Teraz możesz założyć konto i korzystać z nowych funkcji serwisu.
Obserwuj

Jackie 2016

Relacja wydarzeń z życia Jackie bezpośrednio po zamachu i zabójstwie jej męża, prezydenta Johna F. Kennedy'ego w 1963 roku.
  • Reżyser: Pablo Larraín
  • Scenariusz: Noah Oppenheim
  • Ostatnia aktywność: 5 grudnia 2017 (13 dni temu)
  • Premiera w Polsce: 3 lutego 2017 (318 dni temu)
  • Premiera na świecie: 7 września 2016 (467 dni temu)
NOWE! Teraz możesz spersonalizować wyniki filmów obserwując wybranych krytyków lub wybrane źródła.
6.8 10.0 0.0
  • Polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 75%
  • Liczba recenzji: 71 w tym 53 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 40
  • Liczba recenzji negatywnych: 13
  • Najlepszy film w 2017: #97
  • Najpopularniejszy film: #23
  • Najpopularniejszy film w 2017: #12

Recenzje

  • 10.0
    Pulsuje mocnymi momentami, jak reportażowy kalejdoskop, który ma za zadanie pozwolić widzom, by poznali stan umysłu, świadomość rozdygotanej bohaterki, przeżywającej intymny dramat w centrum światowej uwagi. Takie chwile może nam dać tylko wielkie kino.
  • 10.0
    Przenikliwa, wzruszająca (nie jest to norma w biografiach) opowieść, mogąca spokojnie stanąć obok najwybitniejszych filmowych wiwisekcji ikon, które na ekranie stały się ludźmi.
  • 9.0
    Fascynująca to postać i niesamowicie fascynujące filmowe przeżycie. Film ciężki i niewyobrażalnie piękny.
  • 9.0
    Brawurowe kino biograficzne.
  • 9.0
    Od strony realizacyjnej nie ma do czego się przyczepić. Fantastyczne zdjęcia i przepięknie dobrane kolory nie pozwalają od ekranu oderwać wzroku. Melodramatyczna, żałobna ścieżka dźwiękowa, dodaje filmowi niemalże operowego rozmachu.
  • 8.5
    Jest filmem fascynującym na bardzo wielu poziomach, a do tego wspaniale zagranym.
  • 8.3
    Wyszło całkiem intrygująco.
  • 8.3
    Wspaniały, zaskakujący portret Jackie Kennedy, zrealizowany metodą strumienia świadomości, ukazującego tytułową postać w okruchach wspomnień i przeskokach czasowych.
  • 8.0
    Portman buduje swoją rolę nie tylko z charakterystycznego sposobu mówienia prezydentowej, ale również drobnych gestów, ironii, dumy, lęku i troski. To chyba jej najlepiej zagrana postać w jej karierze.
  • 8.0
    Jest świetnym, głęboko angażującym widza filmem, ale niestety niepozbawionym wad.
  • 8.0
    Twórcom udało się w niebanalny, a przede wszystkim mocno sugestywny sposób uchwycić wizerunek Jacqueline Kennedy w dniach po śmierci Johna F. Kennedy'ego. Ogromna w tym zasługa Natalie Portman, która brawurową kreacją nie tylko udowodniła, że należy do najlepszych współczesnych aktorek, ale również zasługuje na niejedno wyróżnienie.
  • 8.0
    Motorem napędowym "Jackie" pozostaje wybitna kreacja Portman, jednak nie sposób zlekceważyć roli, jaką w filmie odgrywają imponujące kostiumy Madeleine Fontaine, ziarnisty realizm zdjęć Stéphane'a Fontaine'a, bezbłędny montaż Sebastiána Sepúlvedy, dyskretnie elegancka scenografia Jeana Rabasse'a oraz - last but not least - atonalna, kakofoniczna muzyka Miki Levi, przypominająca nieco wcześniejszy soundtrack eksperymentalistki do kameralnego filmu SF "Pod skórą" Jonathana Glazera.
  • 8.0
    Sama "Jackie" natomiast okazała się chyba filmem zbyt kameralnym, a może nawet zbyt niszowym, aby znaleźć się w gronie kandydatów do Oscara. Bez niego jednak to dzieło warte zapoznania się, choćby ze względu na kapitalną Natalie Portman i nieszablonową historię.
  • 8.0
    Natalie Portman po raz kolejny potwierdza swoją klasę i ogromny talent aktorski.
  • 8.0
    W sposób osobisty i kompletny opisuje dni niewyobrażalnej straty. Istnieje mnóstwo filmów powiązanych tematycznie z zabójstwem prezydenta Kennedy'ego, w których postać Pierwszej Damy doczekała się licznych reżyserskich wizji i aktorskich interpretacji. Jednak nigdy postać Jackie nie była tak prawdziwa, wręcz na wyciągnięcie ręki, jak u Larraína.
