Prawdziwa historia

2017 Film
Delphine to poczytna paryska pisarka, która od jakiegoś czasu cierpi na brak weny. Gdy pewnego dnia w trakcie podpisywania książek poznaje tajemniczą kobietę, jej życie zaczyna stopniowo zbaczać z wcześniej wytyczonego toru. Między kobietami rodzi się relacja, która z czasem z przyjaźni zmienia się w toksyczne uzależnienie. Delphine zaczyna tracić kontrolę nad swoim życiem, a wszystko co uważała dotychczas za pewnik, zmienia swe pierwotne znaczenie.
  • Obsada: Emmanuelle Seigner, Eva Green, Vincent Perez, Dominique Pinon, Camille Chamoux
  • Reżyser: Roman Polański
  • Scenariusz: Olivier Assayas, Roman Polański
  • Ostatnio dodana recenzja (krytykkryt.): 10 listopada 2018 (10 dni temu)
  • Ostatnio dodana recenzja (użytkownikużyt.): 4 października 2018 (miesiąc temu)
  • Premiera (kino): 11 maja 2018 (6 miesięcy temu)
  • Premiera (świat): 27 maja 2017 (rok temu)
5.5 10.0 0.0 43
Negatywnie oceniony przez krytyków
  • 52%
    pozytywnych
    recenzji
  • 43
    recenzje
    31 z oceną
  • 16
    pozytywnych
    recenzji
  • 15
    negatywnych
    recenzji
  • 12
    recenzji
    bez oceny
  • 6.7
    Niewątpliwe film dobry, jednak brakuje mu silnego i mocniej zaakcentowanego zakończenia. Polański odwołuje się do znanych i bardzo lubianych przez siebie motywów, takich jak tajemnica, osamotnienie, osaczenie czy dosyć silne sylwetki kobiece, ale dozuje nam emocje trochę oszczędniej niż w swoich poprzednich, kultowych już dziełach.
  • 6.7
    Nic rewolucyjnego, ale jest stylowo i ironicznie.
  • 6.7
    Choć adaptacja powieści Delphine de Vigan należy do słabszych filmów Polańskiego, to i tak lśni w gatunku "psychologiczny thriller". Niemniej jednak jest to światło odbite.
  • 6.0
    Sprawnie zrealizowany film, który ukazuje nam świetną pracę rzemieślniczą, ale zawodzi pod względem treści i przekazu.
  • 6.0
    Nie wykorzystuje w pełni drzemiącego w nim potencjału poprzez źle wyważony scenariusz, ale wciąż ogląda się go przyjemnie za sprawą świetnych ról oraz solidnej reżyserii Polańskiego.
  • 6.0
    Wielka szkoda bo był tu potencjał na świetne rzemiosło. Mimo wszystko warto ten film polecić, w multipleksach nie znajdziecie teraz lepszego filmu rozrywkowego.
  • 6.0
    Roman Polański nie zdyskwalifikował siebie, swojego wyczucia i talentu tym filmem! Nie wiem, czy nawet można to nazwać jakimś wielkim potknięciem. Po prostu - zrobił to co zawsze, to co umie najlepiej, trochę z bumelanctwem i bez dbałości, z poczuciem małego zaangażowania jego, a tym samym naszym w historię.
  • 6.0
    Nie czytałem książki, na której bazowany jest film, ale nie da się odegnać przeczucia, że dostaliśmy u Polańskiego coś uproszczonego do potrzeb gatunkowych. Otwierająca scena podpisywania autografów obiecywała więcej, niż dostajemy. Relacje twórcy z odbiorcami oraz proces twórczy niby są tematami, ale reżyser skupia się za bardzo na utrzymywaniu niepokojącego nastroju - i jakoś to wszystko trywializuje, choć przy tym czyni całkiem łatwostrawnym gatunkowcem.
  • 6.0
    Prawdziwą historię trudno zaliczyć do jego najlepszych dokonań, ale wciąż jest to obraz, który warto zobaczyć szczególnie dla popisowej kreacji Evy Green.
  • 6.0
    Roman Polański utkał swoją opowieść z barwnych nici, które dopiero w finale tworzą dobre wrażenie. Całość może przyprawić o gęsią skórkę, zaskoczyć rozwiązaniem i dać pole do rozważań, choć poszczególne elementy pozostawiają wiele do życzenia.
  • 6.0
    Złożony na podstawie sprawdzonych schematów, które jednak nie wystarczą, aby zadecydować o jego jakości. Nieczytelna dynamika narracji, toporny scenariusz przywodzący na myśl do bólu poprawne filmowe adaptacje znanych powieści oraz związane z tym ograniczenie potencjału aktorskiego produkcji to główne grzechy, jakie legendarny reżyser popełnił podchodząc do realizacji niniejszego projektu.
  • 6.0
    Jest obrazem bardzo sprawnie nakręconym, jednak raczej efekciarskim niż efektownym. Można by powiedzieć, że jego prawdziwy autor to Francois Ozon, a nie Roman Polański, ale byłoby to zbytnie poddanie się logice filmu.
  • 6.0
    Dzieło tylko poprawne, bezpieczne i nieodkrywcze - a momentami nawet tandetne i wybrakowane. Owszem, mogłoby być ciekawe, ale często nie jest.