Maciej Bachorski

  • Średnia ocena: 6.2
  • Pozytywnych recenzji: 58%
  • Liczba recenzji: 38 w tym 31 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 18
  • Liczba recenzji negatywnych: 13

Szczegóły

Rozkład ocen

  • 10
  • 9
    1
  • 8
    4
  • 7
    6
  • 6
    7
  • 5
    8
  • 4
    4
  • 3
    1
  • 2
  • 1

Recenzje

  • 7.5
    Przyjemna, odprężająca rozrywka stanowiąca miłą odskocznię od szarpiących nerwy i zawijających umysł w supeł poziomem fabularnych twistów dzieł.
  • 5.5
    Zdecydowanie teatr jednej aktorki. I tak naprawdę tylko to ratuje film Wirkoli od przepadnięcia w mrokach zapomnienia.
  • 6.0
    Przyjemna, letnia rozrywka, w sam raz na weekendowy seans. Do "Baby drivera" w kwestii oryginalności co prawda nie ma szans się zbliżyć, a i ze swojego potencjału nie do końca robi użytek - ale jako niezobowiązujący film do obejrzenia w gronie znajomych, sprawdza się wystarczająco udanie.
  • 8.0
    Jest filmem który potrafi zachwycić, o ile tylko nie dać się zwieść mylnej kampanii promocyjnej. To jedna z tych koncepcji apokalipsy, która bardziej niż na ekranie, ma rozgrywać się w głowach bohaterów i z jej realizacji obraz Trey'a Edwarda Shultsa wychodzi z tarczą. Wielkie-małe dziełko, które zasługuje na zdecydowanie większą rozpoznawalność.
  • 6.0
    Jestem naprawdę zaskoczony, jak kompetentnym filmem okazało się być dziełko Johannesa Robertsa, szczególnie biorąc pod uwagę jego niepoważny start. Zamiast kolejnej głupawej historyjki o zwierzęcych mordercach, dostaliśmy film w którym same rekiny to zaledwie tło dla grozy wynikającej z sytuacji. Czyli dokładnie tak, jak to powinno wyglądać.
  • 4.0
    Bardzo chciałby widza czegoś nauczyć, ale kompletnie mu to nie wychodzi. Bo mimo nawet niezłej realizacji, widz zasypia na półmetku. No chyba, że naprawdę boi się wody - wtedy być może przebrnie przez całość. Wątpię jednak, by uczuciem wieńczącym seans był zachwyt.
  • 3.5
    "Jaskinia" mogła być naprawdę fajnym filmem i po prawdzie stosunkowo niewiele do tego potrzebowała. Już sam setting wykonuje w takich przypadkach połowę roboty - o ile nie zostanie zarżnięty realizacją, bądź słabiutkim scenariuszem. W tym wypadku to pierwsze prezentuje się nieźle. Na drugie jednak lepiej spuścić zasłonę milczenia.
  • 8.0
    Niekoniecznie spodoba się każdemu miłośnikowi kina przygodowego - bo tak naprawdę nie do końca nim jest. James Gray rozgrywa historię przyglądając się konsekwencjom wyborów bohaterów, studiując ich motywacje, a dopiero finalnie ubierając całość w charakterystyczne dla gatunku szaty. I patrząc na film z tej perspektywy, trudno nie uznać go za rzecz kompletną.
  • 5.5
    Nie jest z gruntu złym filmem. Nie wybija się co prawda ponad standard wyznaczony w gatunku, ujmy jednak też mu nie przynosi. Ot, fajnie zrealizowany przeciętniak, któremu można poświęcić 80 minut swojego życia, jeśli na rozkładzie nie mamy ciekawszych zajęć.
  • 6.5
    Przyjemny, niezobowiązujący film na letni wieczór, w sam raz do obejrzenia z grupą znajomych i piwem w dłoni. Jeśli po "Hardcore Henrym" przestaliście wierzyć, że z konwencji filmowych FPS-ów może jeszcze coś ciekawego wyniknąć, jest spora szansa, że seans filmu Smita może to zmienić.
  • 7.0
    Niekoniecznie silący się na poważny przekaz i aspiracje, wyraźnie zainspirowany tuzami gatunku horror, wciąż potrafiący dostarczyć masę atrakcji - pod warunkiem jednak, że potraktujemy go w kategoriach czysto rozrywkowych.
  • ?
    Bardzo solidna ekranizacja jeszcze lepszej powieści. Jeśli jeszcze nie znudziła wam się tematyka zombie, czas zainwestowany w seans tej ubranej w zombie-postapokaliptyczne realia stosunkowo kameralnej opowieści o istocie ewolucji i poznawaniu samego siebie, nie będzie straconym.
  • 8.0
    Znakomity debiut, który ogląda się dosłownie na krawędzi fotela, a jego przygniatająca atmosfera nie pozwala zaczerpnąć głębszego wdechu. Jeśli szukaliście naprawdę dobrego dreszczowca, lepiej nie mogliście trafić.
  • 5.5
    Miała potencjał. Zabrakło jednak sprawności w opowiadaniu wcale niezłej historii, by ten 90-minutowy ciąg podnoszących ciśnienie scen uczynić prawdziwie godnym zapamiętania.
  • 6.0
