Mroczna wieża (2017)

4.4 10.0 0.0
  • Niepolecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 13%
  • Liczba recenzji: 39 w tym 32 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 4
  • Liczba recenzji negatywnych: 28

Szczegóły

Adaptacja sagi Stephena Kinga. Roland przemierza powojenny świat zaludniony przez mutanty, demony i wampiry poszukując tajemniczej Mrocznej Wieży.
  • Reżyser: Nikolaj Arcel
  • Scenariusz: Nikolaj Arcel, Akiva Goldsman, Anders Thomas Jensen, Jeff Pinkner
  • Premiera w Polsce: 11 sierpnia 2017 (67 dni temu)
  • Premiera na świecie: 27 lipca 2017 (82 dni temu)

Rozkład ocen

  • 10
  • 9
  • 8
    1
  • 7
  • 6
    3
  • 5
    12
  • 4
    5
  • 3
    9
  • 2
    2
  • 1

Recenzje

  • 8.5
    Produkcja udowodniła, że jest dobrym początkiem otwierającym drogę do następnych filmów opartych na książkach S. Kinga.
  • 6.7
    Ładnie wygląda, trzyma w napięciu, wciąga dziecięcą wiarą w niesamowite przygody w odległych światach. Wakacyjnym kinomanom z pewnością wystarczy, a miłośnicy Kinga muszą poczekać na kolejną okazję.
  • 6.5
    Filmową adaptację Mrocznej Wieży jak najbardziej mogę polecić wszystkim tym widzom, którzy oczekują letniego blockbustera pełnego akcji z niegłupią fabułą, który ocieka absorbującą magią.
  • 6.0
    Idealny przykład filmu, któremu ktoś odebrał cały potencjał. Nie zapisze się on w pamięci wielu pokoleń.
  • 5.5
    Wieloczęściowe i skrupulatnie dopracowywane przez lata dzieło Kinga dość ostentacyjne skurczono do niezłego jednorazowego blockbustera, o którym pamięć runie zaraz po wyjściu z sali kinowej.
  • 5.5
    Obiecywał wiele, niestety w ostatecznym rozrachunku okazał się za bardzo nijaki. Opowiadana historia nie wciąga, widz po wyjściu z kina zapomina, że obejrzał ten film.
  • 5.5
    Nieobowiązkowa, ale w miarę interesująca propozycja na wieczorny seans w trwającym przecież nadal sezonie ogórkowym.
  • 5.0
    Podręcznikowy przykład na to, jak koncertowo zmarnować potencjał znakomitego materiału źródłowego i zrobić z niego przeciętniaka.
  • 5.0
    Sprawdza się jako zwykłe kino akcji dla młodszych widzów. Ma niezłe tempo, przyzwoite efekty specjalne, złych i dobrych bohaterów, miesza też wiele gatunków od westernu przez horror i film postapokaliptyczny po... komedię.
  • 5.0
    Produkcja staje się typowym kinem komercyjnym, które, jak się okazuje, mało co zarobi, z przeciętną fabułą, słabo wykreowaną scenografią, ale z rewelacyjnym Matthew McConaughey'em ratującym, paradoksalnie, świat z opresji.
  • 5.0
    Produkcja urzeka swoim światem powodując, że ma się ochotę sięgnąć po ośmioksiąg, a przez brak pogłębionej ekspozycji, chce się wiedzieć więcej o bohaterach. Z drugiej strony film razi przeciętną akcją, brakiem chemii między aktorami i cięższego tonu całej opowieści, który choć trochę mógłby zmiennik wydźwięk i dramatyczność wielu scen.
  • 5.0
    Jest równie mroczna, jak niebo nad równikiem i równie krucha, jak domek z kart.
  • 5.0
    Niektóre sceny są emocjonujące, a niektóre dają znać fanom Kinga, że twórcy świadomi są istnienia multiversum jego książek czy choćby istnienia billy-bumblerów. Ale większość z tych scen i obrazów została ukazana już w trailerze. W rezultacie uzyskaliśmy to, co zwykle jest udziałem wspaniałych polskich produkcji filmowych - po obejrzeniu trailera nie ma już potrzeby oglądania całego filmu.
  • 5.0
    Dzięki aktorom dostaliśmy tu ładnego wizualnie średniaka. Gdyby nie dobre kreacje, film byłby po prostu słaby.
  • 5.0
    Letni przeciętniak. Fani Stephena Kinga będą rozczarowani.
  • 5.0
    Zmarnowany potencjał na coś wielkiego. I chyba nawet sami twórcy pod koniec już się męczyli, bo ostatnie sceny to trochę zaproszenie do kolejnych, a trochę zakończenie tej męczarni.
  • 4.0
    Razi dosłownością, a jednocześnie staje się nowym synonimem kompletnego braku spójności. Tę nieuniknioną porażkę można tłumaczyć po prostu zwykłym brakiem zdecydowania po stronie twórców.
  • 4.0
    Kurczę, bardzo mi szkoda, ale film jest zdecydowanie za krótki - jego wydłużenie mogłoby sprawić, że wszystkie moje zarzuty byłyby warte funta kłaków - dodatkowe 30 minut dałoby szansę twórcom na zdecydowanie lepsze zaprezentowanie świata, bohaterów i wydarzeń. W 94 minuty nie da się zaprezentować tak bogatego uniwersum.
  • 4.0
