Olek Młyński

  • Średnia ocena: 6.9
  • Pozytywnych recenzji: 73%
  • Liczba recenzji: 28 w tym 26 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 19
  • Liczba recenzji negatywnych: 7

Szczegóły

Rozkład ocen

  • 10
    1
  • 9
    2
  • 8
    9
  • 7
    6
  • 6
    1
  • 5
    6
  • 4
  • 3
  • 2
    1
  • 1

Recenzje

  • 8.0
    Nagrodzenie przez nowohoryzontową publiczność takiej świeżości i unikalności wydawało się więc formalnością. Dorzućmy jeszcze nagrodę Inne Spojrzenie na festiwalu w Gdyni: sama nazwa idealnie podsumowuje, za co należy cenić "Photon" najbardziej.
  • 5.0
    Przysłowiowy kolos na glinianych nogach, który pozbawiony fundamentu, czyli porządnie napisanej historii, stara się zamydlić widzowi oczy nadmiarem gwiazd i wybuchów.
  • 8.0
    Dzięki swojej bezkompromisowości ten obraz zapada w pamięć, jak przystało na film Aronofsky'ego. Jest w nim wiele sekwencji, które nie tylko imponują reżyserskim kunsztem inscenizacyjnym, ale także tempem, w którym np. intymna kolacja przeradza się niepostrzeżenie w rozbuchaną do granic możliwości czarną mszę.
  • 7.0
    Inteligentna, z ducha wręcz teatralna, rozgrywka pomiędzy postaciami.
  • 8.0
    Jest w "Po tamtej stronie" wiele scen, które potrafią zdecydowanie wzruszyć, jednak Kaurismäki nie stara się specjalnie rozczulać widza. Największe dramaty przeplata z humorystycznymi scenami i fińskim rockiem, dzięki czemu jego obraz okazuje się finalnie lekką opowieścią o prostocie, oraz o byciu przyzwoitym i dobrym.
  • ?
    Reżyser korzysta z samograjów w postaci walców Szostakowicza czy kompozycji Schuberta, które tylko potęgują poczucie nadęcia i patosu towarzyszącemu całemu seansowi.
  • 8.0
    Mimo wszystko, wiele ze scen zapadnie mi w pamięć na naprawdę długo. Szwed wie, jak za pomocą absurdu, znanego wcześniej choćby z twórczości jego rodaka, Roya Anderssona, stworzyć naprawdę świetne miniatury.
  • 7.0
    Jest w "Fantastycznej kobiecie" parę potknięć, niemniej grająca Marinę Daniela Vega potrafi za każdym razem sprawić, ze film wraca na właściwe tory. Co najważniejsze, Lelio udaje się chwycić widza za serce i wywołać w nim emocje swoją historią. Mało tu odkrywczości i nowatorstwa, niemniej Chilijczykowi należą się wyrazy uznania za stworzenie naprawdę poruszającej fabuły.
  • 8.0
    To przede wszystkim dowód dojrzałości reżyserskiej Anny Jadowskiej. Autorka sprawnie prowadzi widza przez zakręty opowiadanej historii, która choć sama w sobie jest dosyć prosta, zmusza do zadawania sobie wielu pytań.
  • 8.0
    Pomimo tych błędów "Wojna" pozostaje zaskakująco inteligentnym science-fiction, które, choć prowokuje czasami dosyć zabawne interpretacje, może dać trochę do myślenia.
  • 5.0
    Nie ma tu tak pogłębionego portretu miasta jak choćby w fotograficznym projekcie "Humans of New York". Zamiast tego mamy szybkie przeskakiwanie pomiędzy kadrami, w pogoni za duchowym oświeceniem, które chyba gdzieś po drodze Stasikowi jak i widzowi ucieka.
  • 7.0
    Pomimo tych paru finalnych potknięć, Wright świetnie połączył kilka gatunków, tworząc z nich elektryzujący koktajl, który zapewne będzie serwowany jeszcze przez wiele wakacyjnych tygodni w naszych kinach.
  • 9.0
    Mozaikowa układanka z czasem zaczyna się trochę dłużyć, ale można to Filho wybaczyć, bo po krótkich dygresjach powraca konsekwentnie do głównej fabuły, i jego serca, czyli Clary.
  • 5.0
