Przełęcz ocalonych (2016)

7.5 10.0 0.0
  • Polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 91%
  • Liczba recenzji: 63 w tym 46 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 42
  • Liczba recenzji negatywnych: 4

Szczegóły

Schyłek II wojny światowej. Podczas krwawej bitwy o Okinawę amerykański sanitariusz odmawia noszenia broni i zabijania z powodów moralnych.
  • Reżyser: Mel Gibson
  • Scenariusz: Robert Schenkkan, Andrew Knight
  • Premiera w Polsce: 4 listopada 2016 (235 dni temu)
  • Premiera na świecie: 4 września 2016 (296 dni temu)

Rozkład ocen

  • 10
    1
  • 9
    7
  • 8
    18
  • 7
    10
  • 6
    6
  • 5
    3
  • 4
  • 3
    1
  • 2
  • 1

Recenzje

  • 7.0
    Jest filmem efektownym i bardzo dobrze zrealizowanym. Jedyne czego w nim brakuje to aura i emocje jak w Czasie Apokalipsy czy Helikopterze w ogniu.
  • 5.0
    Najbardziej wzruszającym momentem są wspomnienia Dossa w wywiadzie zawartym w dodatkowych materiałach.
  • ?
    Nie jest najwybitniejszym dziełem w kinematografii, to jednak jedna z najciekawszych jesiennych premier i kawał dobrego, wojennego kina.
  • 8.0
    Choć jest w tej opowieści kilka momentów, w które bardzo trudno uwierzyć, choć momentami widać, że budżet odrobinę nie domagał, to jednak Gibsonowi udaje się to co najważniejsze: poruszyć, wstrząsnąć widzem, spowodować by zastanowił się nad bohaterstwem i postawą niepozornego żołnierza, który nie zwątpił w swoje przekonania, który wbrew wszystkim i wszystkiemu, pozostał w zgodzie z samym sobą.
  • 8.6
    Bez wątpienia jest to jeden z lepszych filmów wojennych jakie w życiu widziałem. Jest lekko rozczulający, ale poza tym w świadomy sposób wykorzystuje emocje widza, a jest to sztuka rzadka i trudna do opanowania.
  • ?
    Nie jest to rewolucja w kinie wojennym, ale też wobec panującej w tym nurcie mizerii Przełęcz ocalonych jest dziełem zdecydowanie wyróżniającym się i wartym obejrzenia.
  • 8.0
    W dobie czarnych bohaterów oraz negatywnych wartości "Przełęcz ocalonych", kultywująca pozytywne wzorce, jest wyrazem sprzeciwu wobec aktualnych tendencji.
  • 7.0
    Zaskakująco dobry, bo choć ocieka patosem niczym burger z przesadną porcją sosu BBQ, to jednak jest to patos całkiem wysmakowany oraz coś, czego się spodziewamy.
  • ?
    Nie było lepiej nakręconego kina wojennego od czasu Szeregowca Ryana.
  • 7.0
    Przypomina zlepek tego co najlepsze z innych, wojennych lub około wojennych filmów.
  • ?
    Powrót reżysera w wielkim stylu i kina tak porządnie zrealizowanego, że pomimo jego brutalności, ogląda się z przyjemnością.
  • 6.5
    Przemoc dla reżysera nie jest więc bezsensowna.
  • 8.0
    Wręcz idealny film pod amerykańskie nagrody. Jest armia - będąca chlubą narodu, są symbole i hasła narodowe, są wielkie zwycięstwa i wielcy bohaterowie, innymi słowy - jest to co Amerykanie lubią najbardziej. Reżyser podchodzi jednak do tematu bardzo umiejętnie, czyniąc z biografii Desmonda Dossa historię uniwersalną.
  • 8.0
    Realizacja scen batalistycznych dosłownie urywa łeb. Czegoś takiego nie widziałem w kinie od czasów Szeregowca Ryana.
  • ?
    Podczas oglądania scen batalistycznych uderza sztuczność grafik komputerowych, które zastępują wszystkie najpoważniejsze wydarzenia batalistyczne.
  • 6.0
    Mimo wszystkich tych wad, "Przełęcz ocalonych" należy do najbardziej intrygujących filmów roku - to kino zrodzone z pasji, wyraz specyficznej religijnej wrażliwości reżysera, która może irytować brakiem refleksji i kiczem - ale której nie można odmówić zdolności kreowania porywających scen.