  • 8.0
    Nowy wymiar aktorstwa, imponujące przywiązanie wagi do szczegółu i skupienie twórców na głównej bohaterce czynią z "Jackie" obraz niespotykanie wnikliwy i wyjątkowy.
  • 8.0
    Taką filmową Jackie na pewno zapamiętamy. Reszta to właściwie tylko tło. Wycyzelowane, drobiazgowo opracowane i prawdziwe, ale wciąż o znaczeniu drugoplanowym. "Jackie" błyszczy.
  • 8.0
    Bardzo sprawnie poprowadzona historia, która opierając się na konkretnych historycznych wydarzeniach, potrafiła dotknąć także szerszego, bardziej uniwersalnego problemu.
  • 8.0
    Piękny obraz silnej kobiety.
  • 7.5
    Żałobną atmosferę, napięcie, poczucie smutku i niesprawiedliwości związanego ze stratą potęguje doskonała muzyka Mica Levi.
  • 7.0
    Z pewnością nie jest łatwą szkolną czytanką. Reżyser wymaga od swojego widza pełnej uwagi. Odpłaca się jednak niekonwencjonalnym flirtem z kinem biograficznym, do którego ostatnio tak twórczo podszedł chyba tylko Miloš Forman w Człowieku z księżyca.
  • 7.0
    Jest oszczędnym w środkach, drobiazgowym portretem psychologicznym uwielbianej przez Amerykanów pierwszej damy. Stanowi powiew świeżości wśród filmów biograficznych.
  • 7.0
    Pozostanie zapamiętana głównie ze względu na fantastyczną Natalie Portman i to z pewnością główny, ale nie jedyny powód, dla którego film należy zobaczyć.
  • 7.0
    Zaledwie 90 kilka minut to stanowczo zbyt mało, aby w pełni pokazać osobowość i zmiany zachodzące w życiu Jacqueline Kennedy, a przecież jej losy po zabójstwie Johna Fitzgeralda Kennedy'ego także dostarczały wielu wrażeń.
  • 7.0
    Autentyczność filmowych wydarzeń tworzy znakomity dobór kostiumów i dopracowana w każdym szczególe scenografia.
  • 7.0
    Z pewnością wybija się pośród innych przedstawicieli swojego gatunku. Anglojęzyczny debiut Larraina proponuje nową perspektywę, która jest już wystarczającym powodem, aby film zapisał się w historii kinematografii. Całość dopełnia zaś jedna z największych ról Natalie Portman.
  • 7.0
    "Jackie" to Natalie Portman. W tym zdaniu zawiera się cały film, wraz ze wszystkimi wadami oraz zaletami. Prawdopodobnie, gdyby w roli głównej pojawił się ktoś inny, to film przepadłby w gąszczu innych.
  • 7.0
    Kameralny biopic, który przez odmienność od typowych filmów tego gatunku łatwo wziąć za nudę.
  • 7.0
    Wzorem tytułowej bohaterki - pozostaje stylowa i piekielnie inteligentna.
  • 6.7
    Natalie Portman, jako Jackie Kennedy, w kategorii aktorstwo będące doskonałym naśladownictwem, wykonała świetną robotę.
  • 6.5
    Kawał solidnego kina głównie za sprawą świetnego występu Natalie Portman. Kolory, kostiumy oraz aranżacje wnętrz pozwalają widzowi bez trudności zagłębić się w świat tytułowej Jackie.
  • 6.3
    "Jackie" miała predyspozycje, aby stać się filmem wielkim - świetne kreacje aktorskie, bardzo ładne zdjęcia Stéphane'a Fontaine'a i mało poruszany temat. Gdyby tylko udało się twórcom znaleźć odpowiedni balans w opowiadanej historii oraz pomysłach na realizację, Oscary 2017 wyglądałby zupełnie inaczej.
  • 6.0
    Godny uwagi film, nie jest jednak dziełem wybitnym. Mimo tego, że jest dobrze zagrany, sprawnie wyreżyserowany i panuje w nim bardzo poruszająca atmosfera, nie potrafi on porwać widza, w czym gorszy jest od wielu filmów biograficznych z ostatnich lat, które zawitały na ekrany naszych kin.
  • 6.0
    Przykład kina dla koneserów, które pozostawia po sobie mieszane uczucia. Choć piękny w swojej surowości, momentami bywa nudny i przegadany.
  • 6.0
    Można docenić, ale trudno się nim zachwycić.
