Teraz możesz założyć konto i korzystać z nowych funkcji serwisu.
Obserwuj

Czas Kultury

  • Średnia ocena: ?
  • Pozytywnych recenzji: ?
  • Liczba recenzji: 80 w tym 0 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 0
  • Liczba recenzji negatywnych: 0
  • Średnio ocenia: ?
  • Poziom ocen: ?
  • Najwyższa ocena: ?
  • Najniższa ocena: ?
  • Najbardziej odrębna ocena: ?

Recenzje

  • 7.5
    ?

    Zabicie świętego jelenia 2017

    Bohaterowie Lanthimosa to przede wszystkim zmęczeni, pokiereszowani, oszpeceni walką z nadludzką siłą ludzie, a ich zwycięstwo zawsze okupione jest najwyższą ceną. Podobnie czuję się po obejrzeniu filmu, zmęczony podróżą, mając nieodparte wrażenie, że Lanthimos w "Zabiciu świętego jelenia" nie mierzy się z mitem greckim, lecz ze swoim własnym, opowieścią o wielkich, męskich twórcach filmowych.
  • 6.4
    ?

    Ciambra 2017

    Jest wyjątkowo realistycznym obrazem zamkniętej grupy, która rządzi się własnymi, momentami niezwykle szokującymi, zasadami.
  • 6.2
    ?

    Pewnego razu w listopadzie 2017

    "Pewnego razu w listopadzie" należy traktować jako wstępne rozpoznanie tematu, bardzo powierzchowny ogląd społeczno-politycznej sytuacji panującej w naszym kraju. Jakimowski zatrzymał się jednak na tym, co najbardziej rzuca się w oczy, jest kontrowersyjne i sugestywne - to przemoc rosnących w siłę nacjonalistów, niesprawiedliwość społeczna, opresyjność instytucji.
  • 7.5
    ?

    A Ghost Story 2017

    To kino jasno wyłożone, ale niespotykanie wyrafinowane zarazem: nigdy nie dające przejrzystych odpowiedzi, ale wciąż wzbudzające oczekiwania, że taka odpowiedź wreszcie przyjdzie.
  • 6.5
    ?

    Mother! 2017

    Osobiście bawiłem się na seansie "Mother!" całkiem nieźle - kakofonia dźwięków zadziałała odpowiednio, udało mi się przymknąć oczy podczas co bardziej dosadnego epatowania metaforyką, otworzyć je też szerzej na dosyć szalone atrakcje mające miejsce pod koniec.
  • 6.0
    ?

    Ana, mon amour 2017

    Skromne, autentyczne, trącące emocjonalne struny kino.
  • 7.0
    ?

    Opowieści o rodzinie Meyerowitz (utwory wybrane) 2017

    "Opowieści o rodzinie Meyrowitz" stanowią ważny głos w temacie łagodzenia goryczy. Ikoniczne kody, takie jak credo "z rodziną wychodzi się dobrze tylko na zdjęciach", reżyser wykorzystuje w sposób twórczy, wyrafinowany i świeży.
  • 8.2
    ?

    Blade Runner 2049 2017

    Wielkie kino i nie można mu tego odebrać. Nawet jeśli najlepiej sprawdza się wtedy, kiedy pokazuje nam smutnych facetów w płaszczach poruszających się po przytłaczających sceneriach i zastanawiających się nad naturą człowieczeństwa, zamiast otwarcie o niej mówić.
  • 6.8
    ?

    Mięso 2016

    Na najbardziej podstawowym poziomie "Mięso" to mała wizualna uczta z odpowiednio dozowanym napięciem i należytą dawką ekranowych atrakcji. Ekstrawaganckie inscenizacje prześcigają się tutaj w pomysłowości, a Ducournau ani na chwilę nie zwalnia tempa.
  • 8.1
    ?

