Teraz możesz założyć konto i korzystać z nowych funkcji serwisu.
Obserwuj

Liga Sprawiedliwości 2017

Jedni z największych superbohaterów na świecie tworzą Ligę Sprawiedliwości. Jej celem jest zwalczanie zagrożeń, które wykraczają poza ludzkie możliwości.
  • Reżyser: Zack Snyder
  • Scenariusz: Chris Terrio, Joss Whedon
  • Ostatnia aktywność: 19 stycznia 2018 (2 dni temu)
  • Premiera w Polsce: 17 listopada 2017 (65 dni temu)
  • Premiera na świecie: 3 listopada 2017 (79 dni temu)
5.5 10.0 0.0
  • Niepolecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 46%
  • Liczba recenzji: 70 w tym 61 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 28
  • Liczba recenzji negatywnych: 33
  • Najgorszy film w nowościach: #29
  • Najpopularniejszy film: #26
  • Najpopularniejszy film w 2017: #15
  • Najpopularniejszy film w nowościach: #3

Recenzje

  • 5.5
    Miała zadatki na naprawdę dobre, solidne kino, a utknęła pośrodku. Pośrodku błyskotliwego humoru i nadmiernego patosu.
  • 5.5
    Sztandarowy przykład filmu kręconego z myślą nie o widzach, a producentach. Brzdęk, brzdęk, monet dźwięk...
  • 5.5
    Nie przynosi wstydu, ale nie jest też produkcją, która stanowi przełom. Po prostu jest bezpieczną ekspozycją grupy bohaterów, którzy mają za sobą ekranowy chrzest, podany w przewidywalnym stylu.
  • 5.5
    Liga Sprawiedliwości, mimo że niedopracowana i mająca wciąż wiele błędów oraz problemów, jest kolejnym małym krokiem w kierunku wyższego poziomu filmów DC.
  • 5.0
    Bawi i zaspakaja na poziomie skrajnie przyziemnych wartości kinowego obrazu. Jest kolejnym fundamentem kształtującego się wszechświata superbohaterów - nierównym, nielogicznym, momentami wręcz męczącym. Wydaje się jednak, że najbardziej stabilnym.
  • 5.0
    Fabuła goni do zjednoczenia Ligi, chaos na ekranie drażni, a drętwe sceny komediowe nieudolnie dążą do marvelowskiego klimatu. Całość ratuje świeża krew i - wbrew głównemu przesłaniu filmu - to właśnie oni są prawdziwą nadzieją na udaną przyszłość uniwersum.
  • 5.0
    Problem w tym, że Marvel istnieje i wypuścił niedawno znakomitego Thora. Ten film obnaża wszystkie wady Ligi Sprawiedliwości, która okazuje się mrocznym, nudnawym, nadmiernie patetycznym filmem, któremu zwyczajnie brakuje lekkości.
  • 5.0
    "Liga sprawiedliwości" okazała się niezdrową mieszanką, której niekonsekwencja, brak fabuły i zero sensu poskutkowało w marnym seansie.
  • 5.0
    Mimo tych wszystkich wad, mimo że Liga Sprawiedliwości jest złym, albo co najwyżej średnim filmem, pod tym gruzem, w tym czerwonym dymie i ciężarze plastiku zaczyna coś kiełkować. Taki drobny pączek pełen nadziei, którą mogą ziścić jedynie solowe filmy o bohaterach, których wreszcie można darzyć sympatią i z którymi jeszcze nie chce się żegnać.
  • 5.0
    Na pewno nie należy do ekstraklasy adaptacji komiksów. To film, który zapewnia dobrą rozrywkę i choć daleko mu do tego, aby być dziełem znakomitym, to potwierdza fakt, że filmy z uniwersum DC mogą być znacznie lepsze niż Batman v Superman: Świt sprawiedliwości czy Legion samobójców.
  • 5.0
    Bo taka też w istocie jest cała Liga Sprawiedliwości - niekonsekwentna, wewnętrznie niespójna, dziurawa fabularnie i pełna wtórnych bohaterów. To też przede wszystkim bardzo generyczny film - pozbawiony duszy, o bohaterach z plasteliny i scenariuszu jak pocerowane kalesony.
  • 5.0
    Nie ma co na razie liczyć na równą rywalizację z Marvel Cinematic Universe, ale zostały położone fundamenty dla uzyskania tej szansy.
  • 5.0
    Określę Ligę sprawiedliwości małym zaskoczeniem, patrząc szczególnie przez pryzmat tego ubiegłorocznego BatmanoSupermana, którego w dalszym ciągu nie mogę DC wybaczyć. Wciąż jednak mamy do czynienia z kinem co najwyżej średnim.
  • 5.0
    Średniak, o którym zapomina się szybciej niż po obejrzeniu złego filmu, a to chyba jeszcze gorsze dla całego uniwersum.
  • 5.0
    Jest progres, niewielki, ale jednak. Wonder Woman niestety będzie musiała przyjść na pomoc studiu po raz drugi bo Batfleck nie jest w stanie tego ogarnąć.
  • 5.0