    Może być niewymagającą rozrywką dla widzów nieznających oryginału i niemających wielkich wymagań względem gatunku fantasy. To również obraz dla tych wszystkich, którzy nie lubią siedzieć więcej w kinowym fotelu niż półtorej godziny. W pozostałych przypadkach Mroczną Wieżę należy omijać szerokim łukiem, czekając na ekranizację z prawdziwego zdarzenia.
  • 4.0
    Ma problemy na każdym kroku - w fabule, akcji i napięciu - ale jest w tym filmie coś przyciągającego. Tylko nie wiem co.
  • 4.0
    Fani książek Stephena Kinga spodziewali się ekranizacji na miarę "Władcy pierścieni" Petera Jacksona, a dostają prostacki, doprawiony słabymi efektami specjalnymi film, który z fabułą sagi Kinga ma niewiele wspólnego.
  • 3.3
    Wszystko, co stanowiło o wyjątkowości cyklu Kinga w scenariuszu zostało okrojone, nie zmieściło się, zostało wyparte przez infantylną opowiastkę dla nastolatków, w której cała historia staje się bardzo mocno przewidywalna.
  • 3.3
    Największym minusem produkcji jest fakt, że jest po prostu nijaka. Po seansie niemalże od razu wpada w czeluście zapomnienia, co niezwykle boli, bo seria "Mroczna wieża" posiada niezwykły filmowy potencjał.
  • 3.3
    Opus magnum Stephena Kinga zasługiwało na lepszy film.
  • 3.0
    Film po prostu zły, taki który rozczarowuje na każdej płaszczyźnie.
  • 3.0
    Mroczna Wieża runęła. Człowiek w Czerni podążał przez pustynię, a pusta, bezbarwna pulpa podążała w ślad za nim - parafrazując najsłynniejszy cytat z całego cyklu książek mistrza grozy. I fan Kinga wściekły, i niedzielny widz znudzony.
  • 3.0
    Gdzieś w procesie realizacyjnym, po fatalnych wynikach testowych pokazów, twórcy zmuszeni byli dokonać wielu zmian i niestety czuje się to wyraźnie niemal w każdej scenie. Żaden trop gatunkowy - fantasy, western czy science fiction tu nie działa, a momenty, w których nasz świat zazębia się ze światem równoległym, zamieszkanym przez czarnoksiężników i demony, wyjęte jakby z komedii "Goście, goście", tylko podkreślają reżyserską inercję.
  • 3.0
    Kuriozalne założenia w przypadku sagi Kinga stawiające kondensację nad rozbudowę nie mogły przynieść udanego filmu. Mroczna wieża nie jest najgorszą ekranizacją prozy twórcy Lśnienia (1977), ale z pewnością najmniej satysfakcjonującą.
  • 3.0
    Jest nie tylko złą adaptacją, przede wszystkim jest... miernym filmem.
  • 3.0
    Zmarnowany potencjał na fajną serię. Zawiedzeni będą nie tylko fani Kinga, ale także ci, którzy wybiorą się na nią dla Elby i McConaughey'a.
  • 2.0
    Jedynymi elementami za które "Mrocznej Wieży" należą się pochwały są zdjęcia, efekty specjalne nie rażące tandetą i efekciarstwem oraz muzyka pasująca do treści na ekranie. Sony Pictures znów stworzyło zły film, który jest wprost książkowym przykładem jak nie powinno robić się adaptacji książek.
  • 2.0
    Słowo "nudny" w przypadku tej produkcji, to nad wyraz delikatny i dyplomatyczny eufemizm...
  • ?
    Dawno nie widziałem tak kiepskiego filmu - Mroczna wieża to klops.
  • ?
    Cały ten film jest poniżej oczekiwań i to zarówno moich, jak i fanów twórczości Kinga. Nie ratuje go ani obsada, ani realizacja, która odbiega in minus od hollywoodzkiej normy. Mroczna wieża to jedno z największych i miejmy nadzieje ostatnich rozczarowań tego filmowego lata.
  • ?
    Fanom pisarza film może się nie spodobać - co nie zmienia faktu, że obraz Arcela to nadal trzymające w napięciu, klimatyczne i świetnie zrobione widowisko, które warto uwzględnić w planach na najbliższy weekend.
  • ?
    Zawiedzie fanów twórczości Kinga, a resztę zwyczajnie wynudzi. Werdykt jest więc prosty - do Świata Pośredniego nie warto się w te wakacje wybierać, no chyba, że wracając do któregoś z tomów literackiej sagi.
  • ?
    Nie jest epicko, nie jest patetycznie, ale jest lekko i przyjemnie. Konstrukcja tej wieży nie jest tak solidna, jak niektórzy by tego sobie życzyli, ale nie legła w gruzach.
  • ?
    Figa z makiem, obiecanki cacanki, a miłośnikom i miłośniczkom powieściowego cyklu wielkie rozczarowanie. To, co zaprezentowali twórcy filmowej Mrocznej wieży, nie ma zbyt wiele wspólnego z prozą Stephena Kinga.
  • ?
    Konwencja westernu, filmów gangsterskich, horroru, dark fantasy, filmów psychodelicznych - tak dużo filmowych smaczków można tu odnaleźć. Liczne są też odniesienia do innych powieści Kinga. Może więc film nie jest aż tak nieudolnie zrobiony, jak chcieliby krytycy, tylko należy go odpowiednio odczytać i bawić się znanymi tropami.