Teraz możesz założyć konto i korzystać z nowych funkcji serwisu.
Obserwuj

Morderstwo w Orient Expressie 2017

Gdy w luksusowym pociągu zasztyletowany zostaje wpływowy biznesmen, Hercules Poirot podejmuje się wskazania mordercy spośród trzynastu pasażerów w przedziale.
  • Reżyser: Kenneth Branagh
  • Scenariusz: Michael Green
  • Ostatnia aktywność: 14 stycznia 2018 (7 dni temu)
  • Premiera w Polsce: 24 listopada 2017 (58 dni temu)
  • Premiera na świecie: 3 listopada 2017 (79 dni temu)
5.6 10.0 0.0
  • Niepolecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 50%
  • Liczba recenzji: 49 w tym 40 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 20
  • Liczba recenzji negatywnych: 20
  • Najgorszy film w nowościach: #32
  • Najpopularniejszy film: #78
  • Najpopularniejszy film w 2017: #42
  • Najpopularniejszy film w nowościach: #9

Recenzje

  • 6.7
    Podniosły ton filmu Branagha może stanowić próbę - być może rozpaczliwą - by zachować ludzki wymiar historii opartej na wygenerowanych komputerowo efektach specjalnych. Parafrazując Brzechwę: z tej lokomotywy pot nie spływa, ale wciąż - nawet z szekspirowskim balastem - radzi sobie ona z jazdą całkiem nieźle.
  • 6.7
    Jest intrygującym, eleganckim, nostalgicznym i świetnie obsadzonym, wizualnym majstersztykiem, cierpiącym przez podyktowane kinowym formatem uproszczenia fabularne i bomby ekspozycyjne.
  • 6.7
    Jeżeli jesteście fanami przewrotnego serialu BBC "Sherlock" jak i hultajskiej wersji filmu Guya Ritchie, to do bólu tradycyjny film Branagha was trochę rozczaruje. Jeżeli natomiast lubicie dopracowane wizualnie filmy kostiumowe i klasyczne podejście do brytyjskich kryminałów, spędzicie miłe dwie godziny w kinie.
  • 6.6
    Taki przyjemny film na niedzielny wieczór.
  • 6.0
    Produkcja urzeka obrazem, scenariuszem, elegancją i świetną obsadą. Do ideału trochę brakuje, ale mimo wszystko bawiłam się bardzo dobrze, do ostatniej minuty!
  • 6.0
    Dobra propozycja na niezobowiązujący piątkowy wieczór. Może nie dla ortodoksyjnych wielbicieli powieści, ale dla całej reszty, która bądź nie zna zakończenia, bądź obejrzy go z sentymentu dla ulubionego kryminału z dzieciństwa/młodości.
  • 6.0
    Wyszedł trochę podrasowany, jednak klasyczny do bólu kryminał. Taka ramotka opakowana w efekty specjalne. Jako towarzysz do ciepłej herbaty w długi zimowy wieczór sprawdzi się całkiem dobrze.
  • 6.0
    Nowe "Morderstwo w Orient Expressie" to filmowy paradoks. Produkcja, która jest zupełnie niepotrzebna i w żaden sposób nie zapisze się w historii kinematografii, mimo wszystkich swoich wad, całkiem nieźle sprawdza się w kategoriach kina rozrywkowego.
  • 6.0
    Morderstwo w Orient Expressie mogło być znakomitym filmem. Twórcy nie mieli jednak pomysłu na swoje dzieło i wyszła im po prostu przyzwoita rozrywka.
  • 6.0
    Nie zachwyci ani wielbicieli kryminałów Agathy Christie ani osób, które z jej prozą nie miały do czynienia. Nijaka produkcja, która szybko pójdzie w zapomnienie.
  • 6.0
    To wprawdzie przeciętne odwzorowanie literackiej klasyki, jednak jako film zadowala poziomem i wartkością akcji. Oferuje obsadę na wysokim poziomie, a przy tym stara się wizualną doskonałością nadrabiać fabularne niedociągnięcia.
  • 6.0
    Pomimo poczucia niedosytu, "Morderstwo w Orient Expressie" dzięki żwawemu tempu i wciągającemu charakterowi zapewnia dwie godziny solidnej rozrywki.
  • 6.0
    Przyjemna i solidna pod względem aktorskim produkcja. Tylko po co właściwie powstała?
  • 6.0
    Dzieło lekko niedzisiejsze, nieco sentymentalne, odrobinę nostalgiczne - być może tak właśnie zresztą powinno być w opowieściach o słynnym pociągu, który pobudza wyobraźnię nie mniej niż "Titanic". Tak czy inaczej powstał film elegancki, wizualnie atrakcyjny, ale niespecjalnie emocjonujący.
  • 6.0
    Jest pozycją dla tych, którzy cenią sobie w kinie styl, aktorstwo na najwyższym poziomie, autorskie podejście do ekranizacji klasyki literatury czy świadomie wykorzystywaną staroświeckość.
  • 6.0
    Morderstwo w Orient Expressie ostatecznie trzeba uznać za perfekcyjne podporządkowanie planu zdjęciowego, aktorów, całego scenariusza o raczej średnio zajmującej konstrukcji pod dyktando Kennetha Branagha. W moim odczuciu nie miał prawa stać się niczym więcej, niż niezłą, udaną próbą zapakowania starego prezentu w wykwintne pudełko z piękną wstążeczką.