    Mocno promowany film, który mógł się okazać punktem zwrotnym serii, nie dorównuje "Wonder Woman". Nie ma też filozoficznego zacięcia poprzednich prób Snydera.
  • 5.0
    Nie jest to film dobry, ale też odbija się od dna żenady, które DC Expanded Universe, miejmy nadzieję, ma już daleko za sobą.
  • 5.0
    W swoich najgorszych chwilach "Liga sprawiedliwości" ledwo zipie - scenariusz to jedna wielka stajnia Augiasza, zaś fundamenty pod uniwersum wylano niechlujnie. W najlepszych przypomina zwiastun filmu, który być może kiedyś zobaczymy - poważnej historii osadzonej w niepoważnym świecie.
  • 5.0
    "Liga sprawiedliwości" ma swoje momenty dzięki niezłym dialogom - zgoda, Gal Gadot podtrzymuje dobrą passę jako Wonder Woman, ale film zmierza w przewidywalnym kierunku. Zajętym ratowaniem Ziemi superbohaterom nie do końca udaje się uratować nas przed... nudą.
  • 4.5
    Generalnie to męczący film, który zamiast bawić, irytuje.
  • 4.0
    Produkcja tandetna, chwilami wręcz staroświecka, która miała zadatki na rasowe kino superbohaterskie. Niestety w takiej formie okazała się jedynie zlepkiem kilku efektownych scen i zabawnych dialogów, a nie od dziś wiadomo, że w tym gatunku nie chodzi wyłącznie o fragmentaryczną rozrywkę.
  • 4.0
    Jak Avengers było zwieńczeniem pewnej drogi, zbudowanej na solidnych fundamentach solowych filmów, i zarazem otwarciem nowego etapu MCU, tak Liga Sprawiedliwości jest dopiero początkiem, który zapowiada rozwój tego uniwersum. Niestety, jeśli twórcy nie zawrócą z obranej drogi, nie wróżę im sukcesów na tym polu.
  • 4.0
    Boleśnie niedopracowana wizja dwóch skrajnie różnych twórców jest jedynie smutnym przypomnieniem o tym, jak wielki niewykorzystany potencjał tkwi w tej klasycznej drużynie.
  • 4.0
    "Lidze sprawiedliwości" brakuje fundamentów: przekonującej fabuły, angażujących bohaterów, lekkości i szerszej wizji. Można odnieść wrażenie, że naśladowanie konkurencyjnego studia wyszło im tylko na złe - bo żarty okazały się wyjątkowo jednowymiarowe, autoironia niezwykle ciężka i mało autentyczna, a porzucenie społeczno-politycznej głębi poskutkowało ostatecznie całkowitym spłaszczeniem fabuły.
  • 4.0
    Seans zakończyłam z uśmiechem politowania i lekkim zażenowaniem chaosem, który miał miejsce na ekranie.
  • 4.0
    Brak konsekwencji, pogardliwe traktowanie widza i dziesiątki klisz trudno zatuszować, dlatego "Lidze Sprawiedliwości" nie pomagają nawet widowiskowe sceny i piękne kadry. Na korzyść działa jednak fakt, że superprodukcja Snydera nie wydaje się mieć ani konkretnego początku, ani odpowiedniego zakończenia, nie cierpi też na nadmiar pamiętnych momentów, można więc szybko i łatwo wyrzucić ją z pamięci.
  • 4.0
    Wtórność nad wtórnościami i wszystko wtórność. A do tego żałosny Batman i narracja, której nie jest w stanie uratować nawet przepiękna twarz Gal Gadot.
  • 3.5
    Faktycznie nie jest filmem tak nieznośnie długim i depresyjnym jak "Batman v Superman", ale za to jest niezręcznie krótką, sztucznie zabawną kalkulacją Warner Brothers.
  • 3.3
    Film leniwy: korzystający ze schematów, niekłopoczący się tworzeniem złożonych postaci, kręcony na zielonym ekranie, efekciarski, a do tego kiepski technicznie, bo momentami efekty specjalne były tak złe, że aż zęby zgrzytały.
  • 3.0
    Nuda, drewniane dialogi, chaos fabularny, żenujący czarny charakter i fatalne efekty komputerowe są dla mnie synonimami tego filmu.
  • 3.0
    Rozczarowuje, a to rozczarowanie jest tym większe, że przy takiej ekipie aktorskiej i zaangażowanych środkach finansowych powinniśmy dostać film jakościowo podobny do Avengers. Nic takiego się jednak nie stało i trudno nie wierzyć, że filmowe DC dość szybko runie, wypluwając dalej takie gnioty.
  • 3.0
    Strona wizualna wypada nieco lepiej niż fabularna, ale rewolucji i tu brak, a przy ogólnym grobowym nastroju filmu trzeba ostro walczyć żeby podczas tych wszystkich pięknych walk nie zapaść w sen.
  • 2.0
    Jeżeli pada w filmie zdanie: Świat cię potrzebuje, to wiedz, że świat nie potrzebuje takiego kina. Liga Sprawiedliwości ma bardzo daleko do pierwszej, nie marząc nawet o ekstraklasie.