Valerian i Miasto Tysiąca Planet (2017)

5.9 10.0 0.0
  • Niepolecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 66%
  • Liczba recenzji: 53 w tym 44 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 29
  • Liczba recenzji negatywnych: 15

Szczegóły

Kosmiczni agenci Valerian i Laurelina zostają wysłani z misją przeprowadzenia śledztwa w międzygalaktycznym Mieście Tysiąca Planet.
  • Reżyser: Luc Besson
  • Scenariusz: Luc Besson
  • Premiera w Polsce: 4 sierpnia 2017 (78 dni temu)
  • Premiera na świecie: 17 lipca 2017 (96 dni temu)

Rozkład ocen

  • 10
  • 9
    1
  • 8
    2
  • 7
    9
  • 6
    17
  • 5
    8
  • 4
    2
  • 3
    5
  • 2
  • 1

Recenzje

  • 9.0
    To więcej niż film, to prawdziwa przygoda.
  • 8.0
    Mimo, że w wakacyjnym okresie mało kiedy można trafić na wartościowy tytuł to Besson i spółka pozwalają zanurzyć się, może czasami w zbyt wyidealizowanym świecie, ale od którego trudno się oderwać. Film, który oprócz pochwały odrębności, wielkości maluczkich trafia w punkt, który powinien być ważny dla każdego.
  • 8.0
    Po wielu hollywoodzkich wydmuszkach, z trudem skrywających totalną pustkę fabularną, Valerian jawi się jako bardzo świetna alternatywa dla tytułów Marvela i DC czy bubli Michaela Baya i Rolanda Emmericha. I nawet jeśli sam w sobie Valerian nie należy do utworów specjalnie skomplikowanych oraz pozostawiających odbiorcę w głębokiej refleksji, to jednak uczciwie bawi.
  • 7.5
    Mówi wiele o współczesnym świecie, może być nawet traktowany jako komentarz w kwestii problemów migracyjnych i porozumienia między narodami. Dodając do tego najwyższy poziom realizacji, otrzymujemy dzieło, pod którym z pełną świadomością mógłby się podpisać sam Walt Disney. Jeśli tak ma wyglądać każde kosmiczne widowisko podpisane przez Bessona, pozostaje jedynie czekać na więcej.
  • 7.0
    Po pierwsze udowadnia, że w Europie może powstać naprawdę wysokiej klasy widowisko. Po drugie, że blockbuster może mieć sporo autorskiego i artystycznego zacięcia. I po trzecie, że Luc Besson może nakręcić jeszcze film, który potrafi coś więcej niż wzbudzić uśmiech politowania.
  • 7.0
    Nie będzie krokiem milowym w historii kinematografii francuskiej, europejskiej, a tym bardziej światowej. Na pewno jednak jest to jeden z najciekawszych filmów tego roku, mimo usterek w scenariuszu i nie najlepszej obsady.
  • 7.0
    To takie ciepłe kluchy. Z cukrem i owocami, może nawet z bitą śmietaną, ale wciąż to tylko ciepłe kluchy.
  • 7.0
    Film dla wszystkich wielbicieli gatunku z otwartym umysłem, dla tych, którzy cenią rozrywkę lekką i przyjemną, ale i owych, którzy lubią doszukiwać się smaczków i ukrytych znaczeń. Dla lubiących szaleńcze pościgi i karkołomne akcje oraz piękno tkwiąc w szczegółach, bo Valerian i Miasto Tysiąca Planet to typowe francuskie dzieło, zapięte niemalże na ostatni guzik.
  • 7.0
    Scenariusz może jednak praktycznie nie istnieć, DeHaan męczyć się na ekranie, a Rihanna odstawiać fragmenty swoich teledysków, a i tak, koniec końców, Valerian i Miasto Tysiąca Planet zostawia widzów z uśmiechem na ustach. Nowy film Bessona podoba się mniej więcej tak, jak do kina przyciągają Szybcy i wściekli.
  • 7.0
    Jedno z największych zaskoczeń letniego sezonu 2017 roku. Spodziewałem się katastrofy, a dostałem bardzo sympatyczny film, który dobrze się ogląda, a od efektów specjalnych i przepięknej Cary Delevingne nie można oderwać wzroku.
  • 7.0
    Uczta dla oczu i pożywka dla wyobraźni. Trzeba tylko przymknąć oko na polityczną warstwę filmu i nie spodziewać się od najnowszego dzieła Luca Bessona porywającej akcji.
  • 7.0
    Dwadzieścia lat po Piątym Elemencie Luc Besson powraca do spektakularnego kina SF. I nie zawodzi - Valerian i Miasto Tysiąca Planet to udana wakacyjna propozycja.
  • 6.7
    Zapewnia wystarczająco dużo rozrywki, pod warunkiem, że z tyłu głowy wciąż będzie się pamiętać - to jest film dla dzieci.
  • 6.7
