Na pokuszenie (2017)

6.7 10.0 0.0
  • Polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 73%
  • Liczba recenzji: 40 w tym 30 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 22
  • Liczba recenzji negatywnych: 8

Szczegóły

Ranny żołnierz John McBurney zostaje uratowany podczas wojny secesyjnej i trafia do żeńskiej szkoły z internatem. Mężczyzna szybko nawiązuje romanse z mieszkającymi tam kobietami, co prowadzi do zawiści i sporów.
  • Reżyser: Sofia Coppola
  • Scenariusz: Sofia Coppola
  • Premiera w Polsce: 1 września 2017 (18 dni temu)
  • Premiera na świecie: 24 maja 2017 (118 dni temu)

Rozkład ocen

  • 10
  • 9
    1
  • 8
    7
  • 7
    7
  • 6
    7
  • 5
    8
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1

Recenzje

  • 9.0
    Reżyserka i scenarzystka Coppola, grając suspensem w iście hitchcockowskim stylu, przenicowuje gotycki melodramat twórcy Brudnego Harry'ego, tworząc inteligentną feministyczną dogmę i zarazem jej antytezę.
  • 8.3
    Pamiętając "Oszukanego", można się było zastanawiać, czy Coppola odda priorytet czarnej grotesce, czy też wybierze dramat psychologiczny albo tragedię symboliczną o szaleństwie "kobiecego pragnienia kastracji". Najbliższa reżyserce okazała się chęć ukazania przemiany. Temu ma służyć snuta misternie sieć rodzących się relacji sprowokowanych ciekawością poznania obcego, aż po strach i starannie zaplanowaną zemstę na znienawidzonym mężczyźnie wrogu, który zaplątany w uczuciową pajęczynę tak bardzo zawiódł.
  • 8.0
    Seans to wyśmienita zabawa, w której mimo wszystko kibicowałem druhowi w bólu.
  • 8.0
    Przepięknie sfilmowane kino, pełne reżyserskiej pewności siebie, oparte na kilku twarzach oraz prostym pomyśle wyjściowym. Chyba symptomatyczne dla całej twórczości Coppoli: rzemieślniczo świetnie, emocjonalnie niedopowiedziane, a przede wszystkim o kobietach i mężczyznach w ciągłym uścisku.
  • 8.0
    Stojąca za kamerą Coppola po raz kolejny udowadnia, że jest reżyserką równie zdolną, co swego czasu jej ojciec. "Na pokuszenie" stanowi żonglerkę gatunkami filmowymi - od melodramatu historycznego, przez romantyczną komedię, a na dreszczowcu kończąc.
  • 8.0
    Reżyserski majstersztyk, zatopiony w ponurym lesie pięknie oświetlanym przez promienie słoneczne. Thriller-perełka, gdzie opresyjność domu zostaje dopełniona przez dźwięki bitewnego zgiełku dobiegające z dala.
  • 8.0
    Dobry dramat kostiumowy, w którym coś dla siebie znajdą nie tylko feministki, lecz także miłośnicy zwrotów akcji.
  • 8.0
    Cudownie sfotografowana, utrzymana w konwencji eleganckiego thrillera perełka.
  • 7.7
    Ciekawie poprowadzony, opowiadający interesującą historię i badający przy tym ludzką psychikę. Produkcja godna jest uwagi widza oraz wielu laurów, które mogą wkrótce na nią spłynąć.
  • 7.5
    Film w jednej chwili rozgrzewający i pieprzny, powodujący rumieńce, za chwile chłodny i nieczuły. Do takiego amoku, niekonsekwencji w zachowaniach, prowadzi życie sprzeczne z potrzebami swojego ciała, ducha, separacja od świata i płci przeciwnej.
  • 7.0
    Inteligentna, z ducha wręcz teatralna, rozgrywka pomiędzy postaciami.
  • 7.0
    Pełen napięcia thriller kobiecy, na który, mimo wszystko, warto się skusić.
  • 7.0
    Precyzyjnie wyreżyserowany spektakl, gdzie aż kipi od emocji. Sofia Coppola doskonale prowadzi swoich aktorów, tworząc uniwersalną opowieść o sile kobiet, które są w stanie wyjść obronną ręką z każdej sytuacji.
  • 7.0
