Teraz możesz założyć konto i korzystać z nowych funkcji serwisu.
Obserwuj

Liga Sprawiedliwości 2017

Jedni z największych superbohaterów na świecie tworzą Ligę Sprawiedliwości. Jej celem jest zwalczanie zagrożeń, które wykraczają poza ludzkie możliwości.
  • Reżyser: Zack Snyder
  • Scenariusz: Chris Terrio, Joss Whedon
  • Ostatnia aktywność: 15 grudnia 2017 (2 dni temu)
  • Premiera w Polsce: 17 listopada 2017 (30 dni temu)
  • Premiera na świecie: 13 listopada 2017 (34 dni temu)
NOWE! Teraz możesz spersonalizować wyniki filmów obserwując wybranych krytyków lub wybrane źródła.
5.4 10.0 0.0
  • Niepolecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 46%
  • Liczba recenzji: 66 w tym 57 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 26
  • Liczba recenzji negatywnych: 31
  • Najgorszy film w 2017: #92
  • Najgorszy film w nowościach: #25
  • Najpopularniejszy film: #29
  • Najpopularniejszy film w 2017: #16
  • Najpopularniejszy film w nowościach: #3

Recenzje

  • 8.0
    Jest bardzo dobrym filmem, kontynuującym dobrą passę po fantastycznej Wonder Woman. Powstaje nam powoli bardzo potężny konkurent dla dobrze zadomowionego uniwersum Marvela.
  • 8.0
    Widać gołym okiem, że nie mamy do czynienia z majstersztykiem, który zapisze się w pamięci widzów jako wiekopomne dzieło. Jednakże niepowielanie drastycznych błędów z poprzednich części oraz doza innowacyjności sprawiają, że wychodząc z sali kinowej nie jesteśmy rozczarowani, a "S" na klacie Supermana daje nam na razie małą nadzieję na coraz to lepsze ekranizacje komiksów DC.
  • 7.5
    Snyder i Whedon wykonali kawał dobrej roboty superbohaterskiej. Zaserwowali nam solidne kino akcji, dobrą rozrywkę i mniej lub bardziej dostrzegalną przypowieść o heroicznej powinności.
  • 7.0
    W moich oczach to bardziej niekompletnie ziszczone marzenie senne niż ogromny zawód.
  • 7.0
    "Liga Sprawiedliwości" bez "Batman vs Superman" byłaby kompletnie niezrozumiała w kwestii zachowania pary głównych bohaterów. A w dzisiejszych czasach to właśnie relacjami międzypostaciowymi kino superbohaterskie stoi. Efekty specjalne nie robią już wrażenia, traktujemy je jako coś oczywistego, a co do fabuły... cóż, wiadomo, kto w finale będzie górą.
  • 7.0
    Przywraca wiarę w filmowe uniwersum DC, ale do pełni szczęścia potrzeba tu nowych reżyserów, świeżego spojrzenia i porządnych, solowych przygód poszczególnych postaci.
  • 7.0
    Dobry krok w kierunku kolejnego superbohaterskiego serialu kinowego. Mimo wielu niedoróbek zapewnia sporą dawkę niezobowiązującej rozrywki i humoru.
  • 7.0
    Lekka i niezobowiązująca rozrywka, na której trudno źle się bawić.
  • 7.0
    Pozytywne strony filmu znacznie przeważają słabsze momenty. Idźcie zobaczyć ten film, ale pamiętajcie, że to jest tylko i wyłącznie bezmyślna rozrywka.
  • 7.0
    Nowa produkcja nie zniechęciła mnie do kolejnych filmów i nadal będę śledził adaptacje DC. Nie sposób jednak nazwać Ligi sprawiedliwości nowym rozdaniem, które odmieni optykę patrzenia na DC Extended Universe. To kolejny krok na długiej, wyboistej drodze do odzyskania zaufania widzów.
  • 6.7
    Dobry film u superbohaterach. Tylko dobry.
  • 6.6
    Film z kategorii "obejrzyj i zapomnij", którego jednym z największych atutów jest to, że nie jest tak zły jak Batman v Superman i że da się go obejrzeć w miarę bezboleśnie, a po seansie pójść ze znajomymi na piwo, co będzie stanowiło clou programu.
  • 6.5
    Nareszcie możemy się uśmiechnąć. "Liga sprawiedliwości" to lekki film komiksowy o przygodach kultowych superbohaterów wspólnie stawiającym czoła złu.