    Mimo, że nie mogę z czystym sumieniem napisać, że wyszła Verbinskiemu ta fuzja horrorowych podgatunków dokładnie tak jak to sobie zaplanował, już za samą tak rzadką w obecnych czasach próbę stworzenia czegoś odmiennego, należą się brawa.
  • 6.5
    Twórcy nie przesadzają z dosładzaniem rzeczywistości - mimo ciepłego tonu całości, "Kot Bob i ja" ukazuje też mroczniejsze strony egzystencji na skraju ubóstwa, nadając filmowi daleko bardziej realistyczny wydźwięk, niż jedynie kolejnej pokrzepiającej opowiastki.
  • 6.0
    Mimo, że z góry wiemy w jakim kierunku zmierza całość, prosta historia stanowi wystarczająco angażujące tło dla efektownej oprawy.
  • 4.5
    Brak poświęcenia uwagi detalom historii sprawia jednak, że pomimo pędzącej jak huragan akcji i efektownej oprawy, zaangażowania wykrzesać z siebie nie sposób.
  • 7.5
    Tak dobrze zrealizowanego filmu o apokalipsie żywych trupów nie mieliśmy okazji oglądać już od długiego czasu.
  • 9.0
    Pięknie zrealizowany, utrzymany w duchu "Odysei Kosmicznej", kameralny w swej istocie film z nienachalnym (a jakże potrzebnym w tych czasach) przesłaniem, który być może, za kilka(naście?) lat, będziemy stawiali gdzieś obok legendarnego obrazu Kubricka.
  • ?
    Solidny, niszowy przedstawiciel kina grozy traktującego o potworach, który światem filmowym nie zatrzęsie, ale usatysfakcjonuje w szczególności fanów gatunku.
  • ?
    Kawał soczystego, emocjonującego thrillera, pozostawiającego po sobie sporych rozmiarów moralnego kaca, z kołaczącym się po głowie odwiecznym pytaniem o sens wojny. Jeden z bardziej niedocenionych filmów roku.
  • ?
    Ciężko określić, co chciał światu przekazać Kaufman tworząc "Urge". Pomijając już nawet miałkość fabuły przy jej dosłownym rozumieniu, jego dzieło nie sprawdza się też w roli społecznego komentarza - bo obserwacje jakie ma do zaoferowania to w kinie nic nowego.
  • ?
    Choć "Approaching the Unknown" raczej złotymi zgłoskami w historii kinematografii się nie zapisze, nie zmienia to jednak faktu, że Rosenberg to nazwisko na jakie w przyszłości trzeba będzie zwrócić uwagę, a same kulisy powstawania jego filmu są kolejnym prztyczkiem w nos dla wszystkich twierdzących, że bez wielkich pieniędzy nie da się zrobić interesującego przedstawiciela kina gatunkowego.
  • ?
    Jest dokładnie tym, czym nie był najnowszy "Terminator" - angażującym, trzymającym w napięciu i całkiem inteligentnym science fiction. A jeśli dodać do tego przecudny efekt pracy grafików komputerowych - wychodzi rzecz, której fani gatunku po prostu nie mogą ominąć.
  • ?
    Ogląda się znakomicie. Wszyscy pełni obaw mogą spokojnie odetchnąć z ulgą - Nichols nie dał sobie wejść na głowę i to wciąż jego film.
  • 7.5
    Tam, gdzie wiele filmów wycofywałoby się chyłkiem, "Grimsby" dopiero nabiera rozpędu.
  • 7.0
    Mimo pewnej wtórności, najnowszy Bourne jest kinem akcji pod względem realizacyjnym dopiętym na ostatni guzik.
  • 7.5
    Do pełni immersji brakuje tylko podmuchów gorąca buchających widowni w twarze.
  • 8.0
    Wygrywa w tych momentach, kiedy na ekranie panuje absolutna cisza - trudno wtedy nie złapać się na tytułowym wstrzymywaniu oddechu wraz z bohaterami.
  • 4.0
    Fabuła filmu Blakesona trzyma się książkowego oryginału dość wiernie, próżno tu mówić jednak o jakiejkolwiek oryginalności.
  • 5.5
    Brak reżyserskiego wyczucia sprowadza emocjonalny wydźwięk "Łowcy" do poziomu słownych pyskówek rodem z rodzimych "Trudnych Spraw".
  • 5.5
    Konia z rzędem temu, kto po seansie będzie w stanie wymienić imiona choćby trójki głównych bohaterów.
  • 5.5
    Choć "Czas próby" ma swoje momenty, szala zbyt często przechyla się w nim w stronę efektownej oprawy.
  • 5.0
    O ile punkt wyjścia dla fabuły jest całkiem ciekawy, tak już na właściwej, horrorowej części "The Boy" można połamać sobie zęby.
  • 6.0
    Z jednej strony zabawa w nieco inne klocki, z drugiej - wciąż łudząco podobna do tego, co w kinie grozy znamy od lat.
  • 5.0
    Tak jak "Summer Camp" można chwalić za garść próbujących iść na przekór pomysłów, gorzej wychodzi mu już ich realizacja.
  • 4.0
    Filmowy żart klasy C w przyzwoitej oprawie i tylko pod tym kątem można go zasadniczo jakoś wybronić.