Teraz możesz założyć konto i korzystać z nowych funkcji serwisu.
Obserwuj

Tamte dni, tamte noce 2017

Nastoletni chłopak zakochuje się w gościu, który przyjechał na wakacje do jego rodziców.
  • Reżyser: Luca Guadagnino
  • Scenariusz: James Ivory
  • Ostatnia aktywność: 14 lutego 2018 (6 dni temu)
  • Premiera w Polsce: 26 stycznia 2018 (25 dni temu)
  • Premiera na świecie: 22 stycznia 2017 (394 dni temu)
7.9 10.0 0.0
  • Szczególnie polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 97%
  • Liczba recenzji: 47 w tym 36 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 35
  • Liczba recenzji negatywnych: 1
  • #70 najlepszy film
  • #4 najlepszy film 2018 roku
  • #9 najlepsza nowość
  • #92 najpopularniejszy film
  • #4 najpopularniejszy film 2018 roku
  • #9 najpopularniejsza nowość

Recenzje

  • 10.0
    Jeden z najbardziej uczuciowych filmów, jakie w życiu widziałem. Letnia aura unosi się w powietrzu, erotyczne napięcie można wyczuć na swojej skórze. Oczy mi się świeciły na widok włoskich wakacji, pełnych spokoju, błogiego nic nie robienia i słońca w sadzie morelowym, a historia Elia i Olivera zwyczajnie złamała serce.
  • 10.0
    Film, od którego nie można oderwać oczu. Przeżycie do rozpamiętywania.
  • 10.0
    Magiczna odtrutka na zbyt uproszczone kinowe romanse i niespecjalnie wiarygodne ekranowe związki.
  • 9.0
    Jestem od początku do końca zachwycona.
  • 9.0
    Bez chamskiej gry na sentymentach. I to chyba największa zaleta filmu Guadagnino - autentyczne uczucia i emocje płynące z ekranu i rozgrzewające widza.
  • 9.0
    Film mistrzowski, który w pełni wykorzystuje melodramatyczną konwencje, tworzy kompletne, hipertekstualne dzieło korzystające nie tylko z filmowego dorobku, ale z całej europejskiej kultury, ani na moment nie tracą sprzed oczu człowieka i jego problemów.
  • 9.0
    Mądry, hipnotyczny, zapadający w pamięci, uniwersalny obraz.
  • 9.0
    Od samego początku filmu można poczuć atmosferę romansu i namiętności, potęguję ją lato, piękna przyroda i sztuka, które działają na zmysły. Widz staje się świadkiem wspaniałego, letniego romansu, ale dobrze wie, że już za moment trzeba się będzie rozstać z tym obrazkiem.
  • 9.0
    "Tamte dni, tamte noce" są tak świetne, że nawet gdy w dość jasny sposób Guadagnino wykłada pod koniec filmu jego sens, to robi to w jednej z najlepszych scen.
  • 9.0
    Nie używając wielkich liter, mówi o rzeczach wielkich, nie rozpustnie, ale pięknie i niesamowicie energicznie - bez prostych chwytów.
  • 9.0
    Reżyser ożywia zmysłowe opisy Acimana w szalenie atrakcyjny sposób, wywołując w widzu pragnienie natychmiastowego przeniesienia się w ciepłe rejony Bergamo.
  • 8.3
    Zmysłowo i z czułością o pożądaniu i bliskości.
  • 8.0
    Wspaniale sfotografowany, często odważnie, pełen poezji, literackiej mądrości, przenikliwości jest nie tylko czułym melodramatem i filmem o dojrzewaniu. Tamte dni, tamte noce dostarczają wiele.
  • 8.0
    Choć prezentowana historia wydawać się może trochę zbyt naiwna czy schematyczna, nie wpływa negatywnie na odbiór produkcji. Wciąż po seansie mamy nadzieję, że ktoś zwróci się do nas swoim imieniem.
  • 8.0
    Choć to dzieło bez wątpienia wysmakowane i zachwycające wizualnie, to jednak ciężar intelektualny i egzystencjalny ma znacznie niższy niż próbuje nam wmówić, a i stężenie pretensjonalności jest w nim ciut za duże.
