Nowa wersja serwisu! Listy, wideorecenzje, recenzje użytkowników, powiadomienia i wiele więcej. Sprawdź

Człowiek, który zabił Don Kichota

2018 Film
Reżyser Toby ponownie spotyka Javiera, naturszczyka, który wystąpił w jego debiucie. Uważający się za Don Kichota mężczyzna bierze filmowca za Sancho Pansę.
  • Obsada: Adam Driver, Jonathan Pryce, Stellan Skarsgård, Olga Kurylenko, Joana Ribeiro
  • Reżyser: Terry Gilliam
  • Scenariusz: Terry Gilliam, Tony Grisoni
  • Ostatnio dodana recenzja (krytykkryt.): 10 października 2018 (11 dni temu)
  • Ostatnio dodana recenzja (użytkownikużyt.): 4 października 2018 (17 dni temu)
  • Premiera (kino): 10 sierpnia 2018 (2 miesiące temu)
  • Premiera (świat): 19 maja 2018 (5 miesięcy temu)
6.0 10.0 0.0 35
Pozytywnie oceniony przez krytyków
  • 56%
    pozytywnych
    recenzji
  • 35
    recenzji
    27 z oceną
  • 15
    pozytywnych
    recenzji
  • 12
    negatywnych
    recenzji
  • 8
    recenzji
    bez oceny
  • 10.0
    Dał mi powód i motywację by - jak Don Kichote - ruszyć przed siebie i walczyć, choćby i z wiatrakami. A wszystko w imię piękna wyobraźni.
  • 8.3
    Trudno powiedzieć, czy amerykański reżyser Terry Gilliam oglądał legendarny film Wojciecha J. Hasa Rękopis znaleziony w Saragossie. Ale przyjmijmy, że tak, gdyż w swoim najnowszym dziele Człowiek, który zabił Don Kichota mistrzowsko stosuje metodę płynnego przechodzenia od jednej "rzeczywistości" do drugiej.
  • 8.0
    Po latach czekania na duży ekran trafiła odważna, zabawna i poruszająca baśń o sile wyobraźni - czyli o tym, o czym Terry Gilliam opowiada od lat, drążąc temat z determinacją godną błędnego rycerza. I z każdym kolejnym filmem udowadnia, że ma jeszcze dużo do powiedzenia.
  • 7.0
    Ta powieść jest nie mniej magiczna niż te, które Gilliam proponował chociażby w Przygodach Barona Munchausena. Tyle, że jest to już inna bajka. Dojrzalsza i pełna goryczy.
  • 7.0
    Choć niedoskonałości scenariusza mogą umniejszać wartości filmu jako całości, znakomite kreacje Pryce'a i obdarzonego potencjałem Drivera skutecznie niwelują wszelkie niedociągnięcia i czynią z całego filmu niesamowitą, pełną magii, ciepłą opowieść z charakterystycznym humorem, doskonałą muzyką.
  • 7.0
    Wyszedłem z kina i jestem w szoku. Bo Terry Gilliam bo wielu latach walki z przeciwnościami losu dał nam film bardzo chaotyczny, momentami niezgrabny, ale oszałamiająco dobry.
  • 7.0
    Jest produkcją-marzeniem, stworzoną z pasji i potrzeby serca. Jeśli nadajecie na tych samych falach, co reżyser, kochacie twórczość Cervantesa i potraficie wybaczać potknięcia, będziecie zadowoleni. Reszta albo będzie gdzieś pomiędzy, albo od filmu odbije się zupełnie.
  • 7.0
    Zapewne trudno o inną reakcję na tak długo wyczekiwany i rodzony w bólach film niż lekkie rozczarowanie - poprzeczka zawieszona była bardzo wysoko, w głowach kinomanów projekt pęczniał jako potencjalne opus magnum reżysera, a po tylu latach oczekiwania dostaliśmy po prostu solidny spektakl poruszający ulubione tematy reżysera.
  • 7.0
    Momentami może nie wyszło idealnie, momentami czuć, że po tylu latach ten film chyba powinien być trochę lepszy, ale to wciąż świetna opowieść o zacierającej się granicy pomiędzy rzeczywistością a fikcją, realnością, a marzeniami.
  • 6.0
    To trudny w odbiorze film, bo mamy tu do czynienia z Gilliamowską manierą, gdzie twórca miesza fikcję z fantazją, przeplata przeszłość z teraźniejszością, opowiada o rzeczach ważnych i konfrontuje je z Monthy Pythonowskim sznytem, że "zdarzyć się może wszystko". Jednak przede wszystkim o tym filmie przyjemniej się opowiada niż go ogląda.
  • 6.0
    Dość chaotyczna, nierówna produkcja, której nie brak na szczęście staroświeckiego uroku i ulotnej, trudnej do uchwycenia magii. Tytuł ten potwierdza, że Gilliam zasłużył, jak nikt inny, na zaszczytny order Don Kichota przemysłu filmowego.
  • 6.0
    Pomimo chaotycznego scenariusza i przydługiego metrażu Gilliam zdołał obronić swoją wizję, która przez lata wielokrotnie ewoluowała.
  • 6.0
    Niestety miast trzymać się gorliwie ram absurdu, zachęcony pozytywnym rozwojem wypadków, reżyser wychodzi daleko poza jej granice. Wkracza na nieprzystające do przyjętego stylu rozbudowane tematyczne przestrzenie: ociera się o wątki różnic klasowych, tolerancji religijnej czy nielegalnej imigracji. Taki miks tylko uwypukla przekonanie, iż w śmiałych, lecz nie w pełni uporządkowanych pomysłach, wykonano o kilka nierozważnych kroków za daleko.
  • 6.0
    Co by jednak nie mówić, to najlepszy film Gilliama od wielu lat. Wprawdzie niedomaga pod względem humoru i przygody, ale widać przebłyski niegdyś wielkiego reżysera.
  • 6.0
    Niemal trzydzieści lat zabrało Terry'emu Gilliamowi nakręcenie tego filmu. Ostateczny efekt jest co najmniej dziwny, chociaż niepozbawiony pewnego uroku.

Aktywne