Teraz możesz założyć konto i korzystać z nowych funkcji serwisu.
Obserwuj

Bikini Blue 2017

W sielskie życie małżonków, Eryka i Dory, wkrada się choroba oraz bolesna, zatajona przez mężczyznę przeszłość. Kobieta postanawia wyjaśnić dzielącą ich tajemnicę.
  • Reżyser: Jarosław Marszewski
  • Scenariusz: Jarosław Marszewski
  • Ostatnia aktywność: 5 stycznia 2018 (45 dni temu)
  • Premiera w Polsce: 21 kwietnia 2017 (304 dni temu)
  • Premiera na świecie: 19 kwietnia 2017 (306 dni temu)
5.2 10.0 0.0
  • Niepolecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 42%
  • Liczba recenzji: 21 w tym 19 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 8
  • Liczba recenzji negatywnych: 11
  • #89 najgorszy film 2017 roku

Recenzje

  • 8.0
    Obraz Marszewskiego ogląda się jak perełkę kina z lat 50., która zaginęła gdzieś w archiwach filmowych. Śmiało można powiedzieć, że "Bikini blue" to najlepszy polski film niezależny od czasów "Idy".
  • 7.0
    Charakteryzuje się niezwykłym klimatem, który został osiągnięty dzięki kapitalnej ścieżce dźwiękowej i wpadającym w oko zdjęciom. Ogromną zaletą filmu jest również aktorstwo, gdyż obok wspomnianego już Kota świetnie wypada jego filmowa żona, w którą wcieliła się Lianne Harvey.
  • 7.0
    Jest pięknym filmem o onirycznej aurze, który w ostatnich scenach za bardzo ociera się o kicz i w gruncie rzeczy sporo na tym traci. Ale do 2/3 filmu to całkiem dobre i ciekawe kino artystyczne.
  • 6.7
    Nie do końca spełniony, choć niewątpliwie intrygująco pomyślany i wart uwagi.
  • 6.5
    Najnowszy obraz Jarosława Marszewskiego nie przyciągnął i już raczej nie przyciągnie do kin lawiny widzów. Niewątpliwa strata, bowiem, choć "Bikini Blue" nie obroni się przed wszystkimi zarzutami wysuwanymi przez krytyków, stanowi naprawdę przyjemny film o ciekawej tematyce.
  • 6.0
    Reżyser nie zdołał zebrać poszczególnych elementów w całość. Zbyt słabo wgłębił się w psychikę swoich bohaterów. Dotknął ich problemu, jednak go nie pociągnął. I to chyba największa wada tej produkcji. Dobrze przynajmniej, że ogląda się ją przyjemnie.
  • 6.0
    Dobrze się ogląda, fabuła jest wciągająca, ponadto twórcom udało się stworzyć unikalny klimat - scenografia, rekwizyty, kostiumy, fryzury - obraz Marszewskiego jest w każdym calu dopracowany i naprawdę pozwala widzowi zanurzyć się w świecie, w którym żyją bohaterowie. Niestety - film nie wykorzystał swojego potencjału.
  • 6.0
    Specyficzne, umyślnie przestylizowane kino. Otrzymaliśmy pełną naiwności, ale też lekkości historię niezwyczajnego szaleństwa.
  • 5.8
    Zabrakło w "Bikini blue" lekkości reżyserskiej. Nie ma dramaturgii niezbędnej w kinie opartym na psychologicznej walce dwóch osób. Niemniej jednak cenię ten film za oryginalność spojrzenia na dramat Polaków po II wojnie światowej.
  • 5.0
    Jest to obraz ambitny, pełen symboliki i nawiązań do powojennego kina, bawiący się konwencjami, z ciekawie napisaną historią i bohaterami. Jednak długość oraz realizacja operatorsko-montażowa, niepozwalająca na pełne ukazanie emocji bohaterów, stłamsiła ogromny potencjał tkwiący w scenariuszu.
  • 5.0
    Szczegóły i kreacje bohaterów pokazane zostały w odmienny, od tego który spotykamy na co dzień w polskim kinie, sposób. Sprawia to, że paradoksalnie możemy nie docenić jego potencjału, przytłoczeni rzeczywistością.
  • 5.0
    Mogło być pięknie, zabrakło doświadczenia.
  • 5.0
    Cała produkcja, pod patronatem samego Juliusza Machulskiego, została zrealizowana w Anglii, pięknie sfotografowana i bardzo dobrze zagrana. Ale nie wzrusza niestety, pozostając jedną z wielu, gdzieś po drodze mijanych i dość szybko zapominanych.
  • 4.0
    Wybrana forma przytłacza fabułę, w wyniku czego główne przesłanie filmu rozmywa się i gubi wśród podniosłości i kiczu.
  • 4.0
    Marszewski stawia ciekawe pytania, lecz gdy tylko skupia się na jakimś wątku, w paradę wchodzą mu znoszące się estetyki i konwencje. Skóra i motor nie pasują do piachu i łez, nowa fala do starego kina, a w szaleństwie powinno być jednak trochę więcej metody.
  • 4.0
    Zawartość nie nadążą za urodą opakowania. Jest inaczej, ciekawie, intrygująco, tym bardziej efekt finalny i pustka po otworzeniu magicznego pudełeczka, jest jeszcze większa.
  • 3.0
    Mimo krótkiego czasu trwania działało bardzo przysypiająco, nieangażująco oraz bardzo nudno.
  • 3.0
    Balansuje na granicy kina artystycznego i gatunkowego, ale w żadnym się nie spełnia.
  • 2.0
    Nudno i nijako.
  • ?
    Filmowi Marszewskiego z pewnością należałoby zaaplikować pigułkę, by się nieco uspokoił i jeszcze raz przemyślał, co tak naprawdę chciał powiedzieć.
  • ?
    Reżyser, z pewnością, sprawnie i swobodnie bawi się narzuconą konwencją. Znajduje w niej miejsce na sceny całkiem serio - pełne dramatu i nawet przejmujące, szczególnie w wykonaniu Tomasza Kota. Są i te z przeciwnego bieguna: komediowe, przechodzące nawet w pewien rodzaj pastiszu i groteski.