Polska

Na układy nie ma rady 2017

Kiedy Marek dostaje propozycję, jaką jest posada drugiego wiceministra, jego dotychczasowe życie diametralnie ulega zmianie.
  • Reżyser: Christoph Rurka
  • Scenariusz: Piotr Czaja
  • Premiera w Polsce: 8 września 2017 (74 dni temu)
  • Premiera na świecie: 4 września 2017 (78 dni temu)
  • Ostatnia aktywność: 10 października 2017 (42 dni temu)
1.8 10.0 0.0
  • Szczególnie niepolecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 0%
  • Liczba recenzji: 11 w tym 11 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 0
  • Liczba recenzji negatywnych: 11
  • Najgorszy film: #2
  • Najgorszy film w 2017: #1
  • Najgorszy film w nowościach: #1
  • Najpopularniejszy film w nowościach: #55

Recenzje

  • 1.0
    Totalny niewypał, który za wszelka cenę stara się bawić, a budzi jedynie niesmak i odczucie żenady. Dla własnego dobra, szeroko go omijajcie.
  • 5.0
    Niemal każdego bohatera mam ochotę udusić za wypowiadane kwestie, które niby mają bawić, w praktyce jednak irytują.
  • 1.5
    Stuminutowa produkcja pozbawiona choćby jednego zabawnego gagu doprowadza do snucia myśli na temat bezsensu istnienia, co może stanowić jeden z nielicznych atutów produkcji.
  • 1.7
    Na takie filmy rada jest jedna: omijać, omijać jeszcze raz omijać!
  • 2.0
    Ta komedia próbuje śmieszyć, ale jakoś tak niemrawo, niejajecznie, kompletnie nieskutecznie. Nie jest żenująca jak Kac Wawa i nie serwuje dowcipów na poziomie klozetu - raczej takie rodem z najsłabszych polskich seriali telewizyjnych.
  • 2.0
    Kolejna polska komedia bez ani jednej zabawnej sceny i udanego żartu. "Na układy nie ma rady" utrwala seksistowskie stereotypy i obraża inteligencję widza.
  • 1.0
    Potworek, w którym nie ma pół śmiesznego żartu ani pół powodu, żeby go oglądać.
  • 1.0
    Jedynym zabawnym - i całkowicie niezamierzonym - motywem związanym z filmem "Na układy nie ma rady" jest to, że w zasadzie zawiera autokomentarz. Powtarzającym się wątkiem jest bowiem moment wybierania przez Marka skarpetek: do wyboru ma albo niebieskie, albo czerwone. Cała produkcja jest równie zajmująca i znacząca, co ten dylemat.
  • 1.0
    Jeżeli autorzy nie mają wstydu wpuszczając do kin chłam, który nie śmieszy, nudzi aż przez 100 minut oraz wygląda tandetniej i gorzej niż inscenizacje z programu "997", to nie ma dla nich żadnej taryfy ulgowej.
  • 1.0
    Debiutujący za kamerą Christoph Rurka całą wiedzę o kinie i życiu wyniósł najpewniej z polskich kabaretów. Bez względu na to, czy obserwujemy propozycję korupcyjną, podglądamy bohaterów przy kuchennym stole czy jesteśmy w samym środku policyjnej obławy, oglądamy festiwal czerstwych gagów, pozbawionych puenty dowcipasów i słownego ping-ponga, w którym za piłeczkę służy ołowiana kula.
  • 3.0
    Choruje na to, czego nosicielami jest wiele polskich produkcji, które potrafią sprowokować jednak parsknięcie - bliżej mu do skeczu, kabaretu, niż płynnego, zwinnego i chociaż na chwilę poważniejącego kina, by ten żart nie był tylko dla żartu.

Aktywne