  • 8.0
    Tak zmysłowego gejowskiego romansu jeszcze w kinie nie było.
  • 8.0
    Mądry, zmysłowy, wciągający, fascynujący i zwyczajnie piękny film o tym, co najważniejsze.
  • 8.0
    Guadagnino zdaje się jak nikt rozumieć urlopową wyjątkowość.
  • 8.0
    Nie dość że oparte na powieści, to jeszcze szafujące niemalże akademicką ikonografią, tymi wszystkimi wypełniającymi drugi plan szeregami woluminów i czytanymi przez bohaterów w ciepłe letnie dni klasykami. A przy tym jednak kino "kinowe", generujące niemal całą dramaturgię z gry spojrzeń i gry ciał, z napięcia między tym, co widać a czego nie.
  • 8.0
    Nie zdziwcie się, gdy posypią się dla niego nominacje do Oscara.
  • 8.0
    Wyciszone, dumne i artystycznie dopieszczone, dzięki czemu forma nie stanowi przerostu nad treścią, a film staje się pewną magiczną podróżą do historii z przeszłości, która równie dobrze mogłaby się wydarzyć dzisiaj.
  • 8.0
    Subtelny, łagodny, urokliwy, pełen ciepła i zrozumienia. Na dodatek taki, który dość dobrze zarysowuje dylematy swoich bohaterów i pozwala widzowi wczuć się w sytuację przedstawioną, mamiąc przy tym zmysły ciekawymi zagraniami formalnymi. Wyśmienite Kino!
  • 7.5
    Bardzo dobry film, seans obowiązkowy dla spragnionych emocjonalnej szczerości w kinie. Niespieszna, refleksyjna podróż z niewyobrażalnie zniewalającym, katartycznym finałem.
  • 7.5
    Ten poruszający, wciągający i hipnotyzujący melodramat nie sprawił, że spadłem z krzesła, ale skłamałbym mówiąc, że ostatnia scena nie wpłynęła w jakikolwiek sposób na stan moich w miarę ustabilizowanych emocji.
  • 7.5
    Z wielkim bólem serca podchodzę więc do oceny filmu Guadagnino, gdyż rozochocony rewelacyjną pierwszą połową, dostałem po łbie maczugą drugiej części. Kompromisy i ustępstwa na jakie się wówczas zdecydowano może i byłby do zaakceptowania, gdyby nie fakt, że początek obiecywał nam znacznie ambitniejszą rozrywkę.
  • 7.0
    Nie jest tak subtelny jak Moonlight, jednocześnie zaś nie jest tak dosadny jak Brokeback Mountain. Stanowi coś pomiędzy - angażuje, przyciąga do siebie, a przy tym trzyma na lekki dystans, żeby nie pozwolić sobie na nadmierne granie na emocjach.
  • 7.0
    Doceniam cudowną aurę, jaką udało się reżyserowi stworzyć w tym filmie - jego erudycyjne igraszki z widzem, cudne zdjęcia, fantastyczne kostiumy.
  • 7.0
    Niestety produkcja mimo świetnego poziomu wykonania i wspaniałych kreacji aktorskich nie jest wolna od wad. Scenariusz autorstwa, wspomnianego już, najbardziej brytyjskiego z amerykańskich twórców, 89-letniego weterana bywa dość zachowawczy.
  • 7.0
    Jest homoerotycznym romansem, mimo to stanowi jednak całkiem zręcznie opowiedzianą historię o miłości, konfrontacji ze swoimi pragnieniami i dojrzewaniu.
  • 7.0
    Pachnący upałem, brzoskwiniami i klasyczną sztuką romans odważnie podejmujący wciąż kontrowersyjny temat.
  • 7.0
    Bardzo interesująca produkcja, która wygrywa swoim minimalizmem, a także doskonałymi kreacjami aktorskimi, które zapadają w pamięć na długo po seansie.
