Barany. Islandzka opowieść (2015)

Hrútar

Średnia ocena
7.1 10.0 0.0
  • Polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 91%
  • Liczba recenzji: 23
  • Liczba recenzji pozytywnych: 21
  • Liczba recenzji negatywnych: 2

Szczegóły

Dwaj skłóceni bracia muszą zakończyć czterdziestoletni spór, aby chronić swój dotychczasowy styl życia i to, co najbardziej kochają - owce.
  • Reżyser: Grímur Hákonarson
  • Scenariusz: Grímur Hákonarson
  • Gatunek: Dramat, Komedia
  • Kraj: Dania, Islandia, Norwegia, Polska
  • Długość: 90 min
  • Premiera w Polsce: 12 lutego 2016 (439 dni temu)
  • Premiera na świecie: 1 maja 2015 (726 dni temu)

Rozkład ocen

  • 10
  • 9
  • 8
    9
  • 7
    10
  • 6
    2
  • 5
    1
  • 4
  • 3
    1
  • 2
  • 1

Recenzje

  • 8.3
    Sama historia jest dramatyczna, przejmująca a nie rozśmieszająca, bardzo poważna - jest w niej coś niemal biblijnego. Widać, że reżyser był w przeszłości dokumentalistą, jest uwrażliwiony na detal i lokalny konkret, ale jednocześnie potrafi nadać swojej opowieści symboliczny ciężar.
  • 8.0
    Historia o tym, że warto być razem, rozmawiać, wspierać się. W ostatecznym wyrazie ta nauka przychodzi w filmie za późno i chociaż scenariusz skręca w pewnym momencie w optymistyczne tory, widz już wie, że Islandzka opowieść do końca będzie przeraźliwie zimna.
  • 8.0
    Skromne, minimalistyczne, pełne tłumionych emocji i humoru dzieło, które w prosty sposób ukazuje kluczowe dla człowieka kwestie, takie jak lojalność, solidarność czy determinacja w dążeniu do celu.
  • 8.0
    Bardzo fajny, niezwykle prosty film o poczuciu szczęścia i niezdolności do pojednania, ładnie sfilmowany, tyle smutny, co zabawny.
  • 8.0
    Przejmująca opowieść o trudnej miłości i potrzebie solidarności.
  • 8.0
    Jednocześnie zabawny, tragiczny i wzruszający film. Małe, wielkie kino.
  • 8.0
    Przykład europejskiego kina z najwyższej półki.
  • 8.0
    Wzruszający prostotą obraz o ludziach, dosadny i szczery w konfrontowaniu różnych postaw życiowych.
  • 8.0
    Dostarcza nam na przemian powodów do uśmiechu i silnych wzruszeń.
  • 7.5
    Prosta i skromna tragikomedia Grímura Hákonarsona pod szatą satyry na ludzką małostkowość i ślepą zawiść, opowiada o temacie wielkim jak życie.
  • 7.4
    Mają w sobie urok prastarej baśni. Wszystko jest tu - niezauważalnie w trakcie seansu i zaskakująco po jego przeanalizowaniu - spójne: narracja surowa i oszczędna tak, jak codzienność postaci, których rytm życia wydaje się wprost egzotyczny w swej prostocie, bliskości naturze i szacunku do niej.
  • 7.0
    Nie jest to może film spektakularny, lecz islandzka specyfika, poczucie humoru i filozofia życia, powodują, że obraz ten zapada w pamięć.
  • 7.0
    Dobrze zagrana i wyreżyserowana opowieść o ludzkich charakterach i życiu na prowincji.
  • 7.0
    Surowe, minimalistyczne kino. Z pewnością nie trafi w gust wielbicieli wartkiej akcji i nagłych zwrotów fabularnych, z łatwością broni się jednak szeregiem innych zalet.
  • 7.0
    Przy użyciu minimalnej ilości środków bardzo silnie działa na emocje.
  • 7.0
    Małe, minimalistyczne, ale jednocześnie wielkie kino.
  • 7.0
    Minimalistyczna forma i ukryte emocje, czyli przykuwający uwagę, zaskakujący obraz.
  • 7.0
    Z pewnością nie każdego "Barany" oczarują, nie każdego rozbawią, ale dla amatorów stylu dalekiej północy będzie to filmowa uczta.
  • 7.0
    Są w równej mierze filmem posępnym, co zabawnym.
  • 6.7
    Zachwyca połączeniem ciepłej ironii z dojrzałą nutą tragizmu. Piękna, wzruszająca metafora ludzkiego losu i tego, co w nim najważniejsze.
  • 6.0
    Wszędzie tam, gdzie choć trochę zaczyna dominować fabuła brakuje emocji, których nawet dobrze nie potrafią przedstawić aktorzy.
  • 5.0
    Nie podzielam jakoś zachwytów nad tym, ale oglądało się dobrze. Może po prostu zbyt serio potraktowali postulat "slow". Ale jeśli ktoś szuka stosunkowo oryginalnego kina artystycznego, to z pewnością nie będzie zawiedziony. Po prostu zdaje mi się, że widywałem lepsze filmy w tej konwencji.
  • 3.3
    Jest prosta, stara jak świat i nieimponująco poprowadzona. Dałoby się opowiedzieć ją w kwadrans i nikt by na tym nie stracił.