wkinach.blog.pl

  • Średnia ocena: 5.8
  • Pozytywnych recenzji: 61%
  • Liczba recenzji: 76 w tym 76 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 46
  • Liczba recenzji negatywnych: 30

Szczegóły

Rozkład ocen

  • 10
  • 9
    4
  • 8
    10
  • 7
    16
  • 6
    16
  • 5
    10
  • 4
    10
  • 3
    4
  • 2
    5
  • 1
    1

Recenzje

  • 3.5
    Bez wątpienia lepiej obejrzeć pierwszy śnieg zza okna niż w sali kinowej.
  • 6.0
    Reżyserowi udała się sztuka wyeksponowania społecznego wyobcowania, z którym na co dzień zmagają się osoby transseksualne. Nie ma w tym filmie żadnej propagandy, czy też przerysowanego problemu, tym niemniej pod względem fabularnym hiszpańsko-chilijska produkcja okazała się tylko niezła.
  • 6.5
    Jakkolwiek doceniam oryginalny pomysł i niemały wysiłek malarzy, to przez większą część seansu nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że całe to przedsięwzięcie jest nieco "przepędzlowane".
  • 7.0
    Bardzo udana kontynuacja legendarnego "Łowcy androidów". Fani kina science-fiction powinni być zachwyceni.
  • 1.5
    Zlepek kuriozalnych i niezwykle mocno przerysowanych scen, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
  • 2.0
    Dno Rowu Mariańskiego to właściwe określenie dla jakości nowego amerykańskiego "dzieła", które od pierwszej do ostatniej minuty jest wcieleniem wszystkiego, co najgorsze w kinie.
  • 5.5
    Niespełniona, choć intrygująca mieszanka kilku gatunków, po której pozostaje lekki niesmak.
  • 4.0
    Zabrakło odpowiedniego realizmu i napięcia, które pozostały w cieniu sztuczności i parodii.
  • 7.0
    Pozycja obowiązkowa i murowany hit jesieni w polskich kinach.
  • 2.5
    Całkowicie niepotrzebna produkcja, którą najlepiej podsumowuje goły tyłek głównego bohatera wystawiony w stronę widzów.
  • 4.0
    Wprawdzie w filmie nie brakowało zabawnych i udanych scen, ale w żadnym wypadku nie tworzyły one intrygującej całości.
  • 9.0
    W kapitalny sposób działa na emocje widza, osiągając poziom wciągalności porównywalny z czarnymi dziurami.
  • 7.5
    Bardzo udany i niezwykle klimatyczny obraz science-fiction.
  • 6.5
    Po niemrawym początku film z każdą kolejną minutą nabierał rumieńców, co ostatecznie doprowadziło do emocjonalnego zaangażowania po mojej stronie.
  • 8.0
    Perfekcyjne budowanie napięcia, ogromny niepokój i oczywista nieoczywistość zakończenia gwarantują brak obojętności po wyjściu z sali kinowej.
  • 6.0
    Bardzo nierówne dzieło, które najpierw ubawi, a następnie zanudzi prawie na śmierć.
  • 5.0
    Reżyser od samego początku karmi nas niemałą ilością banalnych i nieangażujących emocjonalnie scen, które nierzadko sprawiają wrażenie ciut przerysowanych. Intrygujący jest dopiero ostatni kwadrans, ale jak na pełnometrażowy film to chyba jednak odrobinę za mało na oklaski.
  • 7.0
    Oczywiście można przyczepić się nieco do końcowej fazy filmu, czy też niewystarczającego wyeksponowania postaci Abdula, ale w ostatecznym rozrachunku wszelkie mankamenty zostają w pełni zrekompensowane koncertem gry aktorskiej w wykonaniu byłej szefowej Jamesa Bonda.
  • 4.0
    Przeciętnej jakości film dziecięcy z mocno poszarpaną fabułą i średnio udanymi dialogami, a wszystko to zwieńczone zostało kuriozalnym zakończeniem.
  • 6.0
    Miał być klimatycznym thrillerem i był, ale tylko przez ostatnie pół godziny. Wcześniej córka legendarnego twórcy "Ojca chrzestnego" złożyła nam propozycję nie do odrzucenia, zmuszając do prowadzenia walki z sennością.
  • 3.0
    Mocna kawa z przeciekającego kubka oraz nadzieja na obejrzenie w przyszłości dobrego filmu pozwoliły mi przetrwać seans "Valeriana". Obraz ten aspirował do miana wakacyjnego hitu, a tymczasem nie osiągnął nawet poziomu przystawki obiadowej zwanej mizerią.
  • 7.0
    Solidne i wciągające kino społecznie zaangażowane z niekoniecznie wesołą puentą. Po obejrzeniu tego filmu dwa razy zastanowicie się, zanim wezwiecie policję po znalezieniu reklamówki z milionem złotych.