    The Square 2017

    Dzięki temu powściągliwemu spojrzeniu "The Square" okazuje się kinem wielkim, opus magnum mistrza międzyludzkich relacji i rachunkiem sumienia spostrzegawczego widza.
  • 7.3
    ?

    Safari 2016

    "Świat byłby zdecydowanie lepszym miejscem bez człowieka" - rzuca w finale tego spektaklu bohater, właściciel i inicjator rancza myśliwskiego na południu Afryki. Po seansie "Safari", jednego z najbardziej wstrząsających dokumentów ostatniego sezonu, który wystawia widza na ciężką próbę, trudno się z tym stwierdzeniem - co ciekawe: płynącym z ust kolejnego oprawcy - nie zgodzić.
  • 6.2
    ?

    Królewicz Olch 2016

    Obraz ten zamyka pewien etap w karierze reżysera, który sam, jako artysta dorasta i w niezwykle spektakularny sposób wchodzi w wiek dojrzały kinematograficznej działalności. Jestem przekonany, że najciekawsze obrazy w twórczości Czekaja są jeszcze wciąż przed nami, a już niebawem będziemy mogli obejrzeć jeden z nich.
  • 7.7
    ?

    Frantz 2016

    Staje się dalece uniwersalnym dziełem o przemożnej sile sztuki, która bez względu na kontekst społeczno-polityczny niesie nadzieję, a czasem nawet ukojenie.
  • 8.2
    ?

    Dunkierka 2017

    Obraz, który porusza niemalże całe ciało, ale akurat nie serce. Nie wszystko musi oczywiście oddziaływać na nas w ten sam sposób, ale wolałbym raczej, żeby było na odwrót.
  • 7.2
    ?

    Mężczyzna imieniem Ove 2015

    "Mężczyźnie imieniem Ove" można byłoby zarzucić, że ostatecznie sprowadza się do banału, wyrażonego niegdyś w tytule filmu Krzysztofa Zanussiego - przecież wiadomo, że życie jest śmiertelną chorobą przenoszoną drogą płciową, a samotność - gorsza od zgodnego trzymania się razem. Ale te niepodważalne prawdy zostały w tym przypadku uchwycone w tak przekonujący, poruszający, a przy tym niezwykle zabawny sposób, że obok dzieła Hannesa Holma zwyczajnie nie da się przejść obojętnie.
  • 7.7
    ?

    Okja 2017

    Pulsuje anarchistyczną energią, są tu i wegańska wrażliwość, i antykapitalistyczny gniew, które w zaskakujący sposób układają się w ciepłą, a przy tym szaloną opowieść o sile przyjaźni, dobroci i kooperacji.
  • 7.9
    ?

    Baby Driver 2017

    Oczywiście "Baby Driver" to wciąż obraz jak najbardziej godny polecenia - pomimo swoich wad, przyciąga do ekranu i zapewnia odpowiednią dawkę niegłupiej rozrywki. W kontekście całej filmografii to jednak jeden z gorszych filmów Wrighta i na pewno najbardziej nierówny z nich.
  • 7.4
    ?

    Lady M. 2016

    To przede wszystkim kinowe doświadczenie garściami czerpiące z innych pozycji, ale na tyle oryginalne, aby skutecznie przyciągnąć uwagę i zaskoczyć nieświadomego nadchodzących atrakcji widza.
  • 7.8
    ?

    Czerwony żółw 2016

    To film w bardzo prostym tego słowa znaczeniu, bez żadnych kruczków i skrótów myślowych. Podczas seansu zaleca się jedynie pozostanie w ciszy, a popcorn najlepiej zostawić przed wejściem.
  • 7.2
    ?

    Zwyczajna dziewczyna 2016

    Gdyby zatem zrezygnować z niepotrzebnego, a nawet szkodliwego dla całości wątku romantycznego, wyrzucić postać niewiernego partnera, uprościć fabułę i oczyścić narrację, to wyszedłby z tego całkiem zgrabny film.
  • 6.0
    ?

