Teraz możesz założyć konto i korzystać z nowych funkcji serwisu.
Obserwuj

Toni Erdmann 2016

Lekkoduch Winfried postanawia złożyć swojej zapracowanej córce wizytę w Bukareszcie. Spotkaniu towarzyszy jego ekscentryczne alter ego "Toni Erdmann", przedstawiający się jako coach szefa dziewczyny.
  • Reżyser: Maren Ade
  • Scenariusz: Maren Ade
  • Ostatnia aktywność: 10 października 2017 (69 dni temu)
  • Premiera w Polsce: 27 stycznia 2017 (325 dni temu)
  • Premiera na świecie: 14 maja 2016 (583 dni temu)
NOWE! Teraz możesz spersonalizować wyniki filmów obserwując wybranych krytyków lub wybrane źródła.
7.9 10.0 0.0
  • Szczególnie polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 89%
  • Liczba recenzji: 44 w tym 28 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 25
  • Liczba recenzji negatywnych: 3
  • Najlepszy film: #33
  • Najlepszy film w 2017: #19
  • Najpopularniejszy film: #97
  • Najpopularniejszy film w 2017: #47

Recenzje

  • 10.0
    Film, który wychodzi z ekranu, łapie i wciąga widza do środka, jest rozkosznie zabawny i na dodatek inteligentnie poprowadzony - wnikliwy, zamaszysty, ale nie rozwlekły. Maren Ade szafuje emocjami, wzbudzając naprzemiennie śmiech, wzruszenie i dyskomfort, jednocześnie uderza w nostalgiczne tony, które co rusz przeobrażają się w autorefleksję na temat naszych własnych - minionych i obecnych - dysfunkcjonalizmów rodzinnych. Mistrzostwo.
  • 10.0
    Niesamowicie zabawny, a jednocześnie gorzki i szczery do bólu wykład o relacjach z rodziną.
  • 10.0
    Trwający blisko trzy godziny film ani przez chwilę nie nuży. To seans psychoanalizy z elementami terapii śmiechem tak dla bohaterów, jak i widzów. Mistrzowskie. I skuteczne do bólu.
  • 9.2
    Szalony, niepoprawny, nieprzewidywalny, zabawny, inspirujący, inteligentny, burzący stereotypy... długo by tak można wymieniać zalety "Toniego Erdmanna".
  • 9.0
    Pełna humoru, choć czasem gorzkiego, komedia, która daje do myślenia. A jej mocą jest to, że dotyczy relacji rodzinnych, tematu, który każdemu jest bliski.
  • 9.0
    Świetny scenariusz i genialna obsada pozwala Maren Ade stworzyć bardzo ciepły film, którego po wyjściu z kina szybko się nie zapomina.
  • 9.0
    Dawka uważnego spojrzenia na aktualne problemy pokolenia trzydziestoletnich, zapracowanych kobiet okraszona inteligentnym humorem.
  • 9.0
    O tym świetnie wyreżyserowanym i zagranym filmie dużo się będzie mówiło. Rewelacja.
  • 9.0
    Świetnie rozpisana intryga zapewniająca nam wyborną rozrywkę na najbliższe prawie trzy godziny.
  • 9.0
    Pozostawia widzów we wspaniałym, choć melancholijnym nastroju.
  • 9.0
    Pełen miłości i poszukiwania wzajemnego zrozumienia.
  • 8.3
    Raczej komediodramat niż niezwykła komedia.
  • 8.3
    W niemal trzygodzinnym filmie, który mknie przez spotkania bohaterów jak wysokogórska kolejka, z niezwykłym wyczuciem czasu i równowagi, zbieramy emocjonalne i dramaturgiczne punkty kulminacyjne jak złoto i diamenty w grach komputerowych.
  • 8.3
    Najgłośniejsza w tym sezonie, obsypywana nagrodami komedia w zgrabny i dowcipny sposób przypominająca o tym, co człowiek w sobie tłumi, blokuje, ale też traci, gdy zanadto odrywa się od korzeni.
  • 8.0
    Zabierze sporo czasu. To fakt. Trzeba mu poświęcić przy tym wiele uwagi, co dla lubiących nieskrępowane akcyjniaki trwające maksimum dwie godziny może stanowić istny horror, ale warto, bo ta znajomość na pewno pozostawi za sobą jakiś głębszy ślad.
  • 8.0
    Archaiczna hipisowska pochwała życia zderzona z pędem korporacyjnej lokomotywy - Ade z filmową werwą powiedziała tutaj o zagubionych w czasie relacjach naprawdę dużo.
  • 8.0
    Oczarowuje melancholijną i zabawną historią oraz świetnymi postaciami.
  • 8.0
    Zdecydowanie mocny zawodnik w tegorocznej walce o Oscara.
  • 8.0
    Niesamowity film, który obudził we mnie wachlarz emocji. Tak umiejętnego połączenia smacznego humoru i nienachalnego moralizowania dawno w kinie nie zaznałam.
  • 8.0
    To, co napędza ten niezwykle interesujący i wciągający film, to rozwijająca się relacja między ojcem i córką, kolejne próby nawiązania lepszego kontaktu, odbudowania więzi, która kiedyś ich łączyła, ale wiele wskazuje na to, że zniknęła już na zawsze.
  • 7.7
    Mimo swojego blisko trzygodzinnego czasu trwania, wcale się nie dłuży. Wręcz przeciwnie - bohaterowie są tak wyraziści, a przedstawione sytuacje tak ciekawe, że seans upływa w wyjątkowo przyjemnej atmosferze.
