Ptaki śpiewają w Kigali (2017)

6.8 10.0 0.0
  • Polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 91%
  • Liczba recenzji: 30 w tym 22 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 20
  • Liczba recenzji negatywnych: 2

Szczegóły

Polska ornitolog pracująca w Rwandzie ratuje młodą dziewczynę z plemienia Tutsi.
  • Reżyser: Krzysztof Krauze, Joanna Kos-Krauze
  • Scenariusz: Krzysztof Krauze, Joanna Kos-Krauze
  • Premiera w Polsce: 22 września 2017 (27 dni temu)
  • Premiera na świecie: 4 lipca 2017 (107 dni temu)

Rozkład ocen

  • 10
  • 9
  • 8
    5
  • 7
    7
  • 6
    8
  • 5
    1
  • 4
    1
  • 3
  • 2
  • 1

Recenzje

  • 8.3
    Niewdzięczny, trudny w odbiorze, ale głęboko przemyślany, mądrze ułożony, ściśle łączący formę z treścią.
  • 8.0
    Poruszający do głębi, intymny, choć dotyczący spraw globalnych, dramat o utracie, która może mieć różne formy, zawsze jednak, jest bolesna, a wyjście z traumy nie jest rzeczą prostą.
  • 8.0
    Trafiające w punkt wypełnienie idei kina stylu zerowego, w którym filmowa forma nie ma większego znaczenia, ustępuje pod naporem opowiadanej fabuły, zdarzeń i misternie plecionej pajęczyny wątków centralnych postaci.
  • 8.0
    Treść oraz forma współgrają w idealnej symbiozie i chociaż stawiają widzowi duże wymagania, to warto na "Ptaki śpiewają w Kigali" spojrzeć nie tylko jak na opowieść o fragmencie życia dwóch kobiet, lecz także jak na kinematograficzne dzieło sztuki oraz na odmienne od na przykład "Wołynia" podejście do tematu masowych morderstw niewinnych ludzi.
  • 8.0
    Kino trudne, wymagające oraz nieprzyjemne. Seans może boleć, wstrząsnąć czy odrzucić, ale na pewno nikt nie przejdzie obok filmu Krauzów obojętnie.
  • 7.5
    Nie jest to film łatwy w odbiorze. "Ptaki śpiewają w Kigali" to minimalistyczny, wyciszony i mocno awangardowy obraz.
  • 7.0
    Na szczególną uwagę zasługują zdjęcia, sam pomysł oraz sposób, w jaki nakręcono film.
  • 7.0
    Dobry film i co najważniejsze niezwykle uniwersalny, który trafi zarówno do polskiego, europejskiego jak i amerykańskiego widza.
  • 7.0
    "Ptaki..." zaczynają się tam, gdzie większość podobnych filmów dobiega końca. Zamiast rekonstruować na ekranie sam proces ludobójstwa w Ruandzie, polscy twórcy opisują "krajobraz po bitwie", opowiadają o traumie, żałobie, a w końcu także i o zdolności do przebaczenia.
  • 7.0
    Nie są tak skutecznie poetyckie niestety, jak poprzednie filmy autorów i zmieniają po drodze trochę sposób opowiadania, jednak nie wykorzystują obrazów z wielkiego dramatu, by pokazać skutecznie dramat. I to jest sztuka filmowa.
  • 7.0
    Spełniony, przemyślany w najdrobniejszym szczególe, a przy tym lodowaty i nieprzystępny - celowo nieprzyjemny i odrzucający. Nie chce wzbudzać łatwego szoku, ani automatycznie wymuszonego współczucia - dlatego jest szczery i skupiony na tym, co najważniejsze.
  • 7.0
    Chociaż film "Ptaki śpiewają w Kigali" nie jest dziełem na miarę "Długu" lub "Placu Zbawiciela", bez wątpienia zawiera on najlepsze cechy filmów Krauzów: psychologiczną wiarygodność przedstawionych postaci oraz formalną perfekcję.
  • 6.7
    Krauzowie poprowadzili swoje dzieło konsekwentnie i z pomysłem. Nawet jeśli nie zawsze przekonują, warto się z ich wizją zmierzyć.
  • 6.7
    Oszczędna, minimalistyczna narracja podkreśla medytacyjny charakter zaskakująco skromnego, ale dojrzałego filmu.
  • 6.7
    "Ptaki śpiewają w Kigali" są jak nagły, przeszywający ciszę krzyk.