    Song to Song 2017

    Mimo uzasadnionych różnic w postrzeganiu Malickowej nomenklatury, "Song to Song" to bez wątpienia całe mnóstwo piękna, składające się na uwodzicielską harmonię obrazów i dźwięków. Doskonałość i higieniczność kadrów Lubezkiego w połączeniu ze ścieżką dźwiękową wędrującą od sasa do lasa - począwszy od rock'n'rollowego "Runaway" Dela Shannona, przez agresywne brzmienie Die Antwoord, aż po "Angelusa" Wojciecha Kilara - nie pozostawiają złudzeń co do unikatowej sygnatury i duchowej siły jednego z najbardziej tajemniczych, a zarazem konsekwentnych artystów w historii amerykańskiego kina.
  • 7.3
    ?

    Martwe wody 2016

    Zamiast na bankiet z czasów la belle époque, reżyser wysłał nam zaproszenie na stypę... własnej twórczości.
  • 7.0
    ?

    Butterfly Kisses 2017

    Pewną reżyserską rękę widać u niego w niemal każdym aspekcie filmu - o świetnym warsztacie świadczy sposób prowadzenia młodych aktorów, a także umiejętność wykreowania niejednoznacznej, sennej atmosfery nieco nierealnego tripu, wywołanego znakomicie dobraną muzyką, czarno-białymi zdjęciami i burzą hormonów targającą bohaterami.
  • 5.5
    ?

    Obcy: Przymierze 2017

    Genetyczna mieszanka o zaskakującej sile - mroczniejsza niż jakikolwiek film gatunkowy ostatnich lat i inteligentniejsza, niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać.
  • 3.4
    ?

    Szatan kazał tańczyć 2017

    Podobno dobre kino musi zakłamywać rzeczywistość, aby było wciągające. Podziwiam antropologiczne zacięcie Katarzyny Rosłaniec, która ostentacyjnie "zapomina" o wdzięczeniu się do widza i z każdym filmem coraz bardziej doczepia się do mało pociągających składników i bohaterów codzienności.
  • 7.5
    ?

    Uciekaj! 2017

    Film ważny, o którym szybko nie zapomnimy.
  • 5.2
    ?

    Bikini Blue 2017

    Filmowi Marszewskiego z pewnością należałoby zaaplikować pigułkę, by się nieco uspokoił i jeszcze raz przemyślał, co tak naprawdę chciał powiedzieć.
  • 8.0
    ?

    Klient 2016

    Studium psychologiczne i tradycje gatunkowe nabrane czubatą łyżką, ostre jak brzytwa dialogi, a do tego soczysty przekrój relacji międzyludzkich zdają się kluczowym składnikami tego filmu - jednego z najlepszych dzieł w karierze irańskiego reżysera.
  • 6.9
    ?

    American Honey 2016

    Kiedy ma się do czynienia z obrazem o tak ogromnej sile rażenia i tak przepastnych możliwościach odbioru, można albo poddać się jego sile i zatopić w bezkresnym oceanie doświadczenia, albo wzruszyć ramionami i pójść dalej, uznając, że takie spotkanie nie jest warte wymaganego wysiłku. Osobiście polecam pierwszą opcję.
  • 5.7
    ?

    Gold 2016

    Co dostajemy więc w cenie biletu na domniemane "Złoto"? Tanią podróbkę, niewprawne fałszerstwo, istny produkt filmopodobny, ma on scenografię, kostiumy, muzykę i aktorów, ale samego filmu tak naprawdę brak.
  • 6.5
    ?

    T2: Trainspotting 2017

    Zamiast halucynogenek i ostrej jazdy otrzymaliśmy tym razem bardzo nieświeżego, odgrzewanego kotleta, którego spożycie może nam przysporzyć co najwyżej niezwykłych wrażeń w toalecie.
  • 6.2
    ?

