Popularny

Dunkierka 2017

Film przedstawia wydarzenia z Operacji Dynamo, która odbyła się w dniach od 26 maja do 4 czerwca 1940 roku. Była to ewakuacja Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego, wojsk francuskich i belgijskich z Dunkierki do Wielkiej Brytanii.
  • Reżyser: Christopher Nolan
  • Scenariusz: Christopher Nolan
  • Premiera w Polsce: 21 lipca 2017 (123 dni temu)
  • Premiera na świecie: 13 lipca 2017 (131 dni temu)
  • Ostatnia aktywność: 25 października 2017 (27 dni temu)
8.2 10.0 0.0
  • Szczególnie polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 96%
  • Liczba recenzji: 105 w tym 79 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 76
  • Liczba recenzji negatywnych: 3
  • Najlepszy film: #6
  • Najlepszy film w 2017: #4
  • Najpopularniejszy film: #1
  • Najpopularniejszy film w 2017: #1

Recenzje

  • 10.0
    Film wybitny, który - i jestem tego pewien - zapisze się złotymi zgłoskami w historii kina wojennego i stanie się kiedyś filmem kultowym. Oszałamiające wizualnie, ogłuszające dźwiękowo, trzymające w napięciu arcydzieło, obok którego nie da się przejść obojętnie.
  • 10.0
    Do tej pory lubiłam Christophera Nolana za "Interstellar" i "Prestiż", a od dziś kocham go za "Dunkierkę". To film wybitny, kompletny, wielopłaszczyznowy, dotykający, a przy tym wszystkim widowiskowy.
  • 10.0
    Jest to dzieło spajające w niesamowity sposób wiele dziedzin filmowego jestestwa, dzieło, które zapada w pamięć i pobudza do myślenia. Prawdziwa, satysfakcjonująca uczta kinomana.
  • 10.0
    Dzieło przypominające perfekcyjny horror - nie widzimy wroga, ale klimat i wrażenie jakie wywiera na nas produkcja sprawiają, że nasz strach sięga zenitu!
  • 10.0
    Celebracja każdej sekundy obrazu i dźwięku, a na sali projekcyjnej reżyser toczy nieustanny bój o uwagę widza. I dla mnie, Nolan jest bezkonkurencyjnym zwycięzcą.
  • 10.0
    Nie przepadałem do tej pory za kinem Nolana, ale Dunkierka zrobiła na mnie wrażenie. Świetny film o strachu i woli przetrwania z wielką historią w dalszym tle.
  • 10.0
    Jest dla mnie dziełem spełnionym.
  • 9.3
    Kino wojenne na miarę naszych czasów. Czapki z głów.
  • 9.0
    Christopher Nolan w Dunkierce obalił status quo kina wojennego - zbudował wielopoziomową narrację, rozłożył historię na kilku bohaterów, a przemoc zastąpił szerokim ujęciem psychologicznym.
  • 9.0
    To nie tylko świetna produkcja, ale i wyjątkowe filmowe doświadczenie.
  • 9.0
    Wyszedł kapitalny film, zrobiony z rozmachem, ale nieefekciarski. Pełen intymnych momentów, ale bez filozofowania, który wzbudza, a nie wymusza emocje. Nic dziwnego, że już się głośno mówi o jego przyszłorocznych szansach oscarowych.
  • 9.0
    Fani poprzednich filmów tego reżysera będą pławić się w jego geniuszu, a sympatycy kina wojennego powinni docenić sferę audiowizualną oraz obraz pozbawiony charakterystycznego dla gatunku patosu.
  • 9.0
    Okazuje się, że film wojenny bez krwi i latających wnętrzności potrafi przerazić bardziej, niż gdyby to wszystko było widoczne. Klimat oblężenia i strachu, jaki udało się osiągnąć Nolanowi i utrzymać go przez cały seans, jest niesamowity.
  • 9.0
    To film spektakularny, widowiskowy, a przy tym niezwykle ludzki. Każda jego minuta wciąga, a po wyjściu z kina ciężko o nim zapomnieć.
  • 9.0
    Film, w który niesamowicie szybko można wsiąknąć, immersja w tym przypadku jest niesamowita i to się rewelacyjnie ogląda.