  • ?
    Nawet po wieloletniej przerwie Gibson wie, jak powinny wyglądać sceny akcji.
  • 6.0
    Mam wrażenie, że wielki potencjał tej historii został bezmyślnie zmarnowany - inspirująca opowieść stała się banalną, krwawą opowiastką.
  • 8.5
    Gibson, po dekadzie przerwy od kierowania produkcją z reżyserskiego krzesła, porwał się na niełatwą opowieść o człowieku wyjątkowym, żyjącym w trudnych czasach i stojącym przed niezwykłymi wyborami moralnymi. O dziwo, wyszło mu to przyzwoicie, czym mnie zaskoczył.
  • 7.0
    Kawał dobrego kina, gdzie oprócz serca do walki trzeba mieć również własne zasady i się ich mocno trzymać, bo tylko one stanowią o nas jako o ludziach. Tym filmem Gibson udowodnił również, że pomimo długiego okresu czasu dalej jego filmy potrafią przyciągnąć uwagę, a on sam dalej pozostał jednym z lepszych reżyserów.
  • 6.7
    Przy wielu niedoskonałościach długo wyczekiwane dzieło Mela Gibsona ostatecznie się broni. Wprawdzie nie brakuje w nim przesłodzonych wątków, czy typowo hollywoodzkich zagrywek łechtających najniższe uczucia widzów, to dwugodzinny seans upływa dość sprawnie.
  • 8.0
    Techniczny majstersztyk, wzruszająca historia, hollywoodzka gra na emocjach widza, zgrabne wyważenie dramaturgii i humoru - recepta na sukces mainstreamowego filmu została zrealizowana bezbłędnie.
  • 8.5
    Niezwykle intrygująca, wciągająca i prawdziwa historia idzie w parze z fenomenalnym aktorstwem oraz perfekcyjnym wykończeniem.
  • 9.0
    Zrealizowany z niesamowitym rozmachem film wojenny niebędący jedynie krwawym pokazem siły, ale czymś głębszym, wartościowym.
  • 9.0
    Czapki z głów Gibson wykonał kawał świetnej roboty!
  • 7.0
    Głośno, dobitnie i boleśnie szczerze.
  • 8.3
    Niesamowita, widowiskowa, poruszająca opowieść o wielkiej odwadze, postępowaniu zgodnym z sumieniem i obronie przekonań skromnego bohatera, który do końca pozostał sobą.
  • 8.0
    Gibson wygrywa sobie przychylność widza sposobem patrzenia na człowieka.
  • 8.0
    Jest filmem wybitnym, z solidną obsadą i zatrważającymi scenami bitewnymi, które zadowolą najzagorzalszych fanów "Szeregowca Ryana".
  • 8.0
    Emocjonujący film, który pod względem technicznym doskonale ukazuje wojenne starcia. Chociaż zabiegi nadające mu pompatyczności z czasem stają się męczące i skutkują spadkiem zainteresowania, to produkcja Gibsona spełnia swoje zadanie - zapoznaje widza z historią Desmonda Dossa i demonstruje brutalność wojny.
  • 7.5
    Najlepszy film wojenny tego roku. Najlepszy, lecz nie pozbawiony wad.
  • 5.0
    Realizacja faktycznie jest sprawna. Za to daję pięć punktów. I ani jednego więcej, bo główny bohater, jakkolwiek uparty i odważny - jest idiotą, nie wzrusza mnie jego moralność, zwłaszcza naiwna i przesłodzona w hollywoodzkim stylu.
  • 7.0
    Pozostaje solidnym kinem wojennym z ważnym i aktualnym pytaniem: czy w rzeczywistości wojny można pozostać niewinnym?
  • 7.5
    W całej swojej okazałości, zasługuje na miano jednej z lepszych produkcji tego roku, gdyż jego początkowa miałkość zostaje wynagrodzona prawdziwym obuchem w głowę.
  • 7.0
    Jest kinem poprawnym, wpływającym na emocje, a przede wszystkim świadomym i inteligentnym.
  • ?
    Realizacyjny majstersztyk.
  • ?
    Gibson hipnotyzuje widza, sprawia, że zaczynamy patrzeć na rzeczywistość oczami Desmonda, postaci niby "z życia wziętej", a zarazem symbolicznej, mitycznej. Mel Gibson, tak samo jak jego bohater, przeciąga widza na swoją stronę i wreszcie zdobywa go jak wprawny amerykański ewangelista.
  • ?