  • 6.0
    François Ozon udowodnił, że w jego bogatej reżyserskiej wyobraźni nie brakuje miejsca na erotyczne szaleństwo. "Podwójny kochanek" to niezwykle intrygujące i zmysłowe doznanie, ale w większości pozbawione fabularnego sensu.
  • 8.5
    Niezwykle przejmująca opowieść o ludziach zmagających się z powojenną traumą. Wciągająca fabuła, kapitalny klimat i wiarygodna gra aktorska uczyniły z kameralnego dramatu wielkie kino.
  • 6.0
    Mimo scenariuszowego chaosu "Dom wygranych" skutecznie obronił się jako odmóżdżająca komedia, dzięki której powiększymy swoje zmarszczki śmiechowe.
  • 5.0
    W pierwszej połowie absurdalna konwencja filmu zdaje egzamin, dopieszczając widza kolejnymi oryginalnymi scenami, które gwarantują świetną rozrywkę w trakcie seansu. Druga połowa to już niestety spore rozczarowanie i zarzut w kierunku scenarzystów, którzy wykazali się kompletnym brakiem pomysłu na rozwinięcie i zakończenie interesującej historii.
  • 8.0
    Film ogląda się w pełnym napięciu, a chwilowe tylko przestoje w akcji nie pozwalają na opuszczenie kina z uczuciem rozczarowania.
  • 7.5
    Pozbawiony jest większości wad, będących cechą charakterystyczną dzisiejszych "straszaków". Fantastyczny klimat i brak irytującego pastiszu sprawiają, że "Annabelle: Narodziny zła" w swoim gatunku bije na głowę współczesne produkcje o demonach.
  • 5.5
    Nieobowiązkowa, ale w miarę interesująca propozycja na wieczorny seans w trwającym przecież nadal sezonie ogórkowym.
  • 2.0
    Pseudointeligenckie kino artystyczne, które dość mocno obraża intelekt widzów.
  • 6.5
    Pomimo średniej jakości scenariusza film zaskarbił sobie moją sympatię dzięki intrygującej warstwie wizualnej oraz kapitalnej ścieżce dźwiękowej, oddającej klimat końca lat 80-tych.
  • 4.0
    Film przeznaczony przede wszystkim dla miłośników czworonożnych pociech z wąsem. Pozostałe osoby mogą zaś potraktować ten dokument jako niezawodny środek nasenny. W moim przypadku częstotliwość ziewania w trakcie seansu była wprost proporcjonalna do ilości bezpańskich kotów błąkających się po Konstantynopolu (obecnie Stambuł).
  • 7.5
    Spektakularne widowisko wojenne z niezwykle mrocznym i niepokojącym klimatem, wgniatające w fotel już od pierwszej minuty seansu. Nie zawiódł reżyserski warsztat Nolana, albowiem poszczególne sceny charakteryzuje olbrzymi realizm, działający mocno na emocje widza.
  • 7.0
    Angażuje emocjonalnie, zaś jego klimat hipnotyzuje niczym wzrok Cezara. "Wojna o planetę małp" to wakacyjna niespodzianka, dla której warto uszczuplić swoje konto i pomaszerować do multipleksu.
  • 3.0
    Zamiast powrotu króla wyszła zwykła błazenada, która przejdzie do historii jako wyjątkowo nieudana krzyżówka "Vabanku" z "Vinci".
  • 8.0
    Nie od dzisiaj wiadomo, że nie ma dobrego horroru bez odpowiedniego klimatu i napięcia. Najnowsza propozycja zza oceanu spełnia te warunki w stopniu niepozwalającym na spokojne wyczekiwanie zmroku po zakończeniu seansu.
  • 9.0
    Debiutancki obraz Williama Oldroyda ma wiele wspólnego z astronomią, gdyż pod względem poziomu "wciągalności" mógłby śmiało rywalizować z czarnymi dziurami.
  • 7.0
    To coś dużo więcej niż zwykły film akcji. Oczywiście nie brakuje w nim pościgów, strzelanin i trupów, ale najważniejsze są muzyka, absurdalne poczucie humoru i niezwykle smakowity klimat.
  • 8.0
    Nie była to wymarzona uczta, tym niemniej "Aquarius" okazał się na tyle sytym filmem, że napiwek dla reżysera byłby wskazany.
  • 4.0
    Stéphane Brizé, czyli reżyser filmu poszedł w ślady głównej bohaterki i wykazał się wyjątkowym nieróbstwem. Film od samego początku ma na celu doprowadzenie widza do irytacji i zniecierpliwienia, co udaje mu się znakomicie.
  • 4.0
    Od samego początku film ogląda się całkiem nieźle, a do głowy co chwilę przychodzą nowe pomysły na rozwiązanie zagadki. Gore Verbinski dopuścił się jednak reżyserskiego oszustwa, albowiem przez większą część filmu mami nas wciągającym klimatem, obiecując gruszki na wierzbie, a tymczasem w ostateczności zamiast gruszek otrzymujemy kopa w tyłek.
