Plac zabaw (2016)

6.1 10.0 0.0
  • Polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 63%
  • Liczba recenzji: 32 w tym 24 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 15
  • Liczba recenzji negatywnych: 9

Szczegóły

Dzień z życia polskich nastolatków, którzy właśnie kończą szkołę podstawową.
  • Reżyser: Bartosz M. Kowalski
  • Scenariusz: Stanisław Warwas, Bartosz M. Kowalski
  • Premiera w Polsce: 18 listopada 2016 (246 dni temu)
  • Premiera na świecie: 19 września 2016 (306 dni temu)

Rozkład ocen

  • 10
    1
  • 9
  • 8
    7
  • 7
    2
  • 6
    5
  • 5
    4
  • 4
    2
  • 3
    1
  • 2
    2
  • 1

Recenzje

  • 10.0
    Wstrząsający obraz życia współczesnego nastolatka. Świat, w którym dorośli są jedynie statystami. Świat, który staje się placem makabrycznych zabaw.
  • 8.3
    Wytrąca z równowagi, każe poczuć się nieswojo i przygotować na spotkanie ze złem, które niczego nie udaje i nigdzie nie zostało zaprojektowane.
  • 8.3
    Bartosz M. Kowalski mający doświadczenie w dokumencie pozostaje wierny tej poetyce. Nie próbuje psychologizować ponad potrzebę. Przedstawia zdarzenie.
  • 8.0
    Straszny temat, i strasznie trudny film. Ostatnia scena to jest miazga. Bez znieczulenia.
  • 8.0
    Twórcy filmu powoli budują nastrój i atmosferę, widz wie że do czegoś złego ta fabuła prowadzi, ale skala tego co się wydarzy przerazi każdego.
  • 8.0
    Intryguje nie tylko za sprawą tematyki, lecz także sposobu realizacji.
  • 8.0
    Oburza, skandalizuje, poraża, ale zmusza też do refleksji.
  • 8.0
    Zwraca uwagę na ważny problem i robi to w sposób ciekawy, inteligentny oraz znakomicie zagrany przez trójkę dzieciaków. Jest w tym wiele wiarygodności, świetnego kunsztu operatorskiego i emocji.
  • 7.0
    Zwięzły, lakoniczny, ale wyjątkowo wymowny. Powściągliwość, która boleśnie wymierza ciosy.
  • 7.0
    Szorstkość, niemal paradokumentalny sposób opowiadania historii powoduje, że wiarygodność staje się stylistyczną dominantą.
  • 6.7
    Pozostawia w pamięci trwały ślad, nie pozwala o sobie zapomnieć. Wprawdzie można mieć do tego dzieła wiele zastrzeżeń, to jednak po głębszej analizie wszystkie one chowają się w kącie.
  • 6.7
    Przenikliwe studium dziecięcej patologii i okrucieństwa, które skrywają się w najzwyczajniejszych z miejsc.
  • 6.0
    Finał miał nadać całej produkcji sens, a ucierpiał właśnie na - wcześniej wychwalanej przeze mnie - beznadziejnej formie.
  • 6.0
    Kowalskiemu świetnie udaje się kreślenie polskiego pejzażu, dużo gorzej kreowanie profili psychologicznych.
  • 6.0
    Pozostaje jednak "Plac Zabaw" pozycją na tyle nurtującą i w wielu miejscach świeżą, iż warto się nad nią pochylić i nawet ją docenić, choć w końcowym rozrachunku może to być trudne i bardzo nieprzyjemne.
  • 5.5
    Kowalski zaprezentował publiczności niezwykle solidny debiut fabularny, który utrzymany został w klimacie wcześniejszych produkcji reżysera. Niezwykle ciekawym efektem mogłoby się jednak okazać porzucenie schematu filmu dokumentalnego i danie fantazji większej swobody.
  • 5.0
    Film na ważny temat okazał się przede wszystkim wydmuszką, nieposiadającą wystarczającej siły oddziaływania.
  • 5.0
    Oszczędny w środkach, prowadzony z niemal dokumentalną wrażliwością, niezwykle potrzebny portret współczesnej polskiej młodzieży w mgnieniu oka zamienił się w paszkwil kinematografii, który w bezczelny sposób żeruje na ludzkiej wrażliwości.
  • 5.0
    Do sceny w centrum handlowym ta produkcja trzyma całkiem przyzwoity, interesujący poziom. Problematyczne jest to, co dzieje się potem.
  • 4.0
    Brak wytłumaczenia zbrodni to ewidentna droga twórców "na skróty". Rodzi to pytanie o sens powstawania tego typu filmów.
  • 4.0
    Horror. Tak można określić ten film. Jeśli myślicie, że sceny przemocy nie robią już w kinie wrażenia, że wszystko już widzieliśmy, po projekcji "Placu zabaw" przekonacie się, że jesteście w błędzie.
  • 3.0
    Nie umiem uzasadnić mojej oceny dla tego filmu, tak jak reżyser nie uzasadnił filmem szokującego zakończenia.
  • 2.0
    Jedyne, co we mnie pozostało po seansie, to ogromne wzburzenie i bunt przeciwko sztuce operującej nieuzasadnioną przemocą, którą każe się odgrywać dzieciom.
  • 2.0
    Problemem debiutu Kowalskiego jest przede wszystkim niesmaczne przerysowanie połączone z drastycznością, która niby robi wrażenie, ale ostatecznie wydaje się niepotrzebna. Przekreśla cały film.
  • ?
    Osobom o słabych nerwach i nadwrażliwym, nie polecam oglądania tego filmu.
  • ?
    Mimo ascetycznej narracji porusza wiele tematów, jednocześnie będąc bardzo konsekwentnym w prowadzeniu swojej opowieści. Wbrew temu, co sugeruje tytuł, nie można oczekiwać niczego łatwego i dającego wytchnienie, a należy się przygotować na rosnącą ilość interpretacji i skojarzeń.
  • ?
    Debiutujący w fabule reżyser może i miał pomysł, jednak nie miał... pomysłu na jego realizację. Dotyczy to zarówno warstwy narracyjnej, jak i czysto wizualnej, bo rozedrgane kadry Placu zabaw wyglądają naprawdę blado na tle poprzednich dokonań Bartosza M. Kowalskiego.
  • ?
    Choć momentami obfituje w świetne sceny obserwacji szóstoklasistów, paradokumentalne ujęcia pełne cierpliwości i bystrego oka kamery, to jednak w gruncie rzeczy nie daje nam nic poza wcześniej wspomnianą przemocą.
  • ?
    Jest zrealizowany świetnie. Kapitalnie zagrany przez dziecięcych aktorów, inteligentnie i świadomie korzystający z inspiracji współczesnym światowym kinem.
  • ?
    Chłodne spojrzenie na to, jak z frustracji i nudy rodzi się zbrodnia.
  • ?
    Przekaz filmu - rozumiany przeze mnie jako paniczny, podniesiony emocjonalnie okrzyk rozpaczy i buntu - brzmi wyjątkowo mocno. A że odpowiedzi na pytanie, kto jest adresatem tego okrzyku brak, problem z przyjęciem filmu część osób może mieć podwójny.
  • ?
    Jeden z najlepszych portretów młodzieży ostatniej dekady.