    W najlepszym wypadku średnie kino wojenne, z łopatologicznie poprowadzoną narracją, kilkoma efektownymi scenami walk i bohaterem większym niż życie. Nie ma w filmie niczego oryginalnego - czegokolwiek, czego nie widzielibyśmy już gdzie indziej.
  • 8.5
    Z widocznymi minusami, ale tak działający na emocje, angażujący, naturalistyczny i oddający bezsens wojny, że nie sposób o nim po seansie zapomnieć.
  • ?
    Gra aktorska, zdjęcia, muzyka, ogólnie realizacja stoją na wysokim poziomie, niektóre ujęcia sprawiają, że aż dech zapiera w piersi.
  • 9.0
    Dzieło kompletne, niemalże arcydzieło.
  • ?
    Nie jest może filmem wybitnym, ale na pewno godnym obejrzenia.
  • ?
    Wizualna strona filmu Gibsona robi wrażenie - budząca grozę sceneria na przemian z pięknymi krajobrazami, świetne zdjęcia i udany montaż sekwencji batalistycznych.
  • 7.0
    Pomimo niektórych niedociągnięć, oddaje należny hołd Desmondowi Dossowi i z mocnym przytupem akcentuje powrót Mela Gibsona za kamerę.
  • 9.0
    Nie bombarduje widza sprzecznościami, a umiejętnie używa ich jako narzędzi do opowiedzenia chwytającej za gardło historii.
  • 3.0
    Rozchwiana, kontrowersyjna, drażniąca i ideologicznie szokująca produkcja.
  • 6.7
    Schematycznie skonstruowany, ale przejmujący obraz siły, która bierze się z przekonań.
  • ?
    Spodziewałem się nieznośnego patosu, żenująco tandetnego zwolnionego tempa, łopatologii stosowanej i banalnej, pompatycznej muzyki. I tu nie było zaskoczenia. Na szczęście pierwsze dwie godziny były pod tym względem całkiem znośne.
  • 6.0
    Pomnik, jaki Gibson wystawia swojemu bohaterowi, jest monumentalny, ale przy tym toporny i popękany.
  • ?
    Mel Gibson powraca w wielkim stylu.
  • 10.0
    Pod względem filmowym "Przełęcz Ocalonych" nie ma wad. To dzieło dopracowane w każdym szczególe kunsztu filmowego.
  • 8.0
    Mel Gibson jako reżyser wraca do świetnej formy, a Przełęcz ocalonych to klasyczne kino wojenne z batalistyką rodem z "Szeregowca Ryana".
  • 5.0
    Świetna historia, którą Gibson zamienia w krwawą czytankę.
  • ?
    Dynamiczność, eskalacja napięcia i po prostu epickie widowisko. Na reżyserskim mundurze Gibsona należałoby przyszyć kilka dodatkowych gwiazdek na pagonach.
  • ?
    Przypomina najlepsze odcinki Kompanii braci, gdzie obok heroizmu stoi strach, odwaga idzie w parze ze śmiercią, a wzniosłe idee pęcznieją od krwi poległych. To również spełnione kino historyczne - niezwykle emocjonalne, wspólnotowe, zrealizowane z wielkim sercem i pełnym zaangażowaniem.
  • 8.3
    Stuprocentowe hollywoodzkie kino wojenne, czerpiące z najlepszych rozwiązań tego gatunku.
  • 8.0
    Jest naprawdę udanym filmem w ogóle i świetnym kinem wojennym, w którym wyśmienicie zaprezentował się nie tylko Garfield jako aktor.
  • 9.0
    Kino wojenne najwyższej klasy, powalające realizmem i mocą przekazu.
  • 9.0
    Wielkie brawa dla reżysera za świetne wyczucie i zaprezentowaną wizję.
  • ?
    Kino kompletne - od scenariusza filmu, który pomimo ponad dwóch godzin czasu trwania ani przez moment nie nuży, przez zdjęcia pokazujące z mikroskopową niemal precyzją dramat wojny, klimatyczną ścieżkę dźwiękową i niepowtarzalne poczucie humoru Gibsona aż po końcowy efekt katharsis, jaki przynosi pełne nadziei przesłanie.
  • 8.3
    Gibson wspaniale wyczuł nastroje dzisiejszej Ameryki, zmęczonej wojnami, już od dawna niepamiętającej o wyczynach Rambo i jemu podobnych komiksowych herosów.
  • 8.0
    Film na medal.
  • 9.0
    Jeden z tych filmów, na których twardzi faceci płaczą i nikogo nie pozostawi obojętnym.