  • 7.2
    Doceniam ciekawy pomysł i dobre wykonanie, ale także całkiem ciekawą i wciągającą fabułę, rewelacyjne aktorstwo oraz klimat obrazu. Niestety produkcja jest za długa, za bardzo rozdrobniona na niepotrzebne sceny, posiada niekiedy zbyt awangardowy styl oraz kreuje głównego bohatera na pewnego rodzaju czubka. Jednakże pomimo tych wszystkich wad dostrzegam w nim przebłysk geniuszu, który szczerze doceniam.
  • 7.0
    Dobry, udany i miły, gdzie miejscami uśmiech sam się ciśnie na usta, ale nie do końca rozumiem jego fenomen.
  • 7.0
    Sporo tu tautologii, dłużyzn, scen, które nie wnoszą nic do charakterystyki postaci, a jedynie nakręcają sprężynę komedii.
  • 6.0
    Choć Toni Erdmann porusza wiele istotnych współcześnie kwestii, jak relacje rodzinne w erze korporacjonizmu, nierówności społeczne i stres jaki towarzyszy współczesnemu życiu, to niestety nie potrafi zaangażować widza na tyle, aby ten przez pełny czas trwania filmu był wstanie z uwagą analizować symbolikę i krytyczny wydźwięk fabuły.
  • 5.0
    Bardzo dobry ostatni akt, poprzedzony dwiema godzinami nudy.
  • 4.0
    Pseudointeligencki bełkot o niczym z kilkoma zabawnymi scenami w tle.
  • 1.0
    Każde kolejne wyróżnienie dla tego filmu jest miarą upadku europejskiego kina i jego oderwania od rzeczywistych problemów mieszkańców Starego Kontynentu.
  • ?
    Powyższe opisy są z założenia skazane na porażkę w przekazywaniu ulotnego piękna i ujmującej prostoty "Patersona" i "Toniego Erdmanna", oba filmy działają bowiem poza sferą werbalnej dosłowności, sytuując się gdzieś na granicy audiowizualnego poematu o urokach codzienności i ujmowanego szczerze życiowego banału.
  • ?
    Majstersztyk, który zachwyca, rozśmiesza i zasmuca jednocześnie.
  • ?
    W wielu momentach nie wyzwala śmiechu, a obnaża, także dosłownie, samotność i emocjonalną oziębłość ludzi sukcesu.
  • ?
    W czasie seansu nieco przestroiłem swój mózg, jeszcze bardziej dostrzegając piękno i wyjątkowość tego wspaniałego filmu. Oglądając Toniego Erdmanna, niczym Władimir Nabokow, zauważam i pieszczę detale.
  • ?
    Nieustannie nas zaskakuje, łączy śmiech z melancholią, rubaszny humor z intelektualnym wyzwaniem.
  • ?
    Oparty na prostym pomyśle, rozciągnięty do prawie trzech godzin, złożony z serii powtarzających się i dość przewidywalnych gagów "Toni Erdmann" nie wiedzieć czemu przykuwa do ekranu i wywołuje na widowni zbiorowe salwy śmiechu. Mamy tu humor rubaszny i kabaretowy, który równoważą bardziej abstrakcyjne i wyrafinowane żarty.
  • ?
    Z historii pełnej negatywnych emocji, niezagojonych ran, Maren Ade stworzyła bowiem komedię absolutnie rozbrajająca. Każda komediowa scena w tym filmie jest tak zabawna, że nie sposób powstrzymać się od histerycznego śmiechu. Co jednak ważne, każda z nich także ma ten emocjonalny, niesamowicie wzruszający kontrapunkt.
  • ?
    Zdecydowanie polecam, warto spędzić te przeszło 2,5 godziny w kinie - aby zdrowo się uśmiać, a może nawet troszkę pomyśleć.
  • ?
    Udowadnia, że jest wart wszelkich otrzymanych nagród.
  • ?
    Ta chropowata, niewystylizowana, realizowana głównie za pomocą ujęć z ręki opowieść ma wielką siłę rażenia. Dotyka i "dociska".
  • ?
    Wyjątkowo ciekawy film obyczajowy z dużą dawką absurdalnego, ale jednocześnie wyrafinowanego humoru.
  • ?
    Niełatwo przychodzi stwierdzenie, że reżyserka wyszła z tego filmu w glorii i chwale. Stąpa w nim wszak po cienkiej linii i wymaga cierpliwości, która niekoniecznie zostaje zrekompensowana wszystkim, którzy ją filmowi okażą.
  • ?
    Wspina się na wyżyny europejskiego kina. Fabuła poprowadzona została z takim wyczuciem, że można myśleć, iż "Toniego Erdmanna" nakręcił ktoś z wieloletnim stażem reżyserskim.
  • ?
    Maren Ade trafiła w sedno zarówno tematycznie, jak i konstrukcyjnie. Porusza ważne kwestie w niekonwencjonalny sposób. Nienachalne, ukryte wręcz moralizatorstwo do którego sięgnąć należy samemu, miesza się z nietuzinkowymi żartami.
  • ?
    Trwa prawie trzy godziny, momentami może nużyć i męczyć, ale gwarantuję wam że rozbawia do łez, wzrusza i wprawia w dobry nastrój.
  • ?
    Sukces filmu Maren Ade zależy w takim samym stopniu od reżyserki, jak i odtwórców głównych ról - znakomitej Sandry Hüller i Petera Simonischka.