Teraz możesz założyć konto i korzystać z nowych funkcji serwisu.
Obserwuj

To tylko koniec świata 2016

Chory pisarz Louis wraca do rodzinnego miasteczka, aby oświadczyć swojej rodzinie, że umiera.
  • Reżyser: Xavier Dolan
  • Scenariusz: Xavier Dolan
  • Ostatnia aktywność: 5 grudnia 2017 (43 dni temu)
  • Premiera w Polsce: 10 lutego 2017 (341 dni temu)
  • Premiera na świecie: 19 maja 2016 (608 dni temu)
7.3 10.0 0.0
  • Polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 88%
  • Liczba recenzji: 40 w tym 26 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 23
  • Liczba recenzji negatywnych: 3
  • Najlepszy film w 2017: #60
  • Najpopularniejszy film w 2017: #61

Recenzje

  • 10.0
    Muzyka dyktuje rytm montażu, kamera prowadzi aktorów jak w tańcu, a wyśmienity dialog wyznacza tempo scen.
  • 9.0
    Fani dobrych dramatów i to nie tylko w reżyserii młodego Kanadyjczyka, który kolejny raz udowadnia, że jest mistrzem prowadzenia aktorów i doboru ścieżki dźwiękowej, będą zachwyceni.
  • 9.0
    Ciężki jest ten film i niezwykle poruszający. Zmiótł mnie emocjonalnie równie mocno, co mój ulubiony Na zawsze Laurence.
  • 9.0
    Panie Dolan, znowu mi Pan to zrobił, znów oczarował mnie błyskotliwymi dialogami, muzykę połączył Pan tak z obrazem, że owe sceny dają przeżycia iście meta-fizyczne.
  • 9.0
    Dolan ewoluuje jako reżyser z każdą kolejną produkcją, z każdą kolejną koncepcją staje się coraz dojrzalszy - emocjonalnie oraz autorsko.
  • 8.8
    Koncertowo zagrana, utrzymana w specyficznym, niepokojąco-krępującym klimacie, rozgrywająca się głównie w zamkniętej przestrzeni historia jednego - pod wieloma względami szczególnego - dnia z życia rodziny Knipper.
  • 8.3
    Genialna kompozycja równoważy tragikomedię, sprawiając, że produkcja Dolana utrzymuje wysoki poziom w każdym aspekcie.
  • 8.3
    Mistrzowsko wyreżyserowana i zagrana tragifarsa.
  • 8.0
    Wspaniale zrealizowany, a aktorzy poprowadzeni zostali przez reżysera wzorowo - zdają się obijać o ściany, niczym ptaki w klaustrofobicznie małej klatce.
  • 8.0
    Być może nie jest tak dobry jak "Mama", ale to dalej niezwykłe kino wobec którego nie sposób przejść obojętnie.
  • 8.0
    Chociaż jest hałaśliwe, to bardzo spokojny, wręcz wyciszony obraz ostatniego pożegnania, gdzie nie wszystko musi zostać wypowiedziane, aby zostało w pełni zrozumiane.
  • 7.0
    To co jednak najbardziej przeszkadza, denerwuje i męczy w tym filmie, to przesadna ekspresja, przesadna wylewność emocji i uczuć, jaką przejawiają bohaterowie. Wszystko zostaje tutaj wykrzyczane, wygarnięte i wyolbrzymione do kwadratu.
  • 7.0
    Zdecydowanie to historia "pod" Dolana. A ten czuje się w tych okolicznościach, jak ryba w wodzie. Więc rozgrywa całą tę psychodramę w iście charakterystyczny sobie sposób, pozostając blisko bohaterów, wgryzając się w ich emocje i uczucia.
  • 7.0
    Niezwykle ciekawy portret (rozpadu?) rodziny, który dzięki wielkiej bliskości bohaterów tyleż wciąga, co przytłacza.
  • 7.0
    Oparty na sztuce teatralnej film nabiera czysto kinowej materii dzięki konsekwentnej pracy kamery. Nakręcony na taśmie analogowej Koniec świata prawie w dziewięćdziesięciu procentach składa się z ujęć twarzy. Odpowiednio zmontowane portrety, nadający rytm montaż, szybka wymiana zdań i świetnie dobrani aktorzy nadają materiałowi odpowiedniej głębi.
  • 7.0
    Piękny i przerażający. Przywołujący na myśl zachowane w pamięci obrazy i dźwięki jeszcze długo po seansie.
  • 6.7
    Xavier Dolan, jak przystało na wrażliwca współczesnego kina, piętrzy emocje i stawia na sztorc mieszankę ludzkich charakterów. Niby nic nowego, gdyby nie fakt, że robi to niezwykle organicznie. Głośniej, intensywniej, więcej - aż do bólu.
  • 6.7
