Teraz możesz założyć konto i korzystać z nowych funkcji serwisu.
Obserwuj

Nie jestem twoim murzynem 2016

Historia rasizmu w USA na podstawie morderstw trzech znanych Afroamerykanów.
  • Reżyser: Raoul Peck
  • Scenariusz: Raoul Peck
  • Ostatnia aktywność: 3 stycznia 2018 (18 dni temu)
  • Premiera w Polsce: 1 grudnia 2017 (51 dni temu)
  • Premiera na świecie: 10 września 2016 (498 dni temu)
8.2 10.0 0.0
  • Szczególnie polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 100%
  • Liczba recenzji: 18 w tym 12 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 12
  • Liczba recenzji negatywnych: 0
  • Najlepszy film: #7
  • Najlepszy film w 2017: #5
  • Najlepszy film w nowościach: #2
  • Najpopularniejszy film w nowościach: #34

Recenzje

  • 8.3
    Obraz zaangażowany, surowy w ocenie działań białej części społeczeństwa, jej obojętności i nienawiści.
  • 6.0
    Dokument segreguje wiedzę odbiorcy i jeszcze szerzej otwiera mu oczy z niedowierzania, że człowiek człowiekowi zgotował taki los.
  • 8.2
    Całość ogląda się jak świetny dramat społeczny i same zdjęcia potrafią poruszyć dogłębnie wrażliwością widza. W tle cała historia opowiadana jest przyciszonym i poważnym, jak nigdy głosem Samuela L. Jacksona przez co całość wygląda i brzmi na najwyższym poziomie.
  • 8.0
    Imponuje pod względem ilości kulturowych odniesień, z których jest utkane. Peck, niczym najlepszy filmowy eseista, ilustruje narrację Samuela L. Jacksona scenami z filmów ze złotej ery Hollywood.
  • ?
    Wielką wartością filmu Pecka jest decyzja, by użyć postaci Jamesa Baldwina jako medium, które pozwala na nowo ująć sytuację w pewne ramy. Tego bowiem dzisiaj brakuje - nie danych, faktów, liczb, ale perspektywy, która pozwala je zrozumieć.
  • ?
    Świetna, poruszająca produkcja o nierówności rasowej w Stanach Zjednoczonych, przedstawiona w wyjątkowej formie.
  • ?
    Hipnotyczny kolaż obrazu i tekstu, który wychodzi daleko poza kronikarską eseistykę, a nawet poza doświadczenie ściśle afroamerykańskie.
  • 9.0
    Warto zobaczyć, do czego zdolni są ludzie, którzy uważają kogoś za gorszego od siebie pod względem etnicznym, narodowym, rasowym itp. Bardzo trudno oglądać "Nie jestem twoim murzynem" mając świadomość, kto jest teraz prezydentem USA i widząc, co się ostatnio dzieje w Polsce.
  • 9.0
    Przekłada filozofię Baldwina na język obrazu i dodatkowo spina współczesnym kontekstem. Unika wielkich słów, stawia na subiektywną perspektywę, ale jeśli trzeba, pokazuje aktualność, przeoraną konfliktami rasowymi Amerykę A.D. 2015.
  • 10.0
    Budzi żal, bunt, gniew, taką całkiem pierwotną niezgodę. Jeśli już płakać w kinie, to na takim filmie. I żeby na łzach się nie skończyło.
  • 8.3
    Wybitny, nominowany do Oscara dokument haitańskiego reżysera Raoula Pecka oparty jest na nieopublikowanym tekście afroamerykańskiego pisarza Jamesa Baldwina.
  • 8.0
    Sprawność, w jaki ten bogaty, głęboko humanistyczny przekaz pomieszczono w trwającym ledwie półtorej godziny filmie dokumentalnym, budzi wielki szacunek.
  • 8.0
    Baldwin oddał honor kolegom w najlepszy z możliwych sposobów.
  • 7.0
    Znakomita robota reżyserska - łączenie archiwaliów, fragmentów filmów, zdjęć, rysunków, komiksów ze słowem jest tu kluczowe. W ten sposób Peck stworzył wideoesej, który nie tylko zdaje sprawę z intelektualnego bogactwa myśli Baldwina, ale sam w sobie staje się wyrafinowanym przekazem o autonomicznej wartości.
  • ?
    Hipnotyzująca narracja zabiera odbiorcę w podróż przez historię czarnoskórych w USA. Jest to równie delikatne w formie, co przygnębiające w treści.
  • 9.0
    To coś więcej niż film dokumentalny. Dzięki filozoficznym analizom Jamesa Baldwina "Nie jestem twoim murzynem" ogląda się z przejęciem.
  • ?
    Choć Baldwin pisał swój tekst blisko czterdzieści lat temu, zaskakuje, jak wiele z jego obserwacji można by przełożyć na rzeczywistość A.D 2017. W Ameryce w epoce Trumpa, kiedy rasizm i ksenofobia są nie tylko tolerowane, ale stają się elementem politycznej debaty, przesłanie pisarza wydaje się wyjątkowo aktualne.
  • ?
    Broni się mądrymi, przepięknymi i celnymi refleksjami Jamesa Baldwina, u którego smutek i melancholia mieszają się ze wściekłością i wojowniczym podejściem do sprawy.