  • 6.5
    Mimo wszystko - "Liga Sprawiedliwości" wyciągnęła wnioski z błędów swoich poprzedników i skracając czas swojego trwania oraz prowadząc jedną, a nie wiele historii, potrafi przykuć uwagę widza i zapewnić mu miłej rozrywki przez dwie godziny czasu trwania.
  • 6.5
    Dostaliśmy film zwyczajnie średni, w którym równie dużo jest rzeczy zrobionych dobrze, co tych ponownie popsutych.
  • 6.0
    Jest strasznie pocięty, czarny charakter ssie po całości, a wzrok irytuje dużo elementów cyfrowych. Z drugiej strony mamy fajną grupę bohaterów, fajny humor i kilka bardzo widowiskowych scen.
  • 6.0
    Liga sprawiedliwości okazała się nie gwiazdką przed gwiazdką, a stypą po dobrym znajomym. I jeszcze trzeba było się tłumaczyć przed innymi. Mimo to kocham tych bohaterów i wiem, że zasługują na więcej, lepiej, mocniej!
  • 6.0
    Porządne widowisko z udziałem pięknych bohaterów i ogromem efektów specjalnych.
  • 6.0
    Liga Sprawiedliwości jest pełna wad, ale też posiada parę istotnych zalet, dzięki którym fani superbohaterów mogą czerpać frajdę z oglądania.
  • 6.0
    To co prawda kolejny niewykorzystany potencjał i pokaz chaotyczności działań Warner Brothers, jednak daje ona realne nadzieje na dobre kino z metką DC.
  • 6.0
    Chaotyczne, momentami przyjemne widowisko, które pozytywnie nastraja na przyszłość.
  • 6.0
    "Liga Sprawiedliwości" nie uratowała uniwersum DC, ale też go nie pogrążyła. Część błędów została poprawiona, ale nadal nie wszystko działa jak trzeba.
  • 6.0
    Budowane w pocie czoła Uniwersum DC jest co najwyżej niezłe, tak jak i ostatni film z jego stajni.
  • 6.0
    Filmowi Zacka Snydera można zarzucić wiele, ale o dziwo to pierwsza produkcja DC Extended Universe, która potrafi się bronić. Całość wygrywa swoją komiksowością, zdjęcia wyglądają intrygująco, a między postaciami nawiązała się nić porozumienia, że aż chce się ich oglądać.
  • 6.0
    Od bardzo dawna nie bawiłam się tak dobrze na filmie DC.
  • 6.0
    Widać poprawę w porównaniu do dwóch wcześniejszych filmów o Supermanie, ale i tak momentami ich nagromadzenie może drażnić. Inna sprawa, że patetyczny nastrój często jest przełamywany przez humor - w większości przypadków zamierzony i udany, ale czasem wybuch śmiechu u widza będzie pojawiał się przy scenach, które w założeniu miały być poważne.
  • 5.5
    Miała zadatki na naprawdę dobre, solidne kino, a utknęła pośrodku. Pośrodku błyskotliwego humoru i nadmiernego patosu.
  • 5.5
    Sztandarowy przykład filmu kręconego z myślą nie o widzach, a producentach. Brzdęk, brzdęk, monet dźwięk...
  • 5.5
    Nie przynosi wstydu, ale nie jest też produkcją, która stanowi przełom. Po prostu jest bezpieczną ekspozycją grupy bohaterów, którzy mają za sobą ekranowy chrzest, podany w przewidywalnym stylu.
  • 5.5
    Liga Sprawiedliwości, mimo że niedopracowana i mająca wciąż wiele błędów oraz problemów, jest kolejnym małym krokiem w kierunku wyższego poziomu filmów DC.
  • 5.0
    Fabuła goni do zjednoczenia Ligi, chaos na ekranie drażni, a drętwe sceny komediowe nieudolnie dążą do marvelowskiego klimatu. Całość ratuje świeża krew i - wbrew głównemu przesłaniu filmu - to właśnie oni są prawdziwą nadzieją na udaną przyszłość uniwersum.
  • 5.0
    Problem w tym, że Marvel istnieje i wypuścił niedawno znakomitego Thora. Ten film obnaża wszystkie wady Ligi Sprawiedliwości, która okazuje się mrocznym, nudnawym, nadmiernie patetycznym filmem, któremu zwyczajnie brakuje lekkości.
  • 5.0
    "Liga sprawiedliwości" okazała się niezdrową mieszanką, której niekonsekwencja, brak fabuły i zero sensu poskutkowało w marnym seansie.