  • 9.0
    Bez zbędnego patosu oraz gloryfikacji. Prosto, a zarazem z pazurem. Z odpowiednim klimatem oraz porządną dawką emocji.
  • 9.0
    Choć jest filmem wojennym, jak najlepsi przedstawiciele swojego gatunku, nie skupia się tylko na widowiskowości, wybuchach i aktach heroicznej odwagi. Główny akcent kładzie bowiem na warstwę psychologiczną, i poprzez nią właśnie, jak i swoją surowość oraz realizm, urzeczywistnia lęki oraz autentycznie przeraża.
  • 9.0
    Kino wybitne, które udowadnia, że można stworzyć blockbuster bez epatowania efektami specjalnymi i jednocześnie zachowując wizualna maestrię. To jednocześnie wielkie kino, które ma w sobie więcej z psychologicznego kina artystycznego niż typowego dramatu wojennego. Nie zmienia to faktu, że "Dunkierka" to pełnoprawne historyczne widowisko o wojnie, które na długo zapisze się w historii kina, a i my sami jako widzowie długo o nim nie zapomnimy.
  • 9.0
    Ma w sobie wszystko, co kino wojenne dotykające tematyki walki z nazistami powinno mieć. Znajdziemy w tym filmie akcję, kontekst historyczny, napięcie, dużo wybuchów, mało słów oraz oddech przeciwników, który bezustannie czujemy na plecach.
  • 9.0
    Jeszcze nigdy nie czułem się tak bardzo na wojnie. Jeszcze nigdy tak bardzo nie zatonąłem w klimacie filmu.
  • 9.0
    Christopher Nolan "Dunkierką" otworzył nowy rozdział w portretowaniu wojennego horroru. Stworzył wizualne arcydzieło wypełnione surowymi elementami kina artystycznego, nad którym ręce same składają się do oklasków. Jeśli po seansie będziemy mieli jeszcze siły je unieść.
  • 9.0
    Jest przede wszystkim bardzo emocjonującym widowiskiem oraz reżysersko wysmakowanym filmem, w którym czuć warsztat i doświadczenie Nolana. To nie jest jakiś byle jaki blockbuster, który ma zrobić na znanych nazwiskach pracujących przy filmie. To reżyserski majstersztyk, który na pewno namiesza jeżeli nie w samych nagrodach, to na pewno w nominacjach do przyszłorocznych Oscarów.
  • 9.0
    Jest pierwszą pozycją w filmografii Nolana, w której reżyserski kunszt wreszcie doścignął sztukę. Dobra zmiana.
  • 9.0
    Zdecydowanie jedna z najlepszych produkcji z kina wojennego, która udowadnia, że da się opowiedzieć wojenną historię bez heroizmu, patosu i z kontrolowanymi emocjami.
  • 9.0
    Jest dowodem na kunszt reżyserski Nolana i jego kreacji historii. Film, jak tykająca bomba, wykańcza widza w swoim budowaniu napięcia.
  • 9.0
    Maestria wyważonego słowa, pozbawiającego oddechu obrazu i trzymającej w napięciu muzyki.
  • 9.0
    Na pewno jest filmem bardzo udanym, ba, wręcz znakomitym. Jest również filmem, który udanie łączy elementy wojenne z thrillerem, dramatem oraz akcją, a wszystko to skąpane jest w kapitalnej oprawie.
  • 9.0
    Jeśli Nolan to współczesny spadkobierca wysublimowanego kina wysokobudżetowego spod znaku Kubricka, Mroczny Rycerz to rodzaj Mechanicznej Pomarańczy XXI wieku, a Interstellar bawi się stylistyką metafizycznego SF rodem z Odysei Kosmicznej - Dunkierka to nic innego jak swoiste Full Metal Jacket. Równie innowacyjne, w bardziej awangardowej koncepcji.
  • 9.0
    Zapewne zapisze się jako kamień milowy w kinie wojennym. To epickie widowisko, które ma wszystkie elementy wielkiego spektaklu - wyborne zdjęcia, przekonywające kreacje aktorskie i tempo, które angażuje widza.
  • 9.0
    Oczywiście nie mógłbym nie polecić wybrania się na "Dunkierkę", bo to po prostu fantastyczna filmowa robota.