    Być może problemem jest też sama historia: zawiła, z ducha dickensowska, Bildungsroman obfituje w zakręty i zwroty akcji, które jednak z czasem tracą na swojej dramatycznej mocy ze względu na natrętną repetytywność.
  • 10.0
    Autorowi "Śmierci Pana Lazarescu" udaje się coś naprawdę wyjątkowego: z prostego konceptu fabularnego wyciska hektolitry szczerości, humoru oraz frustracji, przez co granica pomiędzy filmem a widzem zostaje sugestywnie zatarta.
  • 7.0
    Kim Ki-Duk sprawnie opowiada historię, nie stroniąc przy tym od swojego znaku firmowego, czyli bardzo brutalnej i obrazowej przemocy. Często popada przy tym w groteskę, która demaskuje absurd całej sytuacji, w której bohaterowie nie potrafią wyrwać się z sieci nienawiści i podejrzeń.
  • 8.0
    Zamiast poszukiwać głębokich myśli, można wybrać się z reżyserką w tę podróż, dla samych wrażeń, pięknych zdjęć i energetycznego soundtracku. I cieszyć się, że Arnold nie mówi nam, jaka to ta dzisiejsza młodzież jest zła i zepsuta.
  • 2.0
    Polecam trzymać się od Personal Shopper z dala, chyba że jesteście fanami twórczości Tommy'ego Wiseau czy Neila Breena, bo w ich okolice tym dziełem zapikował Assayas.
  • 8.0
    Oprócz debaty na temat sposobów wychowywania dzieci Captain Fantastic proponuje widzowi romantyczną historię o nonkonformizmie i akceptacji własnej tożsamości.
  • 7.0
    Z pewnością nie jest łatwą szkolną czytanką. Reżyser wymaga od swojego widza pełnej uwagi. Odpłaca się jednak niekonwencjonalnym flirtem z kinem biograficznym, do którego ostatnio tak twórczo podszedł chyba tylko Miloš Forman w Człowieku z księżyca.
  • 9.0
    Prężenie intelektualnych muskułów jest tu zbędne, wystarczy zwykła otwartość na wspaniały świat i historię, które z ujmującą czułością zostały przedstawione przez reżysera. Nawet ja, choć mam alergię na musicale, wyszedłem z seansu więcej niż cały i zdrów.
  • 8.0
    "Eastern", bo tak niektórzy historycy kina nazywają filmy, których akcja ma miejsce najczęściej na terenie byłego ZSRR i czerpie z westernowych tradycji, rzadko okazywał się udanym projektem. Zapewne klasycznym przykładem byłoby "Prawo i pięść" Jerzego Hoffmana, niemniej reżyserzy często korzystali z tego gatunku w parodystyczny sposób, niespecjalnie starając się dojrzale go eksplorować. Film Grisebach jest zaprzeczeniem tej tezy, udanym przeszczepem zachodniej stylistyki na wschodnią ziemię.
  • 5.0
    Film traktujący siebie nieco zbyt poważnie. Parę przebłysków autoironii przekłuwa balon z patosem, jednak uczucie reżyserskiego nadęcia towarzyszyło mi do ostatnich scen. Antyczna tragedia przeniesiona na amerykański grunt nie może w pełni wybrzmieć, bo stale zostaje zagłuszana przez wyskakującego natrętnie na pierwszy plan Lanthimosa.
  • 5.0
    Najnowsza wolta w stronę lżejszych form wydaje mi się jednak mocno nietrafiona, głównie dlatego że moje poczucie humoru ewidentnie nie rezonuje z tym Francuza.
  • ?
    Jedna z tych pereł bocznych sekcji festiwalu w Cannes, która może zrobić za parę miesięcy dużą karierę w kinach. Sean Baker umacnia swoją pozycję i potwierdza, że jest obecnie jednym z najciekawszych twórców amerykańskiego kina indie.
  • 6.0
    Zwolennicy Edwarda Snowdena dostaną to, czego oczekują, zaś jego przeciwnicy mogą odnieść wrażenie, że autor Wall Street całą historią manipuluje.
  • 5.0
    Przez większość filmu Burton nie wzbija się ponad zwykłe Hollywoodzkie wyrobnictwo, oparte li tylko o dynamiczne prowadzenie historii.
  • 7.0
    Jedno z największych kinowych kuriozów ostatnich lat.