  • 6.0
    Iście specyficzne dzieło, które stara się nam opowiedzieć o wszystkim, ale tak naprawdę nie rozwijając żadnego z wątków zbyt dokładnie.
  • 6.0
    Dobre rzemieślnicze kino, ale ni mniej, ni więcej...
  • 6.0
    Pomimo wielu wylanych łez Natalie Portman, film nie potrafi się niczym innym obronić oprócz świetnej głównej roli.
  • 6.0
    Nawet jeśli porzucić uprzedzenia i zaakceptować to, że otrzymaliśmy możliwość towarzyszenia Jacqueline jedynie podczas kilku krótkich dni - produkcja wciąż pozostaje nużąca, a pretensjonalna gra Portman przyćmiewa dobre zdjęcia Fontaine'a i pozbawiony hollywoodzkiego splendoru reżyserski zmysł Larraína.
  • 6.0
    Nie nazwałabym Jackie kinem wybitnym. Film, mimo iż nakręcony przez Chilijczyka, jest 'amerykański' w pełnym tego słowa znaczeniu. Zrobiony z impetem i rozmachem. Ten rodzaj kina nie każdemu przypadnie do gustu.
  • 5.0
    Po seansie "Jackie" nie wiemy o Prezydentowej nic, czego nie wiedzielibyśmy wcześniej. Jak to bywa czasem w przypadku histerii - z wielkiej burzy mały deszcz.
  • 5.0
    Ładnie to wygląda, ale poza tym, nie ma nic do zaoferowania.
  • 5.0
    Interesująca stylistycznie biografia, której obecnie mało w kinie popularnym. Stuprocentowo skoncentrowana na swojej bohaterce, jednocześnie naprawdę oryginalna pod względem wykonania. Jednocześnie jest to obraz nijaki, bezpłciowy o którym nie będę długo pamiętał.
  • 5.0
    Skrojona pod Oscary kreacja Portman odstaje od całej reszty niezbyt udanego filmu.
  • 5.0
    Natalie Portman zrobiła to co mogła i w żadnym wypadku nie można jej winić za nijakość tego filmu, gdyż nawet najlepsze umiejętności aktorskie nie są w stanie przykryć słabości scenariusza.
  • 5.0
    Portman tak desperacko usiłowała odtworzyć sposób bycia i mówienia Jackie, że w efekcie zobaczyłam przeszarżowaną parodię z osobliwą manierą będącą skrzyżowaniem dojrzałej Katharine Hepburn i Marilyn Monroe.
  • 5.0
    Choć sprawia wrażenie zimnej, fachowej produkcji, skrzętnie maskuje także to, że przemilcza fakty, które mogłyby zniweczyć przez lata budowaną w społecznej świadomości legendę prezydenckiej pary.
  • 5.0
    Nie ulega wątpliwości, że rola Portman to kreacyjny majstersztyk, że ona nie gra Jackie Kennedy, a nią jest. Ale to tak naprawdę jedyny powód, dla którego warto ten film obejrzeć. Reszta to biograficzna wydmuszka.
  • 5.0
    Emocjonalnie pusty.
  • 5.0
    Płytki, męczący i nudny, grający przez ponad dziewięćdziesiąt minut wciąż od nowa tę samą melodię tak, jak ma to w zwyczaju czynić pozytywka.
  • 4.0
    Wygląda tak, jakby jej twórcy próbowali za wszelką cenę obronić się przed wpadnięciem w sidła biograficznej sztampy - pozbawiony chronologii scenariusz skacze między kolejnymi dniami od morderstwa JFK do jego pogrzebu, operator Stephane Fontaine przykleja kamerę do głowy Natalie Portman, a ta ostatnia gra tytułową pierwszą damę na trzysta procent, nadgorliwie imitując wszystkie elementy jej stylu bycia.
  • 3.3
    Znakomita aktorka tym razem nie podołała ciężarowi roli. Zagranie pani Kennedy stanowiło wyraźne wyzwanie, czego dowodzi usilne zachowanie odpowiedniego akcentu, co w efekcie wydaje się sztuczne i pompatyczne.
  • 3.0
    Zupełnie zbędna produkcja, która nic nie wnosi, a z postaci Jackie robi dziwaczkę.
  • ?
    W "Jackie" urzeka więc niesamowity zmysł reżyserski, bezdyskusyjnie zasługujący na Oscara popis aktorski Natalie Portman i rozwiązania fabularne - przeskoki czasowe, retrospekcje i osadzenie akcji w sekwencji dziennikarskiego, ekskluzywnego wywiadu. To wszystko sprawia, że film ogląda się z nieskrywaną dozą napięcia, niepokoju i wzruszenia, przerywanego dźwiękami muzyki Micachu.
