Ludwika Mastalerz

  • Średnia ocena: 5.7
  • Pozytywnych recenzji: 58%
  • Liczba recenzji: 40 w tym 33 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 19
  • Liczba recenzji negatywnych: 14

Szczegóły

Rozkład ocen

  • 10
  • 9
    1
  • 8
    3
  • 7
    12
  • 6
    3
  • 5
    4
  • 4
    4
  • 3
    5
  • 2
    1
  • 1

Recenzje

  • 8.0
    Ukłony w stronę starych fanów są głębokie jak nigdy dotąd, ale połączenie ich z nowymi wątkami bywa w "Zemście Salazara" tak zgrabne, że wciąż chce się zostać na ich okręcie, chłonąc chciwie każdy podmuch wiatru czy odór oddechu nieumarlaka.
  • 7.0
    Reżyser-debiutant z ironicznym wyczuciem zaprzęga horrorowe klisze w służbie społecznej satyry na współczesną Amerykę.
  • 5.0
    Ważne obserwacje reżyser zawiera jednak w bardzo lekkiej, bezpretensjonalnej formie. Trochę szkoda, że zamiast postawić na ciekawszą intrygę twórcy poprzestali na ciągu dość luźno powiązanych humorystycznych gagów, jakby nie ufali do końca w zdolność koncentracji uwagi u współczesnych kilkulatków.
  • 7.0
    Emocjonalna siła "Światła i cienia" bierze się z jego intensywności, rozpiętej gdzieś między katatonicznym milczeniem straumatyzowanej pacjentki i zduszonym, niemym krzykiem tej stawiającej diagnozę własnemu życiu.
  • ?
    Tylko pozornie wydaje się luksusową pralinką dla niszowej gromadki kulturowych konsumentów, tak naprawdę bliższa jest antymetafizycznemu, głęboko humanistycznemu i społecznemu obrazowaniu rumuńskiej "Śmierci pana Lazarescu". Erudyci i koneserzy żywotów królów wiele tu dla siebie nie znajdą.
  • 4.0
    Kto zna serię, ten nie spodziewa się po "xXx: Reaktywacji" niczego ponad niezobowiązującą opowiastkę, której niemrawe fiflaki udają wielkie fabularne wolty, okraszoną tanimi efektami specjalnymi, letnią intrygą, w której napięcie częściej się rozładowuje, niż buduje.
  • 5.0
    Największą zaletą "Alpejskiej przygody" jest jej strona sensualna, czyli to wszystko, co współczesnym kilkulatkom, stale przyklejonym do swoich smartphonów, pokazuje świat odmienny od ich codziennych doświadczeń - życie w małej społeczności, w otoczeniu górskiej przyrody, urozmaicone tradycyjnym świętem Chalandamarz. To trochę za mało na przygodę, ale wystarczająco na małą podróż w nieznane.
  • 3.0
    Wbrew tytułowi "Ciemniejszej stronie Greya" brakuje jakiegokolwiek mroku.
  • 6.0
    Dla debiutującego reżysera "Amerykańska sielanka" to udany start.
  • 7.0
    W swoich najlepszych momentach, przestaje być tylko faktograficznym filmem dokumentującym głośny proces, stając się opowieścią o tym, że nawet najszlachetniejsze postawy etyczne mogą negatywnie wpływać na poznanie rzeczywistości i sprawdzaniu hipotez, nieistotne, czy tematem w centrum jest holocaust, feminizm czy GMO.
  • ?
    Chazelle pożycza sporo z klasycznych musicali, jednak próżno szukać w "La La Landzie" prostej podróży sentymentalnej po ulubionych tytułach.
  • 7.0
    Nie do końca wykorzystany potencjał filmu do komentarza społecznego, wyhamowany przez gatunkowe schematy, nie przeszkadza jednak w czerpaniu przyjemności ze świetnie zrealizowanego kina.
  • 6.0
    Niczym specjalnie nie zaskakuje, ani nie bawi co chwila sytuacyjnym żartem - największa jego siła tkwi w wiarygodnym ujęciu historii, która w lżejszej stylistyce mogłaby się wydawać zbyt cukierkowa.
  • ?
    Gwiezdna saga chyba nigdy nie była tak bliska naszej współczesnej "galaktyce" - z bohaterami, w których można uwierzyć, wybuchami, którymi można się przejąć, i naturą wojennego zwycięstwa, które zawsze przecież okupione jest czyimś cierpieniem i czyjąś śmiercią.
  • 3.0
    Mógłby być o niebo lepszy, gdyby skrawki życia serwowane nam przez bohaterki odsyłały do większej, bardziej intrygującej całości. Tymczasem każdą z postaci można bez trudu upchnąć do szufladki podpisanej jednym słowem-kluczem: "starość", "samotność", "nieadekwatność"...
  • 9.0
    Choć żartów nie brakuje, robią one wrażenie organicznie wplecionych w opowieść, która daleka jest od sielanki filmów Disneya i Pixara.
  • ?
    Przede wszystkim opowieść o codziennych zaniechaniach i egzystencjalnej bylejakości, która niezwalczana rozrasta się jak złośliwy nowotwór.
  • 3.0