    Pokot 2017

    Należy do nielicznych filmów, które zmieniają punkt widzenia, stawiają trudne pytania, zmuszają do działania i przede wszystkim wyznaczają zupełnie nowe perspektywy.
  • 8.1
    ?

    Lego Batman: Film 2017

    Najwięcej przyjemności z seansu wyniosą ci, którzy docenią finezję aktorstwa głosowego Willa Arnetta, w swojej interpretacji Batmana mierzącego się z legendą Kevina Conroya i... wygłupami Adama Westa.
  • 6.9
    ?

    Milczenie 2016

    Widowisko, filmowe spotkanie w biblijnym ogrójcu, a zarazem film-pytanie, na które z pewnością wszyscy, nie tylko ci wierzący, w jakimś stopniu potrzebowaliśmy sobie odpowiedzieć.
  • 7.1
    ?

    Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej 2017

    W "Sztuce kochania" zrezygnowano z prostego, uwieczniająco-pomnikowego modelu filmu biograficznego na rzecz fantazji głównej bohaterki o niej samej i jej życiu zawodowym.
  • 8.6
    ?

    Manchester by the Sea 2016

    Choć trwa ona zaledwie chwilę, to właśnie dla tych kilku sekund zadumy, na które tak rzadko znajdujemy czas, warto przybić do portu w Manchesterze.
  • 7.9
    ?

    Elle 2016

    Nieprzystępny, nieatrakcyjny i udający jedynie, że jest erotycznym thrillerem, kryminałem czy perwersyjną komedią. Łączy elementy tych wszystkich gatunków w sobie, by ostatecznie skoncentrować się na portrecie głównej postaci, która mimo wielu cech doprecyzowujących jej charakter ostatecznie pozostaje zagadką.
  • 6.4
    ?

    Powidoki 2016

    Trochę bawi mnie jednak to, że Wajda, który ukochał twórczość Akiry Kurosawy, na ostatnim zakręcie twórczości popadł jakby niechcący w tak staromodny seksizm czy wręcz męski szowinizm, na jaki cierpiał japoński reżyser.
  • 2.5
    ?

    Smoleńsk 2016

    Jakkolwiek dramaturgia i montaż filmu są potraktowane po macoszemu, przekaz pozostaje - samolot rozbił się w Smoleńsku z powodu zamachu i to zrobili "oni". Niestety pod koniec filmu mi się przysnęło i nie wiem, "whodunnit".
  • 8.1
    ?

    Paterson 2016

    Smutne to i śmieszne, ale właśnie w tych kilku humoreskach z życia bohaterów autor "Poza prawem" kontempluje beztroskę i monotonię prowincji.
  • 6.7
    ?

    Lion. Droga do domu 2016

    Cały film jest opowiedziany właśnie subtelnymi emocjami, które dopiero w finale skutkują potokiem łez - ale na szczęście nie są one wywoływane filmowymi sztuczkami, lecz za sprawą siły ciążenia samej opowieści, w której cała paleta uczuć targających Saroo, jego biologiczną i adopcyjną matką oraz pozostałych bohaterów tej nietypowej historii odgrywa pierwszoplanową rolę.
  • 7.3
    ?

    To tylko koniec świata 2016

    Mimo że "To tylko koniec świata" nie jest tym samym kinem totalnym, jakie ujrzałem w "Mamie", to tak autorskiej wizji rodziny w świecie gatunkowych przeklejek można ze świecą szukać.
  • 7.6
    ?

    Zwierzęta nocy 2016

    Dyżurny architekt domu mody Gucci skroił film na miarę swoich najbardziej imponujących kolekcji - szytych złotymi nićmi. Ale przy całym pięknie sycącym nasz wzrok "Zwierzęta nocy" okazują się obrazem nadspodziewanie szorstkim i wizualnie okrutnym.
  • 8.1
    ?