  • 9.0
    Najlepszy film Christophera Nolana, w którym perspektywa czasowa jest czymś więcej niż cyrkową żonglerką.
  • 9.0
    Techniczny majstersztyk uzupełniony najwyższym poziomem aktorstwa, który powstał w oparciu o bardzo zręcznie napisaną fabułę.
  • 8.5
    Wizualny majstersztyk, który z pewnością odmienia pojmowanie kina wojennego i film ten powinien obejrzeć każdy fan II Wojny Światowej, militariów i dobrze opowiedzianych historii.
  • 8.5
    Być może nie zasługuje na miano filmu legendarnego, ale w swojej kategorii filmowej jest majstersztykiem, który koniecznie trzeba obejrzeć by wczuć się w napięty nastrój, panujący na francuskim wybrzeżu w początkowych latach II Wojny Światowej.
  • 8.5
    Mimo że końcówce zabrakło odpowiednio mocnej kulminacji, "Dunkierka" jest ambitnym, niemal perfekcyjnie skonstruowanym filmem. Kino wojenne o zupełnie nowym obliczu, którego się nie spodziewasz.
  • 8.5
    Przez 90 minut "Dunkierka" wrzuca nas na wojenny front i nie pozwala złapać oddechu, przez ostatnie 10 zaczyna nadawać historii ludzki wymiar i próbuje wywołać u widzów wzruszenie. I udało się. Ale na filmach wzruszam się często, za to te, na których nerwowo ściskam oparcie fotela/rękę mogę policzyć na palcach, więc dobrze, że przez większą część "Dunkierki" trzymałam się mocno fotela.
  • 8.5
    Byłem bardzo ciekawy jak Nolan poradzi sobie z przedstawieniem takiej historii i... poradził sobie wręcz perfekcyjnie. Powstrzymał bym się jednak od nazwania tego tytułu wybitnym - to po prostu dobre, trzymające w napięciu kino, które ogląda się z zapartym tchem.
  • 8.3
    Christopher Nolan wie, jak robić epickie kino i robi to z głową.
  • 8.3
    Techniczny majstersztyk i mądre kino historyczne.
  • 8.3
    Wizja Nolana tworzy spójną całość. Nie jest to dzieło na poziomie absolutnie genialnej "Przełęczy Ocalony", ale też niewiele od niego odbiega.
  • 8.3
    Chociaż morał tej epopei wydaje się banalnie prosty: prawdziwym zwycięstwem jest samo przetrwanie, film poza brakiem zawiłości psychologicznych nie ma właściwie słabych punktów.
  • 8.3
    Drobne hollywoodzkie kompromisy wydają się jednak niską ceną za nowatorski, zaskakujący i stanowiący mocne, organiczne przeżycie obraz. Fakt, po wyjściu z kina zostaje po nim niewiele do przemyślenia czy dyskutowania, lecz póki trwa, pochłania bez reszty.
  • 8.3
    Precyzyjny, świetnie zrealizowany, przejmujący film o wielkiej operacji z czasów II wojny światowej.
  • 8.3
    Spojrzenie Christophera Nolana na ewakuację wojsk z Dunkierki robi wrażenie. To piekło zamknięte w ramy stuminutowego spektaklu.
  • 8.0
    Ogląda się to świetnie. Dunkierka pod względem technicznym zwala z nóg - takie kino wojenne chcielibyśmy oglądać częściej! Szkoda więc, że Nolan w paru miejscach się zagalopował.
  • 8.0
    Bardzo dobry film, który na tyle mną wstrząsnął, że kolejny seans będę musiał sobie przygotować w pełni świadomie, żeby nie wybuchnąć z nerwów.
  • 8.0
    Najnowszego film Christophera Nolana nie nazwałbym filmem wybitnym, ale na pewno jest to produkcja bardzo dobra i pokazująca, że możliwe jest inne, świeże podejście do kina wojennego. To obraz oszczędny i surowy, ale przez to właśnie autentyczny i bardzo mocno oddziałujący na emocje.
  • 8.0
    Nolan wierzy w inteligencję swojego widza, dlatego pozwala sobie na nie tłumaczenie wszystkiego, na skróty, oraz na ograniczanie dialogów do absolutnego minimum. Co jest ciekawym zabiegiem, dzięki któremu jego film jest bardzo surowy, esencjonalny, pozytywnie przyziemny.