    Wizualnie zachwyca, fabularnie może rozczarować, ale to wciąż niezła przygoda.
  • 6.6
    Wizualnie piękny, ale chaotyczny film, z pogmatwaną fabułą i słabym scenariuszem.
  • 6.5
    Bardzo specyficzny i osobliwy film, który ciężko jednoznacznie ocenić. Świetne efekty specjalne i oryginalny świat kontrastują z drewnianymi dialogami i błędami w doborze obsady.
  • 6.0
    Sens mają chyba tylko efekty specjalne. Ładne to wszystko bardzo, robi wrażenie, ale niestety szybko nuży.
  • 6.0
    Nie wpisuje się w nurt filmów nowatorskich, za to doskonale sprawdza się jako wakacyjny blockbuster śliczny, kolorowy, z wartką akcją, ładnymi bohaterami i widowiskowymi walkami, jednak na dłuższą metę nieangażujący emocjonalnie.
  • 6.0
    Najnowsze technologie sprzężone ze szczególną wizualną wrażliwością twórców komiksowego pierwowzoru spowodowały, że "Valerian..." spokojnie może zostać zaliczony nie tylko do najdroższych przedsięwzięć w historii kina, ale również do tych najbardziej spektakularnych i wizualnie satysfakcjonujących.
  • 6.0
    W "Valerianie" treść jest bardzo nierówno poszarpana co sprawiło, że w niektórych scenach nie wiedziałem na czym mam się skupić. Jeżeli kontynuacja zostanie potwierdzona to będę na nią czekał - świat "Valeriana" jest pełen potencjału, który w odpowiednich rękach z pewnością zapewni mu sukces.
  • 6.0
    Jeśli szukacie czegoś ciekawszego niż wizualne fajerwerki, lepiej obejrzyjcie "Piąty element".
  • 6.0
    Choć Valerian nie może stanąć przy komiksowym oryginale, to warto wybrać się do kina na to dobrze zrealizowaną, eskapistyczną produkcję, którą potraktować można jako odtrutkę po przeintelektualizowanych Nowych Horyzontach albo podobnego typu imprezie.
  • 6.0
    Czemu, ach czemu Luc Besson próbuje zrobić drugi "Piąty Element", zamiast skupić się na robieniu pierwszego "Valeriana"? Mogło być świetnie, a wyszło tylko kolorowo i ładnie. A przy tym łudząco podobnie do tego starszego filmu.
  • 6.0
    Wydaje się, że twórca "Piątego elementu" zbyt mocno zapatrzył się w rozwój filmowej technologii, której potrzebował do nakręcenia "Valeriana", zapominając jednocześnie o odpowiednim odświeżeniu samego pomysłu.
  • 6.0
    Każdy, kto wybiera się na Valeriana i miasto tysiąca planet w przekonaniu, że otrzyma podobny do komiksowego klimat i dobrze znanych bohaterów srogo się zawiedzie. Natomiast jak ktoś nie zna pierwowzoru, będzie czerpał radość z czysto rozrywkowego widowiska, które nie bez powodu nazywane jest najdroższą produkcją w historii francuskiej kinematografii, bo Besson przyłożył się do strony wizualnej i pokazał fantazyjne postaci oraz porażające monumentalnością i oryginalnością światy.
  • 6.0
    Kosmiczna odyseja, która nie bawi się w tanie szpanowanie, ale oddaje hołd kino sci-fi. Nieco banalna fabuła wygląda przepięknie w kolorowym stroju uszytym za sprawą bujnej wyobraźni.
  • 6.0
    Prawdziwy feler "Valeriana i Miasta Tysiąca Planet" nie tkwi więc w obrazie czy nawet bohaterach. Jeśli coś tu naprawdę kuleje, to scenariusz. Intryga jest nie tylko kosmiczna, ale i kosmicznie zamotana, aż do poziomu nieczytelności.
  • 6.0
    Zachwyca swą urodą, odważną intrygą oraz mądrym przesłaniem, ale rozczarowuje sylwetkami głównych bohaterów, w których nie sposób uwierzyć.
  • 6.0
    Widać w tej produkcji dużo serduszka i dbałości o szczegóły. Jednak całość wygląda tak, jakby Besson tak bardzo desperacko chciał nakręcić ten film, że zapomniał o kilku podstawowych aspektach kina przygodowego. W efekcie dostaliśmy obraz przepiękny, jednak trochę za długi i pozbawiony mocy najlepszych space oper.
  • 5.7
    Valerian nie jest złym filmem, ale przez źle obsadzonych aktorów, staje się produkcją, która nijak nie wciąga. To teledysk efektów specjalnych, który nie wywołuje żadnych emocji.
  • 5.0
    Ten film nic nie wnosi, a wręcz cofa gatunek science-fiction kilka lat wstecz. Potwornie zmarnowany potencjał i pieniądze.
  • 5.0