    Nowy początek 2016

    Coraz rzadziej pojawiają się filmy, które potrafią z tak ogranego tematu, jak kontakt z przedstawicielami obcej cywilizacji, wycisnąć więcej niźli jedynie feerię efektów specjalnych. Villeneuve pokusił się o stworzenie niezwykle ambitnego projektu, który choć momentami kuleje, ostatecznie zakończył się sukcesem.
  • 8.0
    ?

    Służąca 2016

    Z powodu rozdawania postkolonialnych ciosów i filozofujących predylekcji, "Służąca" to doskonała zabawka dla intelektualistów, miłośników subtelnej erotyki i kuriozalnej pornografii, lecz średnio pasjonujący i nieznośnie przewidywalny film.
  • 7.6
    ?

    Ja, Daniel Blake 2016

    Patetyczny koniec i jasno wypowiedziana myśl podsumowująca całość seansu zamieniają prostą historię osoby pokrzywdzonej przez los w polityczną broń wymierzoną w tych sprawujących władzę.
  • 7.5
    ?

    Zagubieni 2015

    "Zagubieni" nie są najlepszym dokonaniem czeskiego reżysera. Czasami wpadają w pułapkę zbyt oczywistego humoru, nie zawsze odpowiednio dawkują widzowi informacje, a nie oferują też zbyt wiele pod względem wizualnym, chociaż technicznie stoją na wysokim poziomie.
  • 6.9
    ?

    Komuna 2016

    Chociaż "Komuna" spełnia więc swoje zadanie znakomicie, pozostaje ona jednorazowym doświadczeniem, które raczej nie ma potencjału do pozostania w świadomości na dłużej. Ostatecznie wiemy przecież, że każda epoka musi się skończyć, a życie po prostu toczy się dalej.
  • 5.2
    ?

    Hel 2015

    Pod efektownymi, kolorowymi i różnorodnymi obrazami, którymi kusi "Hel", nie skrywa się żaden sens.
  • 6.0
    ?

    Nieznajoma dziewczyna 2016

    Pozostaje filmem formalnie niespełnionym.
  • 5.8
    ?

    Wróble 2015

    Rúnarsson zaliczył na swej drodze twórczej pierwsze potknięcie. "Wróble" są przejmującym i bardzo ciekawym obrazem, jednak osoba, która poznała esencjonalne krótkie metraże twórcy, może się poczuć jego drugim filmem kinowym wyłącznie rozczarowana.
  • 6.9
    ?

    Zjednoczone stany miłości 2016

    Reżyser, posługując się surową, wyblakłą estetyką, w znakomity sposób przedstawia trudną, nieprzyjazną i pozbawioną uczuć rzeczywistość modernistycznego blokowiska wczesnych lat 90.
  • 6.8
    ?

    Chevalier 2015

    Niestety sam pomysł filmu wydaje mi się dużo ciekawszy niż efekt końcowy. W "Chevalier" sporo jest momentów zwyczajnie nudnych, zaś pointa nie robi zbyt dużego wrażenia.
  • 5.8
    ?

    Neon Demon 2016

    To kino reprezentujące sobą niewiele, pretensjonalne, żenujące, a na domiar złego zimne niczym ciało dziewczyny, które na naszych oczach staje się obiektem nekrofilii.
  • 7.3
    ?

    Kosmos 2015

    Oryginalny, nienachalnie filozoficzny projekt pisarza twórca "Opętania" przerobił na erudycyjną grę, w którą grają bohaterowie, przerzucając się cytatami z Tołstoja, Stendhala, Pasoliniego czy Dreyera. Z tych intelektualno-błazeńskich dysput niewiele jednak wynika poza bufonadą.
  • 7.8
    ?

    Wszyscy albo nikt 2015

    Nie ma tutaj żadnych niejednoznaczności, niczego, nad czym warto by się dłużej zastanowić. Wszystko podaje się widzowi na tacy. Może upały ułatwią przełknięcie tak mdłego dzieła, ale jedno pozostaje pewne: widz po wyjściu z seansu szybko o tym tworze zapomni.
  • 7.3
    ?