  • ?
    Warto się wybrać dla Natalie Portman w roli głównej, sprawnej reżyserii Pablo Larraín oraz autentycznych emocji zapisanych niemal w każdym kadrze.
  • ?
    Opowiadając o Jackie Kennedy w taki sposób, Pablo Larrain złożył jej największy możliwy hołd. Nie poszedł w stronę prostej filmowej biografii "ku pokrzepieniu serc", nie dał się ponieść współczesnym modom i trendom. Stworzył portret kobiety wielowymiarowej i tragicznej, pamiętanej przez większość ludzi za bycie żoną-modnisią słynnego amerykańskiego prezydenta, ale w rzeczywistości będącej osobą znacznie bardziej skomplikowaną i wartą poznania.
  • ?
    Spokojny, wyciszony i delikatny, a jednocześnie pełen niuansów, mądry i bardzo gorzki. Świetną, wielowymiarową kreację stworzyła w tytułowej roli Natalie Portman.
  • ?
    Miejscami przypomina psychologiczny horror o koszmarze śmierci najbliższej osoby. Na pewno nie jest to typowa biografia i laurka. Pablo Larraín i Natalie Portman stworzyli film i kreację, o których będzie się jeszcze długo rozmawiać.
  • ?
    Współczesne media i produkcje kultury popularnej cierpią na poważny brak odpowiednich wzorów kobiet z klasą. Z tego również względu "Jackie" jest miłą odmianą na rynku.
  • ?
    "Odbrązawia" zmitologizowaną Jackie Kennedy, przypisując jej manipulatorskie zapędy, a tym samym czyni z niej postać prawdziwie fascynującą. Portman świetnie radzi sobie w roli, za którą otrzymała nominację do Oscara.
  • ?
    Za sprawą reżyserii Pablo Larraina Jackie podchodzi do tematu filmów biograficznych nieszablonowo i z klasą. Kreacja aktorska Natalie Portman w pełni może zasługiwać na Oscara, podczas gdy sam film porusza motywy sławy, tragedii, depresji, a nawet schizofrenicznej, wewnętrznej walki.
  • ?
    Gdy filmowcy biorą się za emocje sławnych ludzi, zwykle więcej jest interpretacji i gdybania niż faktów. Najważniejsze jednak, że powstał spójny, konsekwentny i interesujący obraz kobiety.
  • ?
    Co prawda Jackie bywa rzeczywiście nierówna pod względem emocji, ale nie brak jej zarówno narracyjnej, jak i wizualnej konsekwencji. W tym drugim aspekcie konsekwencja łączy się z maestrią, bo to co robi kamera prowadzona przez Stephane'a Fontaine'a jest zupełnie niebywałe!
  • ?
    Ostatecznie tym, czym ten film przejdzie do historii, nie będzie nietuzinkowe podejście do biografii Jackie, ale odtwórczyni głównej roli, Natalie Portman.
  • ?
    Dzięki Portman ten film jakkolwiek żyje - bo ona sama nie tylko wciela się w rolę Jackie, ale i całkowicie się nią staje.
  • ?
    Audiowizualny spektakl, z którego wyparowała głębia ludzkich emocji i wrażliwości, a pozostała jedynie wystudiowana i efektowna powierzchnia.
  • ?
    To bez wątpienia jest teatr jednego aktora, głównie dlatego, że zarówno scenariusz jak i kamera nie odstępują postaci Jackie na krok. Portman radzi sobie rzecz jasna bezbłędnie, dawno nie widziałem tak dobrej roli w jej wykonaniu, niemniej jest w jej postaci także pewna sztuczność, być może wynikająca z nieustannej samokreacji, łamanej chyba jedynie w scenach prywatnych.
  • ?
    Jest filmem świetnie zagranym i starannie zrealizowanym, ze znakomitą rolą tytułową, atrakcyjną scenografią i pieczołowicie przygotowanymi kostiumami.
  • ?
    Jest krótkim filmem, zaledwie półtoragodzinnym, i całe szczęście, bo już po trzydziestu minutach mamy wrażenie, że załapaliśmy już wszystko co reżyser chciał nam przekazać i niczego więcej się od niego nie dowiemy.
  • ?
    Mistrzowsko nakreślony, obrazujący pierwsze dni i tygodnie po zamachu na JFK. Z wielką, i miejmy nadzieję oscarową rolą Natalie Portman.
  • ?
    Nie tyle typowy dramat biograficzny, ile przypominający mozaikę zbiór scen ukazujących to, co wydarzyło się w jej życiu tuż po tragicznej śmierci męża.