    Na pokuszenie maluje się więc niezwykle mieszanymi barwami, które na spokojnie mogłyby nabrać większej jakości i wyrazistości, gdyby Coppola użyła farb marki Dulux, a nie "student filmoznawstwa starter pack". Tak czy owak moje ponowne spotkanie z reżyserką uznaję za udane, choć znowu dały o sobie znać demony przeszłości.
  • 7.0
    Wyraźnie rozpada się na dwie części i można mieć zarzuty, że pierwsza z nich jest dość leniwa rozwija się ślamazarnie. Ujmuje jednak to, z jakim spokojem i konsekwencją Coppola pokazuje swoje bohaterki, każdej z nich dając więcej niż trzecioplanową rolę. Ale to w czworokącie Kidman - Dunst - Fanning - Ferrell tkwi kluczowe napięcie dla rozwoju akcji.
  • 6.7
    Choć jest od pierwszej do ostatniej minuty filmem przyjemnym, miejscami rozkosznym - nie osiąga takiego stopnia intensywności jak "Oszukany" Dona Siegela. Coppola raczej tka sieć z podpatrzonych ukradkiem zdarzeń, aniżeli stawia na wyuzdane konfrontacje, które były jedną z sił napędowych filmu Siegela.
  • 6.7
    Jakże to uroczo się ogląda, głównie dzięki wspaniałym zdjęciom Philippe'a Le Sourda, jakże pieczołowicie całość została przez Sofię Coppolę wyreżyserowana. Jak miło patrzy się na atrakcyjnych i popularnych aktorów, jak subtelnie buduje się tu klimat, między innymi dzięki kostiumom i scenografii.
  • 6.7
    Dobrze byłoby obejrzeć "Na pokuszenie" z perspektywy widza znudzonego, zastanowić czego w nim brakuje, by jeszcze mocniej zadziałały portrety dam, by z jeńca uczynić postać mniej papierową. Trudno to zrobić, gdy czyta się, nawet w recenzjach, kwiatki, które wyrosły na braku świadomości o równouprawnieniu.
  • 6.0
    Emocjonujący i emocjonalny obraz Sophi Coppola to ciekawa propozycja na początek kinowej jesieni.
  • 6.0
    Sofia Coppola udowadnia, że jest uzdolnioną reżyserkę, ale mimo wszystko czegoś w "Na pokuszenie" brakuje - rosnącego napięcia.
  • 6.0
    Miał być klimatycznym thrillerem i był, ale tylko przez ostatnie pół godziny. Wcześniej córka legendarnego twórcy "Ojca chrzestnego" złożyła nam propozycję nie do odrzucenia, zmuszając do prowadzenia walki z sennością.
  • 6.0
    Kusi swoją stylowością i pierwszymi partiami erotycznej rozgrywki, ale nie przynosi spełnienia w postaci satysfakcjonującego rozwiązania.
  • 5.8
    Dziwi mnie, że Sofia Coppola dostała za "Na pokuszenie" nagrodę za reżyserię w Cannes. Dlaczego? Film jest reżysersko niespełniony. Jest niezamierzenie pęknięty na dwie różne stylistycznie części. Ostatecznie nie wybrzmiewa w nim najważniejszy morał, mówiący, że wodzenie na pokuszenie może zniszczyć zarówno ofiarę jak i kusiciela.
  • 5.5
    Pod względem wizualnym Na pokuszenie jest filmem zachwycającym, ale cierpi z powodu jednowymiarowych bohaterów. Początek intryguje, jednakże finał pozostawia widza w niedosycie.
  • 5.0
    Mimo sporych oczekiwań i zapowiedzi samej reżyserki, Na pokuszenie niestety okazuje się sporym zawodem. Owszem, z zewnątrz eleganckie i stylowe, ale w środku płytkie i fabularnie niespełnione.
  • 5.0
    Feministyczny manifest girl power z przymrużeniem oka, gryzący się stylistycznie ze skrupulatnie budowanym wcześniej napięciem i oniryczno-baśniową atmosferą. Zabieg, który pasuje do tarantinowskiego "Death Proof", tutaj nie zdaje egzaminu.
  • 5.0
    Oczy jest czym nacieszyć, ale reszta wywołuje tylko wzruszenie ramionami.
  • 5.0
    Rozpropagowany chwytliwymi zapowiedziami, komercyjnym erotyzmem i dyskusyjnymi peanami na cześć autorki film jest tak naprawdę przeciętnym thrillerem, przy którym ciężko się nie skrzywić, a jeszcze trudniej nie usnąć.