  • 8.0
    Zarówno "Incepcja", jak i "Interstellar" czarowały znakomitą realizację i niestandardowym podejściem do narracji i czasu. Nie inaczej jest z "Dunkierką".
  • 8.0
    Muzyka, obsada, ujęcia, niepowtarzalny klimat, to tylko niektóre pozytywne aspekty filmu. Nie musicie być koneserami filmów wojennych, nie musicie być miłośnikami historii. Wystarczy, że cenicie mądre, dobre filmy. Wtedy z pewnością ten film Wam się spodoba.
  • 8.0
    Mimo że brak mu rozmachu charakterystycznego dla kolegi po fachu zza Atlantyku, minimalistycznie prowadzona narracja trzyma w wielkim napięciu.
  • 8.0
    Być może nie jest wielkim osiągnięciem w zakresie kina wojennego, ale z pewnością jest wybitnym dziełem sztuki filmowej. Nolan pokazał, w jaki sposób tworzyć nowoczesne kino oparte nie na opowieści, lecz doświadczeniu.
  • 8.0
    Bardzo dobry dramat, momentami ocierający się o wybitność.
  • 8.0
    Wielkie wojenne kino, może nie tak spektakularne, jak wielu tego typu poprzedników, ale zdecydowanie w dzisiejszym kinie propozycja się wyróżniająca. Taki współczesny klasyk, nieznacznie korespondujący z wielkimi poprzednikami.
  • 8.0
    Jako film Dunkierka jest dziełem niemalże wybitnym, w którym czujesz bardzo mocno co czai się za pobliskimi wydmami.
  • 8.0
    Naprawdę świetny film z wojną w tle. Nie pokuszę się jeszcze o nazwanie go filmem roku, bo jest dopiero lipiec i wiele może się zdarzyć.
  • 8.0
    Jest obrazem, jak na standardy dość klasycznej historii wojennej, bezkompromisowym. Od strony formalnej film jest niemal ćwiczeniem montażowym rozciągniętym do pełnego metrażu. W opozycji do popularnych serii strzelanek osadzonych w realiach wojny, film nie epatuje przemocą i nie sili się na tani patos, jak Przełęcz Ocalonych.
  • 8.0
    W "Dunkierce" zastajemy Christophera Nolana u szczytu artystycznej dojrzałości. Twórca "Incepcji" i "Interstellar" bezbłędnie pociąga za filmowe sznurki, kontrolując każdy aspekt historii, a równocześnie mierzy się z tematami największego kalibru.
  • 8.0
    Nolan nakręcił - jak na blockbusterowe standardy - film w zasadzie awangardowy, wykoncypowany. A i tak potrafił poruszyć emocjonalną strunę. "Dunkierka" nie tylko przykuwa do fotela, ale prowokuje do myślenia, jeszcze długo po seansie. Brzmi jak ideał.
  • 7.5
    Spektakularne widowisko wojenne z niezwykle mrocznym i niepokojącym klimatem, wgniatające w fotel już od pierwszej minuty seansu. Nie zawiódł reżyserski warsztat Nolana, albowiem poszczególne sceny charakteryzuje olbrzymi realizm, działający mocno na emocje widza.
  • 7.5
    Nie jest typowym filmem wojennym. W ogóle nie jest typowym filmem, bo narracja ustępuje tu tematycznie powiązanym impresjom i emocjom. Ten chaos i zgrubna konstrukcja fabuły są największymi wadami nowego filmu Nolana.
  • 7.5
    Mimo wszystkich emocji, jakie mi "Dunkierka" zaserwowała, po wyjściu z kina trudno mi było myśleć o niej inaczej niż jako o zaprzepaszczonym arcydziele.
  • 7.0
    Nolan swoją "Dunkierką" niestety nie wpisał się do księgi reformatorów kina wojennego. Jego film, choć bardzo dobry, cierpi na te same problemy co większość filmów z gatunku nie oferując wiele w kwestii popchnięcia go dalej.
  • 7.0
    Dunkierkę napędza sztuczne serce, brakuje tu pulsującej żywym mięsem pompy na przykład Szeregowca Ryana, ale technicznie produkcja jest bez dwóch zdań znakomita.