    Produkt przypominający paczkę czipsów. W środku kilka smakowitych kąsków, ale reszta wypełniona powietrzem.
  • 5.0
    Jest bardzo ładnym spektaklem, ale niezbyt kompetentnym i angażującym emocjonalnie filmem. Luc Besson był tak zafascynowany kreowaniem światów i kosmitów, że zapomniał umiaru, przez co panuje bałagan.
  • 5.0
    Luc Besson jest infantylnym dzieckiem kina, który wie jednak jak zapewnić czystą rozrywkę. Jest to jednak rozrywka rodem z wesołego miasteczka. Nic więcej.
  • 5.0
    Niestety, "Valerian i miasto tysiąca planet" nie wywołał u mnie żadnych emocji, choćby nawet negatywnych.
  • 5.0
    Wygląda na to, że Besson w tym wszystkim mocno się przeliczył. Gdyby zrobił Valeriana i Miasto Tysiąca Planet dziesięć lat temu, wieszczono by pewnie wtedy techniczną rewolucję, a on zamiast Jamesa Camerona, zostałby jej ojcem. A tak jest jedynie rekordzistą w realizacji wyjątkowo drogiej zabawki.
  • 5.0
    Mieni się i popisuje wyobraźnią oraz efektami specjalnymi, ale nie ma nic więcej w warstwie narracyjnej do zaproponowania - jest bezpiecznie i asekurancko. Może też szybko, interesująco oraz intrygująco, ale bardziej jak się na nich wszystkich patrzy, niż słucha i zastanawia nad tą historią.
  • 4.0
    O ile w tym pierwszym wymiarze jest to manifest ponaddziejowej potęgi miłości, o tyle w drugim jest chaotyczną fabularnie fetyszyzacją dorobku technologii komputerowej.
  • 4.0
    Jest filmem wydmuszką, kiepsko zrealizowanym, z pozbawioną emocji historią, do tego słabo zagraną i z całą masą większych i mniejszych problemów ekspozycyjno-inscenizacyjnych.
  • 3.5
    Wizualnie jest filmem przepięknym, tak poza urodą niestety zbyt wiele do zaoferowania nie ma.
  • 3.3
    Olśniewające wizualnie widowisko, w którym brakło widowiska i zostały tylko dekoracje.
  • 3.3
    Ma ten sam problem co inne współczesne adaptacje znanych, ale stworzonych kilkadziesiąt lat temu, serii komiksowych. Chodzi o to, że sfera obyczajowa, regulująca relacje między dwójką bohaterów, jest w tej sfilmowanej opowieści nienowoczesna.
  • 3.0
    Mocna kawa z przeciekającego kubka oraz nadzieja na obejrzenie w przyszłości dobrego filmu pozwoliły mi przetrwać seans "Valeriana". Obraz ten aspirował do miana wakacyjnego hitu, a tymczasem nie osiągnął nawet poziomu przystawki obiadowej zwanej mizerią.
  • 3.0
    Bensson stworzył piękną filmową błyskotkę, którą może i początkowo kuszeni mieniącymi się kolorami i przepychem kupimy, ale po seansie szybko odłożymy na zakurzoną półkę z podpisem: "do zapomnienia".
  • ?
    Jeśli chodzi o samą produkcję uważam, że Luc Besson wykonał kawał dobrej roboty.
  • ?
    Piękny film dla młodszych nastolatków.
  • ?
    Tymczasem Besson solidną strukturę zastępuje rozbudowanymi nadmiernie sekwencjami, w których rozkoszuje się poszczególnymi obrazami czy pomysłami. To osłabia zainteresowanie akcją, ale może się podobać, świat Valeriana zapewne znajdzie sporo egzegetów.
  • ?
    Nawet jeśli przyjmiemy, że widzem ma być młodzież, to historia nadal wydaje się oczywista. Szkoda, że niezależność warta 200 milionów nie uchroniła Luca Bessona przed popadnięciem w schematy, od których ucieka już nawet Hollywood.
  • ?
    Komiksowa intryga nie ma większego znaczenia, tu liczy się przede wszystkim wizualny rozmach.
  • ?
    Luc Besson serwuje nam kino na najwyższym poziomie, a zarazem historię starą jak świat - o tym, że warto być pozytywnym bohaterem, nawet jeśli pozornie się to nie opłaca.
  • ?
    Film jest ładny, to trzeba przyznać, szkoda jednak, że niewiele ponadto reprezentuje.
  • ?
    Film, w którym widać chęć stworzenia nowego i intrygującego świata, jednak zamierzenia te nie mogły zostać zrealizowane z dość wtórną fabułą, nijakimi bohaterami i marnym aktorstwem. Świat Bessona może i prezentuje się ładnie i kolorowo, ale brakuje mu pierwiastka, który nadałby życie tej kreacji.
  • ?
    Wizualny przepych nowego filmu Luca Bessona nie jest w stanie przysłonić chaotycznej, pozbawionej emocji fabuły.