  • 5.0
    Mimo tych wszystkich wad, mimo że Liga Sprawiedliwości jest złym, albo co najwyżej średnim filmem, pod tym gruzem, w tym czerwonym dymie i ciężarze plastiku zaczyna coś kiełkować. Taki drobny pączek pełen nadziei, którą mogą ziścić jedynie solowe filmy o bohaterach, których wreszcie można darzyć sympatią i z którymi jeszcze nie chce się żegnać.
  • 5.0
    Na pewno nie należy do ekstraklasy adaptacji komiksów. To film, który zapewnia dobrą rozrywkę i choć daleko mu do tego, aby być dziełem znakomitym, to potwierdza fakt, że filmy z uniwersum DC mogą być znacznie lepsze niż Batman v Superman: Świt sprawiedliwości czy Legion samobójców.
  • 5.0
    Bo taka też w istocie jest cała Liga Sprawiedliwości - niekonsekwentna, wewnętrznie niespójna, dziurawa fabularnie i pełna wtórnych bohaterów. To też przede wszystkim bardzo generyczny film - pozbawiony duszy, o bohaterach z plasteliny i scenariuszu jak pocerowane kalesony.
  • 5.0
    Nie ma co na razie liczyć na równą rywalizację z Marvel Cinematic Universe, ale zostały położone fundamenty dla uzyskania tej szansy.
  • 5.0
    Określę Ligę sprawiedliwości małym zaskoczeniem, patrząc szczególnie przez pryzmat tego ubiegłorocznego BatmanoSupermana, którego w dalszym ciągu nie mogę DC wybaczyć. Wciąż jednak mamy do czynienia z kinem co najwyżej średnim.
  • 5.0
    Średniak, o którym zapomina się szybciej niż po obejrzeniu złego filmu, a to chyba jeszcze gorsze dla całego uniwersum.
  • 5.0
    Jest progres, niewielki, ale jednak. Wonder Woman niestety będzie musiała przyjść na pomoc studiu po raz drugi bo Batfleck nie jest w stanie tego ogarnąć.
  • 5.0
    Mocno promowany film, który mógł się okazać punktem zwrotnym serii, nie dorównuje "Wonder Woman". Nie ma też filozoficznego zacięcia poprzednich prób Snydera.
  • 5.0
    Nie jest to film dobry, ale też odbija się od dna żenady, które DC Expanded Universe, miejmy nadzieję, ma już daleko za sobą.
  • 5.0
    W swoich najgorszych chwilach "Liga sprawiedliwości" ledwo zipie - scenariusz to jedna wielka stajnia Augiasza, zaś fundamenty pod uniwersum wylano niechlujnie. W najlepszych przypomina zwiastun filmu, który być może kiedyś zobaczymy - poważnej historii osadzonej w niepoważnym świecie.
  • 5.0
    "Liga sprawiedliwości" ma swoje momenty dzięki niezłym dialogom - zgoda, Gal Gadot podtrzymuje dobrą passę jako Wonder Woman, ale film zmierza w przewidywalnym kierunku. Zajętym ratowaniem Ziemi superbohaterom nie do końca udaje się uratować nas przed... nudą.
  • 4.5
    Generalnie to męczący film, który zamiast bawić, irytuje.
  • 4.0
    Jak Avengers było zwieńczeniem pewnej drogi, zbudowanej na solidnych fundamentach solowych filmów, i zarazem otwarciem nowego etapu MCU, tak Liga Sprawiedliwości jest dopiero początkiem, który zapowiada rozwój tego uniwersum. Niestety, jeśli twórcy nie zawrócą z obranej drogi, nie wróżę im sukcesów na tym polu.
  • 4.0
    Boleśnie niedopracowana wizja dwóch skrajnie różnych twórców jest jedynie smutnym przypomnieniem o tym, jak wielki niewykorzystany potencjał tkwi w tej klasycznej drużynie.
  • 4.0
    "Lidze sprawiedliwości" brakuje fundamentów: przekonującej fabuły, angażujących bohaterów, lekkości i szerszej wizji. Można odnieść wrażenie, że naśladowanie konkurencyjnego studia wyszło im tylko na złe - bo żarty okazały się wyjątkowo jednowymiarowe, autoironia niezwykle ciężka i mało autentyczna, a porzucenie społeczno-politycznej głębi poskutkowało ostatecznie całkowitym spłaszczeniem fabuły.
  • 4.0
    Seans zakończyłam z uśmiechem politowania i lekkim zażenowaniem chaosem, który miał miejsce na ekranie.
  • 4.0
    Brak konsekwencji, pogardliwe traktowanie widza i dziesiątki klisz trudno zatuszować, dlatego "Lidze Sprawiedliwości" nie pomagają nawet widowiskowe sceny i piękne kadry. Na korzyść działa jednak fakt, że superprodukcja Snydera nie wydaje się mieć ani konkretnego początku, ani odpowiedniego zakończenia, nie cierpi też na nadmiar pamiętnych momentów, można więc szybko i łatwo wyrzucić ją z pamięci.