  • 7.0
    Jedyny żal do Nolana i ekipy można mieć jedynie taki, że zamiast do końca podążać za antybohaterskim paradygmatem, oni wchodzą na znaną ścieżkę kina wojennego patosu, budującego i emanującego nadzieją na lepsze jutro.
  • 7.0
    Monumentalizm to jeszcze nie epickość, a monotonia nigdy nie zastąpi wciskającej w fotel fabuły, które były dotychczas znakiem rozpoznawczym reżysera. W filmie razem z retrospekcjami zlewają się w jedno, nie przynosząc jednak oczekiwanego efektu.
  • 7.0
    Summa summarum, mam mieszane uczucia. To bez wątpienia oryginalny film, nakręcony z dbałością o estetyczną jakość obrazu, ale pozostawił mnie dziwnie obojętnym.
  • 7.0
    Nie wiem, czy "Dunkierka" to najlepszy film Nolana od dawna, ale wiem, że to dobry film o wojnie.
  • 6.7
    A więc perełka? O, zdecydowanie nie do końca, bo choć w filmie udało się pokazać i okrucieństwo wojny, i to, jak klęska zamieniła się w moralny sukces, to Christopher Nolan - na pewno jeden z magików kina wielkich budżetów - nie uniknął dosyć namolnego patosu pod koniec filmu, jakby żywcem z wojennych propagandówek. Choć pewnie niezwykła akcja zwykłych Brytyjczyków, którzy popłynęli po swoich chłopców na jachtach i łódkach, była rzeczywiście patetyczna.
  • 6.7
    Mimo że zapowiadało się tak dobrze, film nie kończy się tak, jak można by sobie tego życzyć. Kolejny raz Nolan udowadnia, że czasem trudno jest nie popsuć dobrego filmu w jego ostatnich minutach.
  • 6.0
    Sprawdza się głównie jako pokaz technicznej kompetencji jednego z najważniejszych nazwisk współczesnej kinematografii. Cieszy fakt, że tak popularny reżyser próbuje dekonstrukcji ogranych klisz, ale martwi niedbała realizacja ambitnych planów.
  • 6.0
    Oglądając Dunkierkę, widać, że Nolan bardzo chciał zrobić film wojenny inny niż wszystkie. Zabawa chronologią, praktycznie niemi bohaterowie, decyzja, by wróg pozostawał bezosobowy - to wszystko jest rzeczywiście ciekawe, jednak koniec filmu jasno pokazuje, że nawet twórcy pokroju Nolana trudno uciec od największego grzechu konwencji - wojennego patosu wylewającego się z ekranu.
  • 6.0
    Widzę wady tej produkcji, co nie oznacza, że uważam ją za złą. Być może moja krytyka jest reakcją na bezkrytyczne uwielbienie "od pierwszego wejrzenia", z jakim spotkał się ten film.
  • 6.0
    Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że dosłownie każda scena stanowi tutaj majstersztyk. Filmowi brakuje jednak ducha, losy bohaterów nie są tak angażujące, jak powinny, a seans psuje nieco moim zdaniem niepotrzebne zaburzanie chronologii, o braku fabuły nie wspomnę.
  • 6.0
    Bardziej przypomina dokument na Discovery w jakości HD niż wojenny film. Brakuje emocji, relacji między bohaterami i jakiegokolwiek dramatyzmu. Styl reżyserski Nolana nie sprawdza się w wojennych klimatach.
  • 6.0
    Jest to film pięknie nakręcony, ale po seansie ma się wrażenie, że raczej pusty.
  • 5.0
    Ma formę ponad półtoragodzinnego zwiastuna, a że zawsze przychodzę na seans 15 minut po wyznaczonej porze, zdecydowanie nie są to wrażenia jakich poszukuję w kinie.
  • 5.0
    Zaimponowała mi realizacją i unikalnym spojrzeniem na wojnę. Zdenerwowała znanym już z wielu filmów wojennych ładunkiem kiczu i patosu.
  • 5.0
    Imponujące, ale niekonsekwentne dzieło.
  • ?
    Reżyser dobrze przestudiował historię ewakuacji. Przemyślał każdy jej szczegół. Dlatego nie gubi się w gąszczu wydarzeń.
