Snowden (2016)

6.0 10.0 0.0
  • Polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 71%
  • Liczba recenzji: 27 w tym 21 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 15
  • Liczba recenzji negatywnych: 6

Szczegóły

Historia byłego pracownika CIA i NSA Edwarda Snowdena, który ujawnił prasie ściśle tajne dokumenty, doprowadzając do największego przecieku zastrzeżonych informacji w historii USA.
  • Reżyser: Oliver Stone
  • Scenariusz: Oliver Stone, Kieran Fitzgerald
  • Premiera w Polsce: 18 listopada 2016 (218 dni temu)
  • Premiera na świecie: 21 lipca 2016 (338 dni temu)

Rozkład ocen

  • 10
  • 9
  • 8
    1
  • 7
    5
  • 6
    9
  • 5
    4
  • 4
  • 3
    2
  • 2
  • 1

Recenzje

  • 8.0
    Udowadnia, że Oliver Stone dalej pozostaje jednym z najciekawszych reżyserów, a jego najnowszy film jest równie interesujący jak te najwcześniejsze.
  • 7.5
    Ciekawy film dotykający problemu prywatności i działań komórek rządowych, które jej nie szanują. Na dodatek wiarygodnie zarysowujący portret psychologiczny głównego bohatera.
  • 7.0
    Sprawdza się jako film jasno i dobitnie agitujący za postacią i jej problemem, jednak leży i kwiczy jako wypowiedź artystyczna.
  • 7.0
    Pełen obraz dramatu tego człowieka, który rozpoczął się w 2004 roku i możemy zobaczyć, jak tytułowy bohater z patriotycznego żołnierza staje się wywrotowcem.
  • 7.0
    Niezwykle aktualny i niezwykle poruszający, jeżeli skupić się na wewnętrznych przekonaniach bohatera, który musiał wystąpić przeciwko ojczyźnie.
  • 7.0
    Nie oferuje niezwykłych wybuchów i emocjonalnej zawieruchy. To kino biograficzne, które przez szkło powiększające przygląda się kilku latom z życia bohatera.
  • 6.7
    Każda laurka może zadziałać przeciwskutecznie, o czym możemy przekonać się w finale, gdy zaczniemy zadawać sobie pytania, których pewnie by nie było, gdyby zakończenie skomponowano w sposób bardziej wyważony i neutralny.
  • 6.7
    Niezwykle przystępny, mimo że rozgrywa się w hermetycznym środowisku specjalistów komputerowych i agentów rządowych.
  • 6.7
    Oliver Stone wraca do formy.
  • 6.0
    O ile bezprecedensowy czyn Amerykanina definitywnie zapisze się na kartach historii, to już film, który powstał na bazie jego życia, do miana przełomowego raczej aspirować nie będzie. Zdecydowanie należy obejrzeć go choćby dla gry aktorskiej Gordona-Levitta, który za swoją pracę zebrał wiele pochlebnych opinii.
  • 6.0
    Zwolennicy Edwarda Snowdena dostaną to, czego oczekują, zaś jego przeciwnicy mogą odnieść wrażenie, że autor Wall Street całą historią manipuluje.
  • 6.0
    Ogląda się to przyjemnie, nie