    Wojna 2015

    Tak poruszającego reprezentanta gatunku filmów wojennych nie widzieliśmy w kinach od bardzo dawna.
  • 6.3
    ?

    Baby Bump 2015

    Przejaw prawdziwej, niespotykanej już oryginalności i odwagi twórczej, nie zważającej na trendy i wymagania dzisiejszej kinematografii.
  • 7.0
    ?

    Nienasyceni 2015

    To jedna z najbardziej estetycznie spełnionych, aktualnych i odważnych obyczajowo propozycji tego sezonu.
  • 6.5
    ?

    Zakładnik z Wall Street 2016

    Z jednej strony stanowi świetną rozrywkę, z drugiej natomiast - zawiera może niekoniecznie odkrywcze, ale warte wypowiedzenia i znakomicie podane obserwacje na temat współczesnego społeczeństwa, mediów i biznesu.
  • 7.5
    ?

    Ślepowidzenie 2014

    Trzeba jednak oddać Vogtowi, że mimo wtórności formy udała mu się konstrukcja świata wywołującego lęk, a jednocześnie będącego ekwiwalentem rzeczywistości, którą wypełniają różnego rodzaju strachy.
  • 7.4
    ?

    Nasza młodsza siostra 2015

    Koreeda doskonale odnalazł się we współczesnej technice filmowej, zapewniającej mu precyzyjną rejestrację i reprodukcję obrazu.
  • 7.3
    ?

    Opiekun 2015

    "Opiekun" nagle, zamiast cierpliwie prowadzić nas przez hipnotyzujące, momentami ciężkie doświadczenie, łapie nas mocno za rękę i mówi: "Patrz! To jest tak, a nie inaczej!". A jego zadaniem powinno być przecież jedynie pokazywanie - refleksja należy już do samego uczestnika seansu.
  • 7.6
    ?

    Wyznania nastolatki 2015

    "Wyznania nastolatki", skupiając się na konkretnym bohaterze i jego własnym konflikcie, przemieniają się w obraz uniwersalny, trafnie oddający estetykę epoki i poruszający problemy bliskie nie tylko tym, którzy przeżywają akurat trudy dojrzewania.
  • 6.8
    ?

    High-Rise 2015

    Składa się z ciągu spektakularnych scen pełnych dzikiej energii, które nie łączą się w spójną i sensowną całość. "High-Rise" brakuje porządnego narracyjnego szkieletu.
  • 6.9
    ?

    Głośniej od bomb 2015

    W tym kontrolowanym narracyjnym chaosie momentami trudno się połapać. Choć wcale nie z powodu wysokiego stopnia skomplikowania sposobu opowiadania. Nie wiadomo, do czego reżyser dąży, na czym powinniśmy się skupić, kto jest tu najważniejszym bohaterem, z kim należy współodczuwać, a czyją tajemnicę zgłębiać.
  • 6.4
    ?

    Zabójczyni 2015

    Trzy lata temu Wong Kar-Wai stworzył "Wielkiego mistrza", film, który bronił się jedynie wysmakowanymi zdjęciami i scenami walki. Hsiao-hsien Hou w "Zabójczyni" stworzył coś przeciwnego - ocalił swój autorski styl, marginalizując pełne maestrii bitwy i pozbawiając ich niezwykłości. Tym samym udowodnił, że jest nie tylko świetnym reżyserem intymnych, prostych opowieści, ale także na tyle sprawnym twórcą, że nawet twarde konwencje potrafi dostosować do swojego stylu.
  • 6.0
    ?

    Bang Gang 2015

    Energiczną młodzieńczość wyplenia stara jak świat pretensjonalność. Na takie rzeczy aż szkoda patrzeć.
  • 7.0
    ?