  • 5.0
    W pewnym momencie, gdy robi się dramatycznej i dotychczas powściągliwa tonacja "Na pokuszenie" raptownie się zmienia, Coppola się wywraca. I zamiast tragicznej opowieści o wojnie płci, w której nikt nie zwycięża, otrzymujemy mimowolną groteskę.
  • 5.0
    Sięga po różne gatunkowe klisze - kino feministyczne, erotyczny thriller, horror czy obyczajowy dramat, ale podchodząc do każdej z nich taką nieśmiałością, jak zrobiła to Coppola, sprowadziła go do poziomu pensjonarskiej historyjki, którą nastoletnie dziewczyny mogłoby opowiadać sobie na kolonii wieczorem przy ognisku. Praktycznie bez żadnego napięcia, dwuznaczności, intensywności, które wyniosłyby "The Beguiled" na poziom intrygującego misterium kobiecości.
  • ?
    Jest filmem przewidywalnym i niestety nudnym. Ukazuje flirciarską naturę mężczyzn i naiwną naturę romantycznych panien.
  • ?
    Dobry. Ma wszystkie potrzebne elementy, bardzo ładne zdjęcia i jest dobrze opowiedziany.
  • ?
    I nic, że jest tak subtelnie, że nudno momentami, że aktorzy nie do końca idealni, skoro można patrzeć na taką serię ruchomych obrazów.
  • ?
    Sofia Coppola po raz kolejny udowadnia, że może z dumą nosić nazwisko swojego ojca, wybitnego reżysera Francisa Forda. Jej najnowszy obraz Na pokuszenie jest tak prosty pod względem konstrukcji, a jednocześnie emanujący tajemniczym, niewysłowionym pięknem, że na pewno znajdzie spore grono zagorzałych wielbicieli.
  • ?
    Nowy film Sofii Coppoli potwierdza, że relacje na linii twórca - odbiorca często przypominają stosunek uwodzącego do uwodzonego. Amerykańska twórczyni robi wiele, by opowiadana historia zaskakiwała i utrzymywała naszą uwagę w stanie ciągłej gotowości. Łatwość, z jaką reżyserka osiąga cel, początkowo wydaje się wręcz podejrzana.
  • ?
    Jest adaptacją książki, ale fatalnego, źle zaprezentowanego zakończenia po prostu trzeba się czepiać, ponieważ wszystko, co działo się przed nim, nie stanowiło oczekiwanej ciszy przed burzą. O żadnej burzy niestety nie ma mowy. Tu nawet lekko nie popadało.
  • ?
    Nie jest romansidłem przeznaczonym wyłącznie dla płci pięknej, a zamykanie go jedynie w ramach obyczajowego dramatu byłoby błędem. Choć jest to film nad wyraz skromny, wymagający skupienia i uwagi, w ostatecznym rozrachunku wynagradza włożony weń wysiłek.
  • ?
    Filmy Sofii Coppoli są pokazywane na międzynarodowych festiwalach, wzbudzają entuzjazm krytyków i zdobywają cenne nagrody, mają też co najmniej jedną cechę wyjątkowo rzadką w obiegu arthousowym: dają się oglądać, są łatwo przyswajalne, pełne wdzięku, nie wymagają szczególnego przygotowania. Mulitpleksowy widz cieszy się, że obejrzał coś z wyższej półki i nie umarł z nudów, miłośnicy Ceylana, Kiarostamiego i Tarkowskiego również czują ulgę z zasmakowania zakazanego owocu popkultury. "Na pokuszenie" to idealny przykład takiej strategii.
  • ?
    Film o niezwykłej wrażliwości. Wyraża się ona zarówno poprzez obraz, bardzo plastyczny, wyrazisty i poetycki zarazem, jak i samo ukazanie relacji między bohaterami. Niby wszystko w starym dobrym stylu, a jednak całość podszyta też pierwiastkiem subtelnego, acz widocznego humoru.
  • ?
    Jest to produkcja ładnie zrealizowana, pięknie wyglądająca, ze świetną obsadą, przystępnie i ekonomicznie skrojona, ale chyba zbyt drastycznie względem literackiego oryginału, bo cierpi na tym finał historii.