Tulipanowa gorączka 2017

Podczas pracy artysta zakochuje się w młodej i zamężnej kobiecie. Planując wspólną przyszłość, kochankowie postanawiają sprzedać cenną cebulkę tulipana.
  • Reżyser: Justin Chadwick
  • Scenariusz: Tom Stoppard, Deborah Moggach
  • Premiera w Polsce: 8 września 2017 (76 dni temu)
  • Premiera na świecie: 13 lipca 2017 (133 dni temu)
  • Ostatnia aktywność: 10 października 2017 (44 dni temu)
5.1 10.0 0.0
  • Niepolecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 26%
  • Liczba recenzji: 24 w tym 19 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 5
  • Liczba recenzji negatywnych: 14
  • Najgorszy film w 2017: #73
  • Najgorszy film w nowościach: #19
  • Najpopularniejszy film w nowościach: #23

Recenzje

  • 7.0
    Pomimo momentalnych fabularnych śmieszności i niedorzeczności prezentuje dobry filmowy poziom. Między kochankami wprawdzie brak ekranowej chemii, jednak całość historii, a przede wszystkim poboczne wątki, wyszukane kostiumy i cielesne uniesienia gwarantują brak nudy podczas seansu.
  • 7.0
    Nie przepadam za cukierkowymi historyjkami i uważam, że w tym przypadku reżyser zachował dobry balans pomiędzy romantycznością, a dramatyzmem. Z każdą minutą akcja nabiera tempa i trzyma w napięciu do ostatnich minut. Na plus oczywiście realizm Amsterdamu tamtych czasów i kostiumy.
  • 6.7
    Gdyby nie frustrująca pierwsza połowa, całość wypadłaby znacznie lepiej. Twórcy mieli czas na namysł i poprawki.
  • 6.0
    Jeden z bohaterów filmu Justina Chadwicka, patrząc na obrazy młodego artysty Jana van Loosa, stwierdza, że są one ładne, ale nie widać w nich pasji. Niestety, to samo można powiedzieć o Tulipanowej gorączce.
  • 6.0
    Przypomina thriller, w którym każdy jest ofiarą swoich żądzy. Ekran podbiły kobiety i wizualna wrażliwość Eigila Brylda, który tworzy kadry nawiązujące do holenderskich malarzy. Nic tylko dać się pochłonąć filmowej gorączce.
  • 5.5
    Kolejna produkcja, w której twórcy odhaczyli wszystkie potrzebne składniki do osiągnięcia sukcesu, ale zapomnieli o najważniejszym, czyli fabule.
  • 5.5
    Trudno dokładniej opisać, czego tu brakuje, ale ten brak wyczuwa się od samego początku bardzo wyraźnie, uniemożliwia on pełne zaangażowanie w historię - zarówno zakazanej miłości, jak i tulipanowej intrygi.
  • 5.0
    Mało wiarygodna, ale potrafiąca zaangażować opowieść o miłosnych intrygach w czasach wielkich holenderskich malarzy i tulipomanii. Film broni się doskonałą obsadą i solidną, choć dość kameralną warstwą wizualną.
  • 5.0
    Jest więc jak szkatułka na sklepowej półce: kusi kunsztownym wykonaniem, ale w środku jest zupełnie pusta.
  • 5.0
    To film, który rozwija się jak tytułowy kwiat. Z pospolitej i banalnej cebuli powstaje znacznie ciekawsza i barwniejsza forma, ale niestety jest ulotna i wkrótce ginie bez śladu.
  • 5.0
    Warto jednak obejrzeć Tulipanową gorączkę z powodu ciekawego wyboru obsadowego, ładnych zdjęć oraz namacalnego, aktualizującego również wydźwięk powieści napięcia erotycznego. W pewnym momencie można się zgubić, komu w tej komedii omyłek tak naprawdę kibicować, ale przekaz chyba zaakcentowano wystarczająco dobrze: za pożądanie czasami płaci się z lichwiarskim procentem.
  • 5.0
    Nieudany i chaotyczny projekt.
  • 5.0
    Przechylony w kierunku melodramatu retro, chwilami zbyt mocno przypomina absurdalną zabawę w teatralne qui pro quo.
  • 5.0
    Mimo że scenariusz celuje naprawdę w intrygującą przygodę i wysokiej temperatury kino, gdzie gorset ma pęknąć, to jego rozsznurowywanie jest równe podnieceniu rozwiązywania buta. Historia jest mocno uproszczona, a wszystko przewidywalne.
  • 4.0
    Reżyser nie bardzo wie, w którym kierunku pchnąć tę produkcję, w efekcie tworzy wystawną telenowelę. Może i efektowną pod względem realizacyjnym, w dodatku obsadzoną gwiazdami pokroju Judi Dench czy Zacha Galifianakisa, ale kończącą się wzruszeniem ramion.
  • 4.0
    W "Tulipanowej gorączce" króluje pasmo pomyłek i niedopowiedzeń, co przywodzi na myśl tanie romansidło a nie rasowy melodramat. Brak logiki w scenariuszu oraz nieemocjonująca fabuła powodują, że nie można uznać filmu za udany.
  • 4.0
    Zamiast tytułowej gorączki, pasji czy namiętności otrzymaliśmy jedynie przyjemne pocztówki z epoki i udaną charakteryzację. Nawet humor i przemycane tu i ówdzie żarciki nie ratują produkcji przed nudą.
  • 3.3
    Po malarsku piękny, ale poza tym bardzo rozczarowujący dramat kostiumowy.
  • 3.0
    Cóż, miała być "Tulipanowa gorączka", ale zamiast świeżego i pięknego bukietu otrzymaliśmy zwiędłe badyle. Żałuję, że się nie udało, bo potencjał na dobrą miłosną historię, ubraną w wytworny kostium, był ogromny.
  • ?
    Jednym słowem, film taki sobie, ale gdyby wyszedł z tego kalendarz ze zdjęciami z planu, albo nawet seria obrazów stylizowanych na dawnych holenderskich mistrzów, to kupiłabym wszystkie.
  • ?
    Ogląda się dobrze i z niemałym zaangażowaniem. Nie jest to jakieś wiekopomne dzieło, ale efekt końcowy zadowoli widzów, którzy lubią niebanalne trójkąty miłosne, ryzykowne inwestycje i zapach tulipanów.
  • ?
    Przynosi więcej rozczarowań niż zachwytów, a zamiast obiecanych w tytule dreszczy twórcy serwują nam historię, która może wywołać u widza co najwyżej stan podgorączkowy.
  • ?
    Zamiast obrazu pasji dostaliśmy tylko średnio atrakcyjny album z całkiem ładnie wystylizowanymi obrazkami w manierze holenderskiej.
  • ?
    Patrząc na tak skomponowany przez Justina Chadwicka obraz, można odnieść wrażenie, że przyćmiewa on nawet piękno tulipanów. Nic tylko poddać się tej gorączce.

Aktywne