    Nawet góry przeminą 2015

    Jia nie byłby sobą, gdyby nie zabawił się w eksperymenty formalne: kwadratowy obraz z pierwszego segmentu zaczyna się stopniowo rozrastać na naszych oczach, aby w ostatniej części przekształcić się w szerokoformatową pustkę sterylnej przyszłości: świat bez odrobiny brzydoty, którą zaludniają smutni Chińczycy na obczyźnie, pozbawieni spójnej tożsamości narodowej i poczucia przynależności.
  • 7.7
    ?

    Lobster 2015

    Lanthimosowi udało się zrobić film o miłości bez miłości i to ona jest wielkim nieobecnym nowofalowego obrazu prawdopodobnie dlatego, że zostaje unicestwiona przez obowiązujący język, przytłoczona przez zestaw norm, stłamszona przez porządek symboliczny - będąc fenomenem pozajęzykowym, po prostu nie może się w nim wydarzyć i uobecnić.
  • 6.7
    ?

    Ave, Cezar! 2016

    Nie można odmówić reżyserskiemu duetowi inteligencji i zręczności w budowaniu świata przedstawionego.
  • 5.9
    ?

    Na granicy 2016

    Kino ulepione z celuloidu - ze znanych tropów, obrazów, rozwiązań. Niby wszystko gdzieś było, każdy element można odnaleźć w innej produkcji, ale całość może chwycić za gardło.
  • 6.8
    ?

    Brooklyn 2015

    Seans mija miło i przyjemnie, wszystko jest na swoim miejscu, ale po wyjściu z kina łatwo o filmie Crowley'a zapomnieć - właśnie przez to, że nie daje nam żadnych tropów, które wymagałyby głębszych przemyśleń.
  • 7.2
    ?

    Fúsi 2015

    Na tle tak zarysowanego, islandzkiego pejzażu nie dziwi, że tylko przybysze z zewnątrz są w stanie dojrzeć w Fúsim, mimo nieprzyjemnego oku wyglądu, wrażliwą istotę.
  • 7.0
    ?

    Barany. Islandzka opowieść 2015

    "Barany..." nie uderzają w wysokie tony, choć ukazana sytuacja jak najbardziej na to zasługuje. W sposób wyciszony pokazują reakcje na wiadomość o wyroku niosącym zagładę wiosce i przemijającej wraz z nią kulturze.
  • 6.6
    ?

    Lucyfer 2014

    Jeśli na poziomie fabuły poczujemy się rozczarowani filmem Van den Berghe'a - jak meksykańscy biedacy niepojętą dla nich nikczemnością Gwiazdy Zarannej - zachwycą nas amoralne ciągoty reżysera.
  • 7.5
    ?

    Anomalisa 2015

    "Anomalisa" raczej nie poprawi nikomu humoru, ale na pewno zostanie gdzieś z tyłu głowy, przypominając o sobie w momentach tego ulotnego "czegoś więcej".
  • 6.8
    ?

    Miara człowieka 2015

    Przerażająca, lecz zgodna z rzeczywistością wizja dzisiejszych czasów, w których przekładając pracę i obowiązki nad moralność, skutecznie pozbawiliśmy się człowieczeństwa. Człowiek przestał być miarą wszechrzeczy, w ujęciu Brizégo jest zaledwie trybikiem w maszynie idealnie działającego systemu, dla którego, przynajmniej w ujęciu reżysera, nie ma żadnej alternatywy.
  • 7.5
    ?

    Nienawistna ósemka 2015

    Jest w równym stopniu maestrią w kreatywnej dekalkomanii, co "Kill Bill".
  • 6.1
    ?

    Swobodne opadanie 2014

    Być może film Pálfiego byłby dużo lepszy, gdyby reżyser, podobnie jak mistrz kinowego surrealizmu Luis Buñuel w "Widmie wolności", zrezygnował z wieńczących każdą nowelkę point i w bardziej swobodny, kontestacyjny sposób potraktował filmową narrację. Mimo wymienionych niedostatków, "Swobodne opadanie" wciąż pozostaje jestem filmem, który ucieszy każdego wielbiciela surrealizmu i absurdu.