  • 8.0
    Rewelacyjne zdjęcia to tylko jeden z wielu elementów, które spowodowały, że "Serce z kamienia" na bank podbije nawet najbardziej skamieniałe serca w sali kinowej. To niezwykle szczery i prawdziwy obraz dorastania z nadspodziewanie autentycznymi rolami głównych bohaterów.
  • 6.0
    Oczekiwania wobec filmu były spore, dlatego też po zakończeniu seansu pozostał pewien niedosyt. Poza cenną lekcją historii "Przyrzeczenie" okazało się bowiem nieco kulawym pod względem scenariuszowym melodramatem, który potrafi zarówno wstrząsnąć jak i znużyć.
  • 7.0
    Od początku trzyma całkiem przyzwoity poziom, zaś jego zakończenie śmiało można ocenić jako znakomite.
  • 6.0
    Rumuńska wersja Big Brothera w familijnym wydaniu z solidną dawką inteligentnego poczucia humoru.
  • 2.0
    Nie mogę powiedzieć, że jestem rozczarowany, gdyż idąc na "Song to Song" doskonale zdawałem sobie sprawę z tego, że jest to film wyreżyserowany przez twórcę "Drzewa życia". Oba te filmy mają jedną wspólną cechę, a mianowicie brak fabuły. Ponieważ zaś jestem w miarę wymagającym widzem to same zdjęcia mi nie wystarczają.
  • 4.0
    O ile sam pomysł nosił jeszcze znamiona intrygującego to jego realizację ciężko nazwać satysfakcjonującą, gdyż przez większość seansu z ekranu aż bije sztucznością, która w połączeniu z głupotą i naiwnością stanowi gwarancję co najmniej lekkiego rozczarowania wizytą w kinie.
  • 7.0
    Ogląda się naprawdę dobrze, a mroczny, niepokojący klimat i pełna niespodziewanych zwrotów akcji fabuła sprawiają, że nawet ciągłe przemarsze z sali kinowej do toalety osób, których pęcherze nie wytrzymują nadmiaru czarnego odrdzewiacza nie są w stanie popsuć przyjemności z patrzenia w duży ekran.
  • 4.0
    Szereg przypadkowo wybranych i zmontowanych scen tworzy bezpłciową produkcję, aspirującą bardziej do miana parodii niż do poważnej filmowej biografii. Niezły jest tylko ostatni kwadrans ale to zdecydowanie za mało, aby zatrzeć negatywne wrażenie.
  • 7.0
    Charakteryzuje się niezwykłym klimatem, który został osiągnięty dzięki kapitalnej ścieżce dźwiękowej i wpadającym w oko zdjęciom. Ogromną zaletą filmu jest również aktorstwo, gdyż obok wspomnianego już Kota świetnie wypada jego filmowa żona, w którą wcieliła się Lianne Harvey.
  • 6.0
    Pomimo wielu plusów nie można jednak oprzeć się wrażeniu, że film nie wykorzystał w pełni swojego potencjału, gdyż w ostatecznym rozrachunku otrzymujemy nieco schematyczny i dość przewidywalny obraz, który trochę postraszy ale i ubawi. Poprawnie zrealizowane kino rozrywkowe, przed którym nie trzeba uciekać.
  • 4.0
    Parodia kryminału z religijną propagandą w tle, a udane sceny w filmie można zliczyć na palcach jednej ręki.
  • 7.0
    Sprawnie nakręcony obraz trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty, pozwalając widzowi chociażby w minimalnym zakresie dostrzec ogromną przepaść jaka dzieli obie Koree oraz dramat zmanipulowanych mieszkańców totalitarnego kraju rządzonego przez Kim Dzong Una.
  • 9.0
    Perfekcyjnie zrealizowany thriller psychologiczny.
  • 2.0
    Fatalne aktorstwo, irytujący montaż oraz pozbawiony wszelkiego sensu scenariusz nie pozwalają na wykrztuszenie z siebie choć kilku pozytywnych słów o najnowszym horrorze w reżyserii Simona Rumleya.
  • 7.0
    Ja odnalazłem w nim przede wszystkim chwilę na oderwanie się od rzeczywistości i rozmyślanie o tym, jak cudownie byłoby wyjść tylnymi drzwiami ze swojego życia i istnieć przez chwilę w pełnej beztrosce.
  • 7.0
    Mroczny i dobrze zagrany kryminał z intrygującymi elementami kina artystycznego.
  • 7.0
    Wymarzona propozycja na nocny seans dla osób o mocnych nerwach i spragnionych prawdziwego kina grozy.