  • 4.0
    Wtórność nad wtórnościami i wszystko wtórność. A do tego żałosny Batman i narracja, której nie jest w stanie uratować nawet przepiękna twarz Gal Gadot.
  • 3.5
    Faktycznie nie jest filmem tak nieznośnie długim i depresyjnym jak "Batman v Superman", ale za to jest niezręcznie krótką, sztucznie zabawną kalkulacją Warner Brothers.
  • 3.3
    Film leniwy: korzystający ze schematów, niekłopoczący się tworzeniem złożonych postaci, kręcony na zielonym ekranie, efekciarski, a do tego kiepski technicznie, bo momentami efekty specjalne były tak złe, że aż zęby zgrzytały.
  • 3.0
    Nuda, drewniane dialogi, chaos fabularny, żenujący czarny charakter i fatalne efekty komputerowe są dla mnie synonimami tego filmu.
  • 3.0
    Rozczarowuje, a to rozczarowanie jest tym większe, że przy takiej ekipie aktorskiej i zaangażowanych środkach finansowych powinniśmy dostać film jakościowo podobny do Avengers. Nic takiego się jednak nie stało i trudno nie wierzyć, że filmowe DC dość szybko runie, wypluwając dalej takie gnioty.
  • 3.0
    Strona wizualna wypada nieco lepiej niż fabularna, ale rewolucji i tu brak, a przy ogólnym grobowym nastroju filmu trzeba ostro walczyć żeby podczas tych wszystkich pięknych walk nie zapaść w sen.
  • 2.0
    Jeżeli pada w filmie zdanie: Świat cię potrzebuje, to wiedz, że świat nie potrzebuje takiego kina. Liga Sprawiedliwości ma bardzo daleko do pierwszej, nie marząc nawet o ekstraklasie.
  • ?
    Póki bohaterowie, których kocham całym sercem ukazani są w filmie godnie i pomimo produkcyjnych wad jestem w stanie utożsamiać się z ich ekranowymi inkarnacjami i kibicować im w ich działaniach, to sam film nadal będzie dla mnie satysfakcjonującym doświadczeniem.
  • ?
    Doskonale widać, że coś się tu nie łączy ze sobą, czegoś zabrakło. Z drugiej strony, i tak szanuję odpowiedzialnych za ten film ludzi, że w dwie godziny udało im się ładnie wszystko sklecić, a do tego jeszcze przedstawić parę nowych postaci.
  • ?
    Nie idźcie na Ligę sprawiedliwości - nie wiadomo czy to film Zacka Snyder, czy Jossa Whedona. Wiadomo, że to film, który powinien być co najmniej dobry, ale potencjał zmarnowano na długo przed jego pojawieniem się w kinach.
  • ?
    Jest tu trochę humoru sytuacyjnego, trochę uzasadnionych dramatów a za to naprawdę mnóstwo okazji by oddać się całkowicie toczącym się na ekranie choreografiom walki. Jak dla mnie produkcja warta wyjścia z domu ze znajomymi.
  • ?
    Kolejny przeciętny produkcyjniak, który miał wprowadzać widzów w nowy świat, a jedyne co zaoferował to bałagan, rozczarowanie i znudzenie pokracznym filmowym uniwersum DC.
  • ?
    Nie można mówić o nowej jakości w kinie superbohaterskim, ale przecież chyba nikt tego nie wymagał od tego filmu. Ważne jednak, że Snyder i DC znaleźli w końcu panaceum na wcześniejsze niepowodzenia.
  • ?
    Nowa odsłona uniwersum DCEU jest znośna, ba, nawet przyjemna, ale tym razem cud nie nastąpił - mimo wygibasów cud-kobiety i reszty ekipy przepaków.
  • ?
    Batman, Wonder Woman i reszta superbohaterskiej drużyny stają do walki ze złem. Szkoda tylko, że to pojedynek niezbyt emocjonujący.
  • ?
    Justice League to film nierówny - pełen scen, do których z chęcią powrócę, ale też i takich, które powinny zostać potraktowane bardziej na poważnie, dzięki czemu zniknęłoby zagrożenie kinem zbyt infantylnym. Wyraźnie widać tu wpływ stylu Marvela, za którego sprawą wycofano się z niezwykle ciężkiego klimatu produkcji, na rzecz większej liczby scen wywołujących (u)śmiech u widza.