    Może i jest to najsłabszy film Xaviera Dolana, ale jest kolejnym konsekwentnym krokiem artysty, tworzy spójną całość z poprzednimi jego dziełami.
  • 6.7
    Robi wrażenie, ale chciałoby się więcej.
  • 6.7
    Ma klasę, dobre tempo, czasami zanadto przyspieszające w rytm teledyskowo zmontowanych retrospekcji.
  • 6.0
    Największymi problemami filmu okazały się być dość uciążliwa narracja i niekoniecznie udane dialogi, które swoją chaotycznością sprawiają, że w niektórych momentach seans przemienia się w psychiczną torturę. Tym niemniej trzeba przyznać, iż w filmie nie brakuje ambitnych scen.
  • 6.0
    To wciąż jest Dolan, który urzeka - twórczą emfazą, wizualnym dopracowaniem i igraniem z otaczającą nas popkulturą. Jednak psychologiczna szarża momentami staje się groteską, a konflikt przy stole nie prowadzi do żadnych zmian i wniosków.
  • 6.0
    Niestety, cieniem na intrygującej konstrukcji kładzie się popkulturowa wrażliwość Dolana. Zwykle działa na jego korzyść, ale przy tak kolosalnych tematach jak śmierć, przemijanie i przyległości okazuje się niewystarczająca.
  • 5.0
    Świetnie zrealizowany (montaż, zdjęcia, dźwięk).
  • 5.0
    Przegadany, zbyt teatralny i za długi. Część dialogów jest jednak trafna i uniwersalna, pokazująca typowe zachowania ludzkie. Film ratuje również dobre aktorstwo, sprawna realizacja (montaż, zdjęcia, dźwięk) i świetna, choć sporadyczna, muzyka.
  • 3.3
    Mało jest też ostatnio filmów tak irytujących, jak "To tylko koniec świata".
  • ?
    Mimo że "To tylko koniec świata" nie jest tym samym kinem totalnym, jakie ujrzałem w "Mamie", to tak autorskiej wizji rodziny w świecie gatunkowych przeklejek można ze świecą szukać.
  • ?
    W istocie jest to kino pełne paradoksów i połączeń, które trzymają się jedynie dzięki reżyserskiej wprawie. Obok wiarygodności uczuć bohaterów, widoczny jest tu dolanowy sznyt, czyli maksymalizm w oddawaniu emocji oraz przeplatanka surowych scen z wręcz teledyskowymi sekwencjami.
  • ?
    Psychologiczny, klaustrofobiczny. Czyli taki, który całkiem nieźle ukazuje duszność relacji rodzinnych.
  • ?
    Kameralny film rozgrywający się prawie w całości w kilku ciasnych pomieszczeniach, jest doskonałym przykładem rozwijającego się nieustannie stylu Kanadyjczyka.
  • ?
    Film trudny w odbiorze i możliwy do zinterpretowania na wiele mniej lub bardziej zbliżonych sposobów.
  • ?
    Dobra obsada oraz idealnie wpasowana w klimat filmu muzyka w połączeniu z wrażliwością artystyczną reżysera, dają kino poruszające lecz nie przytłaczające.
  • ?
    Formalnie jest to znany już widzom Dolan, który bawi się kamerą, montażem i muzyką.
  • ?
    Okazał się dla mnie zupełnie zaskakującym zjawiskiem. Jest to film, w którym sceny dramatyczne ocierają się mocno o kicz czy przerysowanie, ale mimo to wywołują w widzu emocje, których byśmy się nie mogli spodziewać.
  • ?
    Majstersztyk. Kolejny, konsekwentny krok artysty, który powoli próbuje oderwać się od własnych wspomnień i zaczyna wnikliwie przyglądać się innym. A jednocześnie nie traci autorskiego charakteru.
  • ?
    W tym teledyskowym filmie, który momentami przypomina bardziej klip niż fabułę, najbardziej udali się bohaterowie - za sprawą talentu wybranych przez Dolana aktorów.
  • ?
    Irytujący, histeryczny, męczący film. Jedyny w swoim rodzaju.
  • ?
    Xavier Dolan zaliczył pierwszą poważną wpadkę w swoim dorobku. Jego nowy film to chybiony i przeszarżowany aktorsko dramat, który zamiast poruszać - irytuje.
  • ?
    Dolan zasługuje na oklaski za swoje ostatnie dzieło, ale już nie tak gromkie, jak kiedyś.
  • ?
    W gruncie rzeczy od takiego "Sierpnia w Hrabstwie Osage" różni się jedynie kilkoma małymi, ekstrawaganckimi detalami, pozostając filmowym teatrem - dość statycznym, przegadanym, nużącym.