  • 6.7
    Twórca "Nienasyconych" - specjalista w ukazywaniu pożądania w sposób subtelny i wyrazisty jednocześnie - potrafi sprawić, byśmy oblali się potem w oczekiwaniu na spełnienie pragnień. "Tamtym dniom, tamtym nocom" brak jednak werwy opowiadania, chęci poznania nie tylko ciał bohaterów i zapachu ich skóry, ale też zrozumienia ich jako osób.
  • 6.7
    Cudownie pokazuje rozkoszny, estetyczny, subtelny taniec, lecz nawet najpiękniejsza choreografia nie zastąpi emocjonalnego ognia i prawdziwej bliskości.
  • 6.7
    Doceniam intelektualną grę z widzem. Erudycyjne odniesienia do poezji, rzeźby, filmu zadowolą wykształconego widza. Porażający jest też finałowy monolog ojca. Jednak ostatecznie ten romans jest banalny.
  • 6.0
    Mimo licznych zalet "Call me by your name" nie wywarł na mnie takiego wrażenia, jakiego spodziewałbym się po filmie tak powszechnie wychwalonym. Cierpi na stosunkowo wiele mankamentów, a szkoda bo zarówno temat, jak i przesłanie są naprawdę ciekawe.
  • 5.0
    Nie mają jednak niewinnej, tragicznej, obezwładniającej mocy tamtej miniatury sprzed wojny - także dlatego, że Armie Hammer, choć jest aktorem pięknym i nienagannym, nie kryje w sobie żadnej głębi i tajemnicy, która mogłaby nas zafascynować na czas seansu.
  • ?
    Tak najzwyczajniej i najprościej - to jest piękna historia miłosna...
  • ?
    Rozbuchany kolorystycznie i wizualnie ekran oddycha tamtymi dniami i nocami - tamtym latem.
  • ?
    Pozwala na istną orgię zmysłów. "Tamte dni, tamte noce" to esencja sensualnej twórczości Włocha - wyciśnięta niczym morela w jednej ze scen erotycznych.
  • ?
    Na ekranie widać idealnie uchwyconą miłosną magię i to nic, że film jest długi, tempo powolne, a dramatyczne zwroty akcji w tym świecie nie istnieją.
  • ?
    Postawił na proste przedstawienie zasadniczej treści książki Acimana - miłość w młodym wieku jest wyjątkowym i pięknym doświadczeniem bez względu na orientację seksualną.
  • ?
    Dopełniają "trylogię pożądania" Luki Guadagnino, jednak inaczej niż w jego poprzednich filmach namiętność nie jest tutaj siłą rujnującą relacje oraz obnażającą swą fasadowość, lecz zrównana zostaje z erotycznym i emocjonalnym momentem transgresji, będąc impulsem do stawania się kimś innym.
  • ?
    Okazuje się jednak czymś znacznie donioślejszym niż kolażem efektownych pocztówek z czasów młodości reżysera. Pozornie niezobowiązująca historia o wakacyjnym romansie staje się w rękach Guadagnino opowieścią o okresie, w którym miłość znaczyła coś zupełnie innego niż dziś.
  • ?
    Portretują rodzące się gejowskie uczucie, ale unikają typowych dramatów i sensacyjnej otoczki często występującej w filmach o takiej tematyce, skupiając się za to na zniuansowanej relacji pomiędzy dwójką bohaterów, ale też poświęcając wystarczająco dużo uwagi postaciom pobocznym, żeby tchnąć życie w otaczający ich świat i nadać mu kolorytu.
  • ?
    Sensualna podróż do wnętrza bohaterów, gdzie sceneria zdaje się być dla oka odbiorcy niemal jak obraz. Piękno sztuki pokrywa się tu z pięknem uczuć, którymi darzą się bohaterowie.
  • ?
    Tak zmysłowy, że aż po palcach spływa, lepką słodycz zostawia na skórze jak dojrzałe brzoskwinie, które wszyscy tu jedzą, czasem nie tylko jedzą, ale o tym cicho sza.
  • ?
    Zarówno seksowny i emocjonalny, ale też poetycki i melancholijny. Najlepszy w karierze włoskiego filmowca.