Teraz możesz założyć konto i korzystać z nowych funkcji serwisu.
Obserwuj

Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi 2017

Rey odnajduje Luke'a Skywalkera, by namówić go na powrót i walkę z Najwyższym Porządkiem. Tymczasem Rebelianci próbują uciec przed flotą wroga.
  • Reżyser: Rian Johnson
  • Scenariusz: Rian Johnson
  • Ostatnia aktywność: 19 stycznia 2018 (2 dni temu)
  • Premiera w Polsce: 14 grudnia 2017 (38 dni temu)
  • Premiera na świecie: 9 grudnia 2017 (43 dni temu)
7.3 10.0 0.0
  • Polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 91%
  • Liczba recenzji: 96 w tym 78 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 71
  • Liczba recenzji negatywnych: 7
  • Najlepszy film w 2017: #53
  • Najlepszy film w nowościach: #15
  • Najpopularniejszy film: #7
  • Najpopularniejszy film w 2017: #4
  • Najpopularniejszy film w nowościach: #1

Recenzje

  • 5.5
    Ostatni Jedi zapewne znajdzie ogromną rzeszę sympatyków, wszak jak tu nie cieszyć się z powrotu Luke'a. Szkoda tylko, że tak doniosłe wydarzenie kamufluje wszystkie scenariuszowe wtopy i nawet gdy zaskakuje, to widz przeciera oczy ze zdumienia i pyta, czy to naprawdę tak musiało być.
  • 5.5
    Jako całość - nie spełnia oczekiwań. Ale jak już wspomniałem, ma momenty, ma smaczki, które wciąż każą wierzyć w magię "Gwiezdnych Wojen".
  • 5.0
    Patrząc przez pryzmat fabuły, historii, bohaterów, ponownie otrzymujemy niepozbawioną wad i wyraźnie przeciętną produkcję. Niemniej cykl nadal broni się jako przygoda i kapitalna rozrywka opatrzona obłędną stroną wizualną.
  • 5.0
    Mimo że Ostatni Jedi to film słabszy niż Przebudzenie mocy, bawiłem się w kinie trochę lepiej. Pewnie dlatego, że jest trochę mniej bezpieczny i przynajmniej generuje jakieś emocje.
  • 5.0
    Jest za długi i zwyczajnie zbyt nudny. W środkowym akcie spokojnie można uciąć sobie drzemkę, a i tak zbyt wiele się nie straci. No i mój największy zarzut wobec produkcji - ten film nie wprowadza do sagi niczego nowego.
  • 5.0
    W najnowszych "Gwiezdnych wojnach" najbardziej rozczarował mnie poziom dialogów i potężna dawka patosu, która w połączeniu z wypitą przeze mnie kawą spowodowała, że w pewnym momencie zrobiło mi się najzwyczajniej w świecie niedobrze. Fabule nie można zarzucić ślamazarności, ale wszystko to nakręcone zostało według utartego schematu, który nawet nie starał się zrobić na mnie wrażenia.
  • 3.0
    Tym razem chyba wrócę do "Star Treka". Tam przynajmniej po zmianie reżysera nie obraca się sagi w pusty żart.