Amerykańska sielanka (2016)

American Pastoral

Średnia ocena
5.3 10.0 0.0
  • Niepolecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 43%
  • Liczba recenzji: 21
  • Liczba recenzji pozytywnych: 9
  • Liczba recenzji negatywnych: 12

Szczegóły

W spokojnej dzielnicy zwyczajna amerykańska rodzina prowadzi szczęśliwe życie do momentu, kiedy w mieście dochodzi do zamachu terrorystycznego, a główną podejrzaną staje się córka przykładnej rodziny.
  • Reżyser: Ewan McGregor
  • Scenariusz: John Romano
  • Gatunek: Dramat
  • Kraj: USA
  • Długość: 108 min
  • Premiera w Polsce: 27 stycznia 2017 (29 dni temu)
  • Premiera na świecie: 9 września 2016 (169 dni temu)

Rozkład ocen

  • 10
  • 9
  • 8
  • 7
    1
  • 6
    8
  • 5
    8
  • 4
    2
  • 3
    2
  • 2
  • 1

Recenzje

  • 7.0
    Intensywne, przekonujące kino.
  • 6.7
    Książka bogata jest w wiele interesujących wątków, które zostały zawarte w filmie.
  • 6.5
    W mądry, bez fajerwerków, ale solidny sposób pokazuje że szczęścia nie można sobie zaklepać, niezależnie jak mocno unikamy zagrożeń. Jednak nie mówi też nic, czego byśmy już nie widzieli i nie słyszeli.
  • 6.0
    Przyzwoita ekranizacja, która porusza i szokuje, jednak nie oddaje wielowymiarowości dzieła Rotha.
  • 6.0
    Jako debiut Ewana McGregora to w sumie niezła przejażdżka do Ameryki lat sześćdziesiątych.
  • 6.0
    Ciekawy, nastrojowy, bardzo dobrze zagrany i sfilmowany portret rodziny i czasów z lokalnym terroryzmem w tle, nawet jeśli cokolwiek pobieżny i średnio angażujący.
  • 6.0
    Dla debiutującego reżysera "Amerykańska sielanka" to udany start.
  • 6.0
    Bądźmy szczerzy, takie rzeczy nieczęsto się udają. Kongenialnych adaptacji nie ma zbyt wiele, a te, które przerastają ekranizowaną powieść policzyć można pewnie na palcach jednej ręki. "Amerykańska sielanka" to skok na głęboką wodę. Chyba jednak zbyt głęboką.
  • 6.0
    Jest atrakcyjnie zrealizowanym dramatem obyczajowym, którego głównym atutem są ładne zdjęcia dobrze oddające atmosferę amerykańskiej obyczajowości lat 60. i 70. oraz udana rola Dakoty Fanning jako zbuntowanej nastolatki. Widz może również docenić ciekawą fabułę, chociaż migawkowy sposób prezentowania poszczególnych epizodów i niezbyt dopracowane psychologicznie sylwetki bohaterów mogą budzić niedosyt nawet u tych, którzy nie czytali powieści Philipa Rotha.
  • 5.9
    Film o zmarnowanym potencjale. Twórcy chcieli dobrze, ale niestety podczas procesu twórczego zgubili gdzieś sens całej powieści przez co jest ona chaotyczna, niekompletna i mało przekonująca.
  • 5.0
    Ewan McGregor umiejętnie odtwarza lata sześćdziesiąte na ekranie, dba też o estetyczne zdjęcia i niezłe aktorstwo. Nie potrafi jednak tchnąć głębi w materiał filmowy, wiele ważnych momentów - jak choćby wojnę w Wietnamie - właściwie pomija.
  • 5.0
    Nietrzymający się kupy scenariusz, w którym wydarzenia są ledwie odhaczane, niewynikające z siebie i zmontowane w poprawny, niczym niewyróżniający się melodramat charakterystyczny dla telewizji lat 90.
  • 5.0
    Nie okazała się może katastrofą, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że McGregor ustawił sobie poprzeczkę zbyt wysoko i nie był w stanie przekonwertować nam powieści Rotha na język filmu.
  • 5.0
    Niestety McGregor w swoim debiucie nie udźwignął tak poważnego tematu.
  • 5.0
    Jak to pisał klasyk: bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy.
  • 5.0
    Nie jest w stanie udźwignąć ciężaru wielowymiarowej i pełnej niuansów powieści Rotha. Udało się wyciąć z niej zaledwie wierzchnią warstwę fabularną, by wykroić wprawdzie solidny, acz nieco ckliwy dramat rodzinny.
  • 5.0
    Pełno tutaj "martwych" postaci, przez co filmowi brakuje życia. Można powiedzieć, że z uroczej małej dziewczynki o przenikliwym umyśle, urosła rozkapryszona i nudna nastolatka, której nie wiadomo, o co chodzi.
  • 4.0
    Wątki intrygujące, wciągające kolidują z tym zbędnymi, wręcz kiczowatymi. W ostatecznym więc rozrachunku McGregor przegrywa starcie z prozą Rotha. Odbiera całości głębi i dwuznaczności, charakterystyczny pesymizm powieści zamienia na tani sentymentalizm, przez co efekt końcowy się rozmywa.
  • 4.0
    McGregor nie zapanował nad dramaturgią, nie uniósł emocjonalnie ciężaru tej historii.
  • 3.3
    Pozbawiona rytmu, napięcia, energii i życia.
  • 3.0
    Pozbawiona jest jakichkolwiek emocji. Film ogląda się bez żadnych większych odczuć czy przemyśleń.