  • 5.0
    Poza kilkoma zabawnymi i przesiąkniętymi absurdem scenami najnowszy film Matta Rossa jawi się jako kuriozalna, pełna sprzeczności i mało przekonująca forma protestu przeciwko konsumpcyjnemu stylowi życia i wszechobecnemu podporządkowaniu możnym tego świata.
  • 5.0
    Fani gatunku powinni być zatem usatysfakcjonowani. Osobom zaś niesympatyzującym z tego rodzajem kina zaleca się raczej daleko idącą powściągliwość w wyborze "Logana" na wieczorny seans.
  • 8.0
    Dzięki znakomitym kreacjom aktorskim, umiejętnie prowadzonej narracji oraz świetnemu i niejednoznacznemu finałowi otrzymujemy film spełniony, po zakończeniu którego staniemy przed koniecznością udzielenia odpowiedzi na pytanie dotyczące wyboru dokonanego przez głównego bohatera oraz próby postawienia się w jego sytuacji.
  • 5.0
    Przyjemne dla oka zdjęcia, energiczne "Raz dwa raz dwa" Maanamu oraz dobre role Agnieszki Mandat, Jakuba Gierszała i Andrzeja Grabowskiego w żaden sposób nie uchroniły filmu przed nijakością.
  • 5.0
    Poza nielicznymi przebłyskami najnowsza produkcja Barry'ego Jenkinsa to nieudana próba stworzenia psychologicznego portretu czarnoskórego homoseksualisty, która niestety bardziej śmieszy niż porusza.
  • 6.0
    Pomimo pięknych zdjęć i dobrej gry aktorskiej Garfielda nie można jednak oprzeć się wrażeniu, że momentami fabuła stoi w miejscu przez co każda kolejna minuta seansu niebezpiecznie przybliża nas do stanu zwanego znużeniem i zniecierpliwieniem. Na szczęście ostatni akt filmu wypada zadowalająco, a poruszające, niejednoznaczne zakończenie skłania widza do refleksji i opuszczenia sali kinowej w milczeniu.
  • 6.0
    Największymi problemami filmu okazały się być dość uciążliwa narracja i niekoniecznie udane dialogi, które swoją chaotycznością sprawiają, że w niektórych momentach seans przemienia się w psychiczną torturę. Tym niemniej trzeba przyznać, iż w filmie nie brakuje ambitnych scen.
  • 5.0
    Natalie Portman zrobiła to co mogła i w żadnym wypadku nie można jej winić za nijakość tego filmu, gdyż nawet najlepsze umiejętności aktorskie nie są w stanie przykryć słabości scenariusza.
  • 6.0
    Pomimo wielu wad "Autopsja Jane Doe" zasługuje jednak na uwagę, albowiem na tle zdecydowanej większości współczesnych horrorów wyróżnia się jedną niezwykle istotną cechą, a mianowicie brakiem totalnego kretynizmu.
  • 8.0
    Dwugodzinny orgazm, stanowiący świetny przykład tego, iż warto kręcić thrillery w starym dobrym stylu.
  • 4.0
    Pseudointeligencki bełkot o niczym z kilkoma zabawnymi scenami w tle.
  • 5.0
    Należy uznać za średniej jakości mieszankę historii burzliwego życia "pierwszej polskiej feministki" z odważnymi scenami seksu w tle oraz kulisami wydania przez nią słynnego bestselleru, ale to wszystko zdecydowanie za mało, aby zachwycić się najnowszą produkcją Marii Sadowskiej.
  • 8.0
    Nie jest arcydziełem i sporo w tym filmie pięknych scen, które najzwyczajniej w świecie nie zachwycają. Wyjątkowość tego musicalu polega jednak na niepowtarzalnym klimacie, osiągniętym dzięki magicznej scenografii, czarującym zdjęciom, a przede wszystkim ujmującej muzyce.
  • 9.0
    Znakomity poziom dialogów w połączeniu z fantastycznym aktorstwem i sprawną reżyserią sprawiają, iż najnowszy obraz Kennetha Lonergana staje się pozycją obowiązkową dla wszystkich miłośników kina.
  • 6.0
    Niezły aczkolwiek niespełniony film, który mimo wszystko warto obejrzeć.
  • 6.0
    Całkiem niezły film o codziennym życiu pełnym schematów i zupełnie nieistotnych wydarzeń, w którym mimo to nie brakuje miejsca na piękno i szczęście.
  • 3.0
    Otrzymujemy więc film, którego obejrzenie aż do samego końca nie sprawia przyjemności lecz stanowi szczęśliwe zakończenie drogi przez mękę w krainie snu.
  • 8.0
    Świetny scenariusz i sprawna reżyseria w połączeniu z rewelacyjnym aktorstwem oraz klimatyczną muzyką sprawiają, iż otrzymujemy film kompletny, po obejrzeniu którego nawet wybredny widz nie powinien narzekać.