Teraz możesz założyć konto i korzystać z nowych funkcji serwisu.
Obserwuj

Małżeńskie porachunki 2017

Dwóch mężczyzn tkwiących w nieszczęśliwych małżeństwach upija się i zatrudnia płatnego mordercę, aby ten wziął na celownik ich żony.
  • Reżyser: Ole Bornedal
  • Scenariusz: Ole Bornedal
  • Ostatnia aktywność: 26 września 2017 (83 dni temu)
  • Premiera w Polsce: 7 kwietnia 2017 (255 dni temu)
  • Premiera na świecie: 12 stycznia 2017 (340 dni temu)
NOWE! Teraz możesz spersonalizować wyniki filmów obserwując wybranych krytyków lub wybrane źródła.
6.2 10.0 0.0
  • Polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 58%
  • Liczba recenzji: 23 w tym 19 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 11
  • Liczba recenzji negatywnych: 8

Recenzje

  • 8.5
    Świetna pozycja kinowa na wspólny wieczór ze znajomymi, bowiem dostarczy nam sporej dawki humoru, a gdzieś w tyle głowy pozwoli zmierzyć się z przyjętymi stereotypami.
  • 8.0
    90 minut przedniej rozrywki warte każdej złotówki wydanej na seans.
  • 8.0
    Są chyba najbardziej optymistycznym filmem Bornedala. I z całą pewnością jednym z jego najlepszych.
  • 7.3
    Bardzo nietypowy, jednak niewątpliwie warty uwagi.
  • 7.2
    Ole Bornedal robi film, w którym tak mruży do nas oko, że właściwie go nie otwiera. Nie chce niczego opowiedzieć, nie chce złamać granic banału, przeciwnie - zamierza go wykorzystać, by zrobić groteskę, w której istotą rzeczy nie jest nawet sam śmiech i zabawa. Jest nią - proszę mi wierzyć - refleksja.
  • 7.0
    Od czasu do czasu twórcy popadają w przaśność, ale nawet przy drobnych mankamentach i kilku momentach niesmaku duńska komedia i tak wnosi powiew świeżości w dobie dominacji amerykańskich komedii nierzadko zjadających własne ogony.
  • 7.0
    Film, który powinni obejrzeć wszyscy polscy autorzy aspirujący do tworzenia komedii. Ole Bornedal stworzył obraz wręcz wzorcowy, gdzie wszystko jest na swoim miejscu, sprawnie działa i śmieszy.
  • 7.0
    Żeby usmażyć jajecznicę trzeba rozbić kilka jajek. To film tak poprawny w narracji i fabule, a jednocześnie niepoprawny i niewychowany. Niech żyje obłęd, by osiągnąć mądrość!
  • 7.0
    Choć Małżeńskie porachunki wypadają lepiej na papierze niż na ekranie, a film może sprawiać wrażenie chaotycznego, nie zmienia to faktu, że ogląda się go dobrze.
  • 6.5
    Lekki, przyjemny film z morałem, nieco zakręcony i potrafiący widza rozśmieszyć. Gwarantuje bowiem półtorej godziny całkiem przyjemnej zabawy.
  • 6.0
    Małżeński kryzys ze zbrodnią jako receptą wypada miło, przyjemnie, nieźle. Nic więcej.
  • 5.5
    Dobrze się sprawdzi lecąc w tle podczas domowej krzątaniny w sobotnie popołudnie, ale nie do końca poradzi sobie jako główne wydarzenie wieczoru.
  • 5.0
    Nie dostajemy komedii na miarę "Jabłek Adama", ale dzięki Dorocińskiemu i wyśmiewaniu się ze stereotypów dostajemy całkiem przyjemny tytuł. To dosyć nierówna produkcja, w której trzeba przymknąć oko na specyficzny humor i absurdalność sytuacji w pierwszej części filmu oraz słaby montaż. Druga część "Małżeńskich porachunków" jest o wiele lepsza.
  • 5.0
    Niestety, oglądając Małżeńskie porachunki, częściej czułam się zniesmaczona i znudzona niż ubawiona. Jedna ciekawie wykreowana postać i dobra muzyka to za mało na miano dobrego filmu.
  • 5.0
    Jest po prostu przyzwoitym odzwierciedleniem mrocznej historii w żartobliwej atmosferze, a to wszystko podane jest w otoczce skandynawskiej mentalności.
  • 5.0
    Obiecujący początek coraz śmielej rozpychającego się na europejskim rynku Polaka.
  • 4.0
    "Małżeńskie porachunki" w rękach Bornedala tylko połowicznie odnoszą sukces. Między groteską a makabreską, satyrą a uciążliwymi stereotypami ginie też główny konflikt, który choć wiadomo jak się skończy, to w żaden sposób nie jest przez reżysera ciekawie przedstawiony.
  • 4.0
    Słabość do czarnej komedii i świetny Dorociński to za mało, żeby uratować ten seans.
  • 4.0
    Cholernie irytujący, nudny i całkowicie przewidywalny.
  • ?
    Wybierając się na Małżeńskie porachunki należy przygotować się na sporą dawkę sprośnego humoru, tłumaczonego chłopskim pochodzeniem głównych postaci.
  • ?
    Zawiera wszystkie, najlepsze elementy komedii, ułożone w błyskotliwą, a do tego pełną uroku całość. Smaczna, nienużąca, wartko płynąca akcja, oparta na prostym pomyśle scenariuszowym i dramaturgicznym.
  • ?
    Do kina raczej nie warto, ale jeśli kiedyś puści to jakaś telewizja, to może można - pod warunkiem, że naprawdę nie będziecie mieli czegoś niezłego akurat w tym czasie do roboty.
  • ?
    Z polskiego punktu widzenia największą atrakcją filmu Olego Bornedala jest obecność w obsadzie Marcina Dorocińskiego. Jak się ostatecznie okazało, nasz aktor jest również najjaśniejszym punktem tej pożal się Boże komedyjki, uciułanej ze zgranych do cna narodowych, kulturowych i płciowych stereotypów.