  • ?
    Film przeciętny, który oczywiście zostanie odpowiednio uhonorowany, ale rzeczywistej wartości nikt nie zdoła mu przypisać.
  • ?
    Zarówno Spielberg, jak i Gibson mogliby się uczyć od Nolana, dlaczego mniej często znaczy więcej. Obok "Cienkiej czerwonej linii" i "Listów z Iwo Jimy" to najlepszy znany mi film wojenny.
  • ?
    Przede wszystkim jednak Christopher Nolan pokazał strach, rozpacz, mrok. I odarcie z jakiejkolwiek ideologii - bezsens umierania. Takie mocne, mroczne kino to jego domena.
  • ?
    Gwarantuje, że zachwyci też Państwa.
  • ?
    Jak szwajcarski zegarek: finezyjne połączenie obrazu, dźwięku i dramatu.
  • ?
    Wyjątkowy obraz, w którym niepotrzebni są wspaniali aktorzy, wartka akcja i efekty specjalne.
  • ?
    Imponuje stroną techniczną, przepięknymi zdjęciami, dźwiękiem, montażem, brakiem efektów komputerowych i świadomością tego, ile ciężkiej pracy musiano włożyć w to, żeby to wszystko wyglądało tak fenomenalnie, chociaż kręcone było w ciężkim warunkach, a pewnie to właśnie dlatego, bo jeszcze mocniej daje to odczuć widzowi beznadzieję sytuacji.
  • ?
    Nolan nie epatuje wojenną przemocą, w której eksponowaniu tkwiła siła choćby pierwszej sekwencji "Szeregowca Ryana" Spielberga, przeciwnie - w tej opowieści chodzi nie tyle o odtwarzanie rzeczywistości, co o budowanie szczególnego nastroju tamtej chwili.
  • ?
    Zdecydowanie wyróżnia się na tle dotychczasowego dorobku Nolana. I już teraz można powiedzieć, że trafi do panteonu najlepszych filmów o wojnie w historii.
  • ?
    Choć wiadomo, jak zakończyła się ewakuacja Dunkierki, cały film spędzicie na krawędzi fotela.
  • ?
    Na Dunkierkę trzeba pójść do kina. Jest to ważny film, który z pewnością zajmie istotne miejsce w historii współczesnego kina.
  • ?
    Nie powiela romantycznego mitu wojny jako wspólnoty w walce o wielką sprawę. Zamiast być towarzyszem broni, każdy jest na niej towarzyszem własnej niedoli.
  • ?
    Świetna "Dunkierka" Christophera Nolana pokazuje wojnę jaką jest naprawdę. To nie rycerska walka w pojedynkach na miecze czy nawet karabiny snajperskie, tylko ucieczka przed śmiercią, która nie wybiera.
  • ?
    Tworzenie wielopiętrowej narracji stało się po "Incepcji" czy "Interstellar" znakiem rozpoznawczym Nolana i możemy dostrzec to także w "Dunkierce", która nie spełnia jednak pokładanych w niej nadziei pod względem formalnym.
  • ?
    Zdecydowanie solidne, mocne i świetne zainscenizowane kino. Bez dwóch zdań jest to tytuł, który warto zobaczyć, tak ze względu na temat, ale przede wszystkim na jego wykonanie.
  • ?
    Nolanowi udało się pożenić w "Dunkierce" sprzeczności. Nakręcił film intymny i spektakularny, bohaterski i sceptyczny, antywojenny i patriotyczny.
  • ?
    Na pewno warto zobaczyć - myślę, że nawet jeśli niekoniecznie przepadacie za kinem wojennym.
  • ?
    Słaby film, a jak na Nolana to nawet bardzo słaby. Nie jest to ani kompetentna lekcja historii, ani kawał wciągającej sensacji, ani spełnione kino artystyczne. Choć dobrze oddaje fatalną sytuację uwięzionych żołnierzy, to jednak zupełnie nie porywa.
  • ?
    To nie "Szeregowiec Ryan", ale Nolan udowadnia, że to wcale nie musi być wadą.
  • ?
    Przerażający spektakl. Pokazuje koszmar wojny lepiej niż "Szeregowiec Ryan".

Aktywne