    Nie wykracza poza bezpieczną konwencję fabularyzowanej publicystyki przedstawiającej nam opowieść, którą doskonale znamy, nawet jeśli dotąd głównie z facebookowych komentarzy i lektury ograniczonej do skalowania wzrokiem nagłówków gazet.
  • 7.0
    Podziela wady alegorycznych obrazów - nie wystrzega się uproszczeń, sztucznie zaaranżowanych wydarzeń czy zbyt czytelnych metafor.
  • 5.0
    Pozbawiona większych zgrzytów, ale zaledwie poprawnie stworzona kontynuacja przygód Jacka Reachera robi wrażenie filmu zrealizowanego dekadę temu.
  • ?
    Jak ognia unika asymetrii, brakuje tu jakiegoś pęknięcia w gładko prowadzonej narracji czy drobnej rysy w portretach postaci.
  • 8.0
    Humor nie ma tu równoważyć dramatu, ale wybrzmiewać z nim równocześnie.
  • 7.0
    Choć punkt wyjściowy filmu Paula Weitza jest dość pretensjonalny i grozi popadnięciem w niewybredną serię scenek rodzajowych o stetryczałej feministce, "Babka" zaskakująco zgrabnie wymyka się schematom łatwej komedii o przyczynkowej fabule i opiera pokusom przeobrażenia tytułowej bohaterki w śmieszno-straszne monstrum.
  • 5.0
    Dobrze oddaje realia prowadzenia kultowego miejsca spotkań i sposób, w jaki marzenia powoli kruszą się pod naporem zewnętrznych przeciwności, zmuszając do postępowania wbrew swoim zasadom.
  • 4.0
    Ma wszystkie wady blockbustera przy kompletnym braku jego zalet.
  • ?
    Choć pozornie może się wydawać, że pełnometrażowy debiut Deniz Gamze Ergüven jest feministycznym krzykiem przeciwko patriarchalizmowi, w rzeczywistości dotyka dużo szerzej zakrojonej sytuacji.
  • 7.0
    W warstwie emocjonalnej i mitotwórczej pozostawia po sobie silniejszy efekt niż wszystkie zgrabnie zrealizowane produkcje Marvela razem wzięte, a tak ciekawego Batmana jak ten Afflecka nie dostarczył dotąd żaden z jego odtwórców.
  • 7.0
    Kino, w którym dzieje się bardzo dużo, ale najmniej na poziomie fabuły - tę twórcy redukują do minimum, robiąc miejsce dla konfliktów wewnętrznych bohaterów i eksponując subtelne zdarzenia w tle, na które nigdy nie ma miejsca w kinie głównego nurtu.
  • 4.0
    Podąża ścieżką, którą polskie kino środka wydeptało dawno temu i uparcie nie chce z niej zboczyć, ścieżką opowiadania o uniwersalnych sprawach równie uniwersalnymi środkami - takie nużące ignotum per ignotum.
  • 7.0
    Na reżyserskim fotelu znowu zasiadła Sharon Maguire, przywracając historii świeżość, w sposób który nie zawiedzie starych widzów i nie zrazi nowych.
  • 7.0
    Jest czymś więcej niż tylko niezobowiązującą zgrywą. Udowadnia też, że sprawnie zrealizowana komedia jest więcej warta niż średnia, słuszna satyra społeczna.
  • 4.0
    Pędzący po szynach szkolny dramat zmierza w łatwym do przewidzenia kierunku.
  • 7.0
    Alternatywa dla współczesnych animacji głównego nurtu.
  • 2.0
    Intrygująca przestrzeń w filmie Jasona Zady została sprowadzona do roli pierwszego lepszego miejsca akcji horroru ze straszydłami wyskakującymi z regularnością rozkładu miejskiego metra.
  • 8.0
    Twórcy swój światopogląd prezentują jasno i inteligentnie. Dawno nikt z taką gracją nie wcielał w życie poczciwej oświeceniowej zasady "bawiąc, uczyć".
  • 3.0
    Choć w zamyśle "Jak zostać kotem" miał być łączącym pokolenia filmem familijnym, wyszedł z niego obraz dla nikogo - to jedynie zgrzebna kompilacja scen wypełnionych korpogadką z grubo ciosanymi slapstickowymi popisami.
  • 7.0
    Porumboiu ucieka od dokładnych diagnoz i nie wypisuje recepty, nie pokazuje palcem winnych, zamiast tego tworzy oryginalną, bajkową ramę, bliższą nastrojem do absurdystycznych dramatów Ionesco niż surowemu realizmowi nowofalowych towarzyszy.
  • 6.0
    Kameralny, ale ważny film, subtelnie przeciwstawiający się wszystkim, którzy w swoim spojrzeniu na zagadnienie aborcji i macierzyństwa nie potrafią już wyłączyć haseł z transparentów społecznych demonstracji i krzykliwych nagłówków gazet.
  • 3.0
    Silne podobieństwo do gry działa niestety na niekorzyść filmu. Nawet najzagorzalszy wielbiciel oryginału szybko dojdzie do wniosku, że to, co cieszy i inspiruje na monitorze komputera, potrafi bezlitośnie spłaszczyć kinowy ekran.
  • ?
    Reżyser celowo niczego nie objaśnia, stale lawiruje między współczesnością a bezczasowością, bawiąc się społecznym realizmem na równi z symboliczną przypowieścią.