  • 6.0
    Są obrazem bardzo aktualnym. Kto wie, może nawet bardziej aktualnym dziś niż dziesięć lat temu.
  • 6.0
    W kontekście śmierci wybitnego polskiego reżysera jest to bardzo osobiste dzieło, stąd wyrozumiale podchodzę do zdystansowania Joanny Kos-Krauze wobec opowiadanej historii. Niemniej nie mogę wybaczyć tego, że tak ważny i trudny temat został przedstawiony w sposób nie wywołujący emocji.
  • 6.0
    Cichy i bardzo kameralny film. Trochę za długi i delikatnie rozczarowujący, ale wciąż obowiązkowy.
  • 6.0
    Na pewno warto, mamy bowiem do czynienia z tematyką jeszcze w polskim kinie nieporuszaną, odważną i na swój sposób oryginalną. Trzymam kciuki, by taka forma dotarła do jak największego grona odbiorców i by ich zachwyciła.
  • 6.0
    Filmowi udaje się uniknąć sentymentalnego patosu i jednoznaczności, ale stylizowany na slow cinema cierpi z powodu wszelkich jego słabości.
  • 5.0
    Aktorki nie tylko mocno wchodzą w swoje postacie, ale też czysto, energetycznie i delikatnie zarazem oddają wyjątkowość relacji pomiędzy Anną i Claudine, poszukujących oczyszczenia, wyzwolenia z przeszłości, a jednocześnie płacących za nią wysoką cenę. W dużej mierze dzięki nim ten nieprecyzyjny, chaotyczny film zyskał wymiar uniwersalny, domagający się od widza empatii, także w kontekście współczesnej, przepastnej rzeki uchodźców.
  • 4.0
    Smutek może ogarnąć, że ostatni film tak wielkich ludzi kina jak Krzysztof Krauze i Krzysztof Ptak jest po prostu nie do końca zrealizowanym produktem. Nudny, chaotyczny i pozbawiony spójnej historii.
  • ?
    "Stawia opór" pod względem formalnym, tworzy stylistyczną barierę między światem przedstawionym a odczuciami widza. Myślę, że taki był reżyserski zamysł - pokazać izolację jednostek pogrążonych w syndromie stresu posttraumatycznego.
  • ?
    Ostatniemu filmowi Krzysztofa Krauzego i Joanny Kos-Krauze może być trudno powtórzyć sukces "Placu Zbawiciela" czy "Papuszy". A jednak "Ptaki śpiewają w Kigali" warto zobaczyć z co najmniej dwóch powodów - fenomenalnej Jowity Budnik i samej tematyki filmu, która w ogarniętej kryzysem migracyjnym Europie nabiera wyjątkowego wymiaru.
  • ?
    "Ptaki" globalizują naszą historyczną świadomość, pozwalają umieścić polskie myślenie o takich zjawiskach jak ludobójstwo poza naszym własnym wschodnioeuropejskim kontekstem.
  • ?
    "Ptaki śpiewają w Kigali" nie są rozrachunkiem z przeszłością - rozrachunek zakłada bowiem wyliczenia zysków i strat, podsumowanie i zamknięcie "bolesnego rozdziału". Opowiedziana tu historia - kameralna a zarazem mająca bardzo szeroki kontekst - jest jak otwarta rana, która nawet jeszcze nie zamieniła się w bliznę.
  • ?
    Ostatni wspólny film Krauzów ociera się o doraźną publicystykę, ale to dzieło znacznie głębsze, właściwie traktat o uniwersalnych wartościach, przy tym odważnie wpisany w poetykę kina awangardowego.
  • ?
    Krauzowie wybrali rozwiązanie najlepsze z możliwych. Postawili na namysł zamiast scen przemocy, metaforę w miejsce dosłowności.
  • ?
    Mocny komentarz do współczesnej sytuacji politycznej w Europie. Ale przede wszystkim - rozdzierająca opowieść o życiu przygniecionym przez cierpienie.
  • ?
    Film o ogromnej dyscyplinie. Dzięki Budnik i Umuhire naładowany jest emocjami. A jednocześnie Joanna Kos-Krauze opowiada tę historię bez patosu i sentymentalizmu. Chłodno, z dystansu, pozwalając widzowi samodzielnie myśleć.