Teraz możesz założyć konto i korzystać z nowych funkcji serwisu.
Obserwuj

Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara 2017

Złowrogi korsarz ucieka z mitycznego więzienia i planuje zgładzić wszystkich piratów na morzach. Aby mu przeszkodzić, Jack Sparrow musi zdobyć Trójząb Posejdona.
  • Reżyser: Joachim Rønning, Espen Sandberg
  • Scenariusz: Jeff Nathanson
  • Ostatnia aktywność: 6 grudnia 2017 (12 dni temu)
  • Premiera w Polsce: 26 maja 2017 (206 dni temu)
  • Premiera na świecie: 11 maja 2017 (221 dni temu)
NOWE! Teraz możesz spersonalizować wyniki filmów obserwując wybranych krytyków lub wybrane źródła.
6.0 10.0 0.0
  • Polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 63%
  • Liczba recenzji: 66 w tym 51 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 32
  • Liczba recenzji negatywnych: 19
  • Najpopularniejszy film: #30
  • Najpopularniejszy film w 2017: #17

Recenzje

  • 9.0
    Kusząca rozrywka na najwyższym poziomie, z kreacjami godnymi zapamiętania, to magia poprzez którą czujemy jakbyśmy to my sterowali ogromnym statkiem.
  • 8.0
    Przy słabszym fourquelu część piąta wypada wręcz świetnie. A na pewno to solidna rozrywka, gwarantująca nam dobrą zabawę i wiele chwil śmiechu oraz wzruszeń.
  • 8.0
    W efekcie powstał jak zwykle widowiskowy, pomysłowy, trochę straszny i ze wszech miar zabawny blockbuster.
  • 8.0
    Przywraca honor Piratom i ich twórcom.
  • 8.0
    Kolejne spotkanie z Jackiem okazało się być satysfakcjonującą przygodą. Choć lekko zmęczony, pirat nadal daję radę. Nowi bohaterowie są ciekawym uzupełnieniem dawnych, nowych wątków co sprawia że film jest lepszy niż część poprzednia.
  • 8.0
    Są nieco odrestaurowanym starym statkiem, ale zachowali niepowtarzalny klimat. Dodanie nowych bohaterów było doskonałym posunięciem, a Johnny Depp ponownie udowodnił, jak dobrze czuje się w kostiumie pirata. Żagle na maszt, szabla w dłoń i czas zatopić się w przygodę pełną śmiechu, wzruszeń i dreszczyku emocji.
  • 8.0
    Ukłony w stronę starych fanów są głębokie jak nigdy dotąd, ale połączenie ich z nowymi wątkami bywa w "Zemście Salazara" tak zgrabne, że wciąż chce się zostać na ich okręcie, chłonąc chciwie każdy podmuch wiatru czy odór oddechu nieumarlaka.
  • 7.0
    Piraci z Karaibów pomimo wszechobecnego efekciarstwa i momentami niedopracowania fabularnego prezentują się znakomicie. Fani serii powinni być usatysfakcjonowani po seansie, a nowi widzowie dostaną świetny bodziec, by zapoznać się z wcześniejszymi częściami.
  • 7.0
    Podobał mi się bardzo, klimat starych Piratów był zatrzymany w trochę inny sposób, ale dalej satysfakcjonujący dla widza.
  • 7.0
    Trochę pochwaliłem, trochę ponarzekałem, ale w ogólnym rozrachunku film Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara uważam za bardzo dobre kino przygodowe. Dwugodzinna przygoda dostarcza fajnych widoczków, masę disneyowskiego humoru i postaci, które z miejsca da się polubić.
  • 7.0
    Twórcy pomyśleli tym razem o wszystkim. A to wszystko składa się na wciągające i zabawne kino rozrywkowe.
  • 7.0
    Twórcy wyraźnie bali się przesadzić z udziwnianiem swojego filmu, więc powrócili na ścieżki wytyczone przez poprzedników. Trochę szkoda, ale przynajmniej otrzymaliśmy gwarancję dobrej, niezobowiązującej zabawy, w sam raz na ciepły letni wieczór.
  • 7.0
    To wciąż górna półka kina rozrywkowego. Nawet pomimo ułomności nowych postaci, scenariuszowych dziur niczym po trafieniu armatniej kuli, niezbyt dobrej formy Deppa i banalnych uproszczeń w finałowym fragmencie "Zemsty Salazara".
  • 7.0
    Przed puszczeniem filmu nie trzeba uprzedzać o obecności scen zabierających nam punktu IQ. Bo to kino jest piracką rozgrywką, a dla nas rozrywką.
  • 7.0
    Nie są ani przełomem, ani rewolucją dla cyklu, ale też chyba nie taki był zamysł autorów. Zamiast tego dostaliśmy dość solidną produkcję, która nie powinna zawieść fanów serii.
  • 7.0
    Nie jest filmem tak świeżym, zaskakującym, czy porywającym, jak oryginalna produkcja z 2003 roku, ale widać, że twórcy dobrze wyczuli mieszankę elementów, które sprawiły, że poprzednie filmy odniosły sukces. Piąta część cyklu to obraz poprawny, zgrabnie poprowadzony, który choć nie zaskakuje, nie zostawia też z poczuciem niedosytu. Wszystkie składniki są bowiem tak dobrze zmiksowane, że film ogląda się z uśmiechem na ustach.
  • 6.9
    Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie ta otoczka beztroski rodem z familijnych tworów.
  • 6.7
    Obraz dla fanów cyklu oraz Johnny'ego Deppa, którzy nadal kupują konwencję i lubią się bawić.
  • 6.5
    Piąta część to wizualny sztorm, humorystyczny szkwał i przede wszystkim udany powrót do utęsknionego portu po latach nie zawsze sensownej tułaczki.
  • 6.5
    Jako odrębne dzieło nie przemówiłoby pewnie do mnie, ale jako dopełnienie poprzednich części i wątków - sprawdza się w zupełności.
  • 6.2
    Mamy do czynienia z przeciętnym, letnim widowiskiem, które nie wpływa na nieznane wody, tylko żegluje z umiarkowaną prędkością po bezpiecznym terytorium. Może i pasażerowie szczytu ekscytacji w trakcie rejsu nie osiągną, ale również na pewno unikną morskiej katastrofy.
  • 6.0
    Całkiem solidne i klimatyczne kino rozrywkowe, które - zwłaszcza w wersji Blu-ray 3D - doskonale sprawdzi się jako czasoumilacz w długie, jesienne wieczory.
  • 6.0
    Bez większych niespodzianek, co dla fanów powinno być najlepszą wiadomością. Nowa obsada daje radę na czele z Bardemem, a stara czuje się na disnejowskiej łajbie jak ryba w wodzie. Jak na zwieńczenie serii całkiem niezły produkt.
  • 6.0
    Po prostu piąta część znanej serii. Nakręcona według klucza, niekiedy irytująca powtarzalnością, ze słabym zakończeniem i irytującą sceną końcową. I, co najważniejsze, nabierająca skrzydeł za każdym razem, kiedy bohaterowie schodzą na ląd.
  • 6.0
    Wartkie kino przygodowe o charakterze absolutnie i skończenie rozrywkowym.
  • 6.0
    Film bardzo dobrze wyglądający, świetnie brzmiący, przy którym można się pośmiać - na szczęście w momentach zamierzonych przez twórców. Niestety, wytwórni w dalszym ciągu nie udało się stworzyć produkcji, która mogłaby się równać z Klątwą Czarnej Perły. Piąta część to kolejny film z serii stworzony tylko i wyłącznie z miłości do pieniądza, a nie do świata przedstawionego, postaci czy widza.
  • 6.0
    Jest godnym zamknięciem większości wątków z całej serii, ale także jako osobna produkcja daje rade głównie dzięki intrygującemu i dobrze odegranemu Kapitanowi Salazarowi.
  • 6.0
    Nawet na krok nie zbliżają się do magii oryginału, ale zacierają złe wrażenie po beznadziejnej poprzedniej części.
  • 6.0
    Nieco ponad dwie godziny przyzwoitej rozrywki. Ni mniej, ni więcej. Po sześcioletniej przerwie można było oczekiwać czegoś lepszego, ale i tak jest zdecydowanie ciekawiej niż ostatnim razem.
  • 6.0
    Mimo zawrotnego budżetu 320 mln dolarów - nie zaskakuje niczym nowym. Ale fani serii wyjdą z kina usatysfakcjonowani.
  • 6.0
    Fani Jacka Sparrowa oczywiście będą uradowani ponownym spotkaniem ze swoim ulubionym bohaterem, ale to nie będzie ta część, do której chętnie będą chcieli wracać.
  • 6.0
    Mimo tych kilku osobistych wyrzutów, "Zemstę Salazara" trudno nazwać złym filmem. Akcja jest poprowadzona dynamicznie, fabuła skonstruowana sprawnie, opowieść zwalnia tam, gdzie powinna i przyspiesza, gdy robi się nudno. Natomiast w scenach widowiskowych twórcy przechodzą samych siebie, by przyciągnąć naszą uwagę.
  • 5.8
    Lekka rozrywka z kategorii filmowych odmóżdżaczy. Dla tych, którzy rozpoczęli swoją przygodę w Porcie Royal, nie będzie to nic innego jak krzywe odbicie sympatycznego wspomnienia.
  • 5.5
    Seria zdecydowanie mogłaby się zakończyć już dużo wcześniej, ale pieniądze robią swoje. Jedynym pocieszeniem po seansie może być sam fakt, że domknięto wątek Willa i Elizabeth, który na to zasługiwał. Reszta to raczej pomyła. Mało intrygująca opowieść, nieścisła i nużąca akcja oraz słaby scenariusz.
  • 5.0
    Trochę za dużo tutaj i wizualnych wspaniałości, i kolejnych pięknie dopinanych wątków, w pewnym momencie - gdzieś tak na pół godziny przed wielkim finałem, który też przecież będzie próbował przyćmić wszystkie wcześniejsze atrakcje - zacząłem odczuwać tym wszystkim przesyt, zastanawiając się czy nie lepiej byłoby jednak okroić liczbę tłoczących się tu postaci i zrezygnować z kilku dramatycznych objawień, dokładając w zamian np. więcej zabawnych dialogów.
  • 5.0
    Podczas oglądania pierwszych części, każdy z nas marzył o zbadaniu nieznanych mórz na pokładzie Czarnej Perły. W "Zemście Salazara", czekamy po prostu aż film się skończy. Nie po to, by dowiedzieć się jakie będzie zakończenie, ale po to by wrócić do domu.
  • 5.0
    Ma swoje wzloty i upadki, największym z nich okazuje się ta nieszczęśliwa powtarzalność. Jest tyle ciekawych historii o piratach, z których można czerpać idee, po co bawić się w odgrzewanie starego kotleta, kiedy można widzom zaserwować coś nowego?
  • 5.0
    Nudny, powtarzalny, przepełniony zbędnymi wątkami.
  • 5.0
    Sentymentalna podróż do przeszłości. Na tle innych odgrzewanych kotletów, da się tutaj wyczuć jakiś pomysł, a przy okazji spory szacunek dla pierwowzoru Gore Verbinskiego. Brakuje jednak tego, co najważniejsze - serca.
  • 5.0
    Kolejny akcyjniak, który może posłużyć za rozrywkę po wyłączeniu myślenia. Wierni fani serii powinni odnaleźć się w tym swego rodzaju powrocie do przeszłości i cieszyć na widok niektórych bohaterów nieobecnych przez kilkanaście lat. Niezaznajomieni z Piratami mogą nie zrozumieć części wzruszeń, ale na pewno docenią warstwę wizualną.
  • 5.0
    W porównaniu ze świeżym i zabawnym oryginałem "Zemsta" jest marna. Ale na pewno lepsza od swojego bezpośredniego poprzednika, katastrofalnej "czwórki".
  • 5.0
    Rozczarują tych, którzy oczekiwali powrotu serii do formy. Mamy do czynienia z dziełem minimalnie tylko lepszym od Na nieznanych wodach, a większość wad poprzedniej części została powielona i tutaj.
  • 4.4
    Pojawiają się nowe, ciekawe postacie, jest sporo walk na morzu i zwykłych bijatyk, jest nawet trochę śmiechu, ale jakoś trudno dać się porwać trójce głównych bohaterów... a zakończenie piękne aż do obrzydliwości.
  • 4.0
    Nie sprawdza się jako film ani dla szerokiej publiki bo za głupia, ani jako film dla fanów bo gwałci Jacka Sparrowa. Film może spodobać się dzieciom bo jest dużo "dziecięcego humoru" czyli głównie śmieszkowania z ulubionym klaunem Jackiem.
  • 4.0
    Choć "Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara" to krok w dobrą stronę, to wciąż niszczy on pirackie podwaliny serii ślamazarnym wykonaniem i drętwym humorem.
  • 4.0
    Miał być film, który odbuduje jakość tej marki. Niestety, nie udało się i dostaliśmy co najwyżej przeciętne kino.
  • 4.0
    Wtórny produkt, w którym nie uświadczymy żadnego momentu zaskoczenia dla widza. Wygląda na to, że twórcy nie mają pomysłu na nowe części i będą wałkować jeden schemat w kółko.
  • 4.0
    Nie jest może drogą przez mękę, ale nawet w niewielkiej części nie dorównuje trzem pierwszym epizodom, zarówno pod względem złożoności fabuły, jak i niestety strony wizualnej.
  • 4.0
    Niestety Zemsta Salazara to przede wszystkim chaotyczny scenariusz, mało angażujące osobiste dramaty, średnio wydarzone sceny akcji i rozpaczliwie zmanierowany Johnny Depp.
  • 3.3
    Brak zaangażowania Deppa widać na ekranie. Zniknęła lekkość i łatwość, z jaką wcześniej grał pirata Jacka Sparrowa.
  • 3.0
    Spodziewałem się czegoś, co sprawi, że powrócę do poprzednich części, ale po tym to nie mam ochoty nawet oglądać okładek poprzednich odsłon, dopóki nie wyrzucę z głowy "Zemsty Salazara".
  • ?
    Mimo wielu niedociągnięć, nowe przygody Sparrowa to przede wszystkim kawał rozrywkowego kina przygodowego w klasycznym, choć zdominowanym przez cyfryzację, rozumieniu.
  • ?
    Efekciarski zlepek pomysłów i scen z wcześniejszych części "Piratów z Karaibów", co sprawia, że film może się spodobać niektórym fanom serii, ale jednocześnie przekreśla cykl w oczach wielu innych.
  • ?
    Z nowymi Piratami... jest trochę tak jak z przysłowiowym powrotem na stare śmieci - z jednej strony wiemy, że nie będzie to nic nowego, a z drugiej sentymenty biorą górę.
  • ?
    Gdybym pił shota za każdym razem, gdy usłyszałem w tym filmie suchara, nie dotrwałbym do końca seansu. Szkoda, bo wiele obiecywałem sobie po tej produkcji. Miałem nadzieje, że poczuję dreszczyk emocji, jednak nic takiego nie nastąpiło.
  • ?
    Bawiłem się świetnie, mimo mnóstwa uproszczeń, choć faktem jest, że film mógłby być lepszy, bardziej zaskakiwać.
  • ?
    Bawiłem się całkiem nieźle i z wielką niecierpliwością wyczekuje kolejnych odsłon. Oto przykład jak stare spotyka się z nowym, jednak w tym przypadku, w przeciwieństwie do Obcy: Przymierze, widać, że ktoś miał pomył i to całkiem udany.
  • ?
    Udana produkcja, z pewnością lepsza niż dwie poprzednie odsłony. Może ta ocena wynika z tęsknoty za tego typu kinem przygodowym, ale czas spędzony w kinie bez wątpienia dostarcza pozytywnych emocji.
  • ?
    Ogólnie nie polecam. Lepiej po raz kolejny obejrzeć pierwszą część serii, niż brać się za tą najnowszą... i mam szczerą nadzieję, że ostatnią. Na dnie tej beczki naprawdę nic już nie zostało.
  • ?
    Nuda, patos, fetyszyzowanie efektów specjalnych, bohaterowie pozbawieni energii i chemii.
  • ?
    W wielu scenach trzymał w napięciu, zwroty akcji były niespodziewane. Jak zawsze specjaliści od efektów specjalnych i muzyki nie zawiedli, a sceny walki na morzu są bardziej realistyczne niż kiedykolwiek. Film wart obejrzenia, jeśli nie ze względu na fabułę, to chociaż z sentymentu.
  • ?
    Piąta jej część nie powali widzów, ale znajomo brzmiąca melodia na pewno nas uraduje, a ostatnia wyprawa na Karaiby z Johnny'm Deppem nie będzie czasem straconym. Ale podkreślmy - przede wszystkim dla najbardziej zagorzałych fanów.
  • ?
    Nawet jeżeli scenariusz kuleje, Depp gra siebie w jeszcze bardziej przerysowanej wersji, a humor bywa czerstwy, to "Zemsta Salazara" ma urok i tonę spektakularnych scen.
  • ?
    Nie przynosi żadnego przełomu - nie jest najlepszą, ani najgorszą z części, raczej nikogo niczym nie zaskoczy, ale również nie powinna sprawić zawodu. Przekonanych do "Piratów..." utwierdzi w sympatii, a widzów nieprzychylnych raczej nie zwerbuje na stronę fanów.
  • ?
    Być może usatysfakcjonuje część starych fanów "Piratów z Karaibów", ale tylko tych najmniej wymagających.
  • ?
    Z "Zemsty Salazara" zapamiętuje się poszczególne sceny, slajdy, lecz trudniej już to wszystko powiązać fabularnie, bo scenariuszowe spoiwo to zaledwie szkolny klej. Spektakl ten nadal ogląda się z szeroko otwartymi ze zdumienia oczyma, lecz nigdy "Piraci..." tak bardzo nie przypominali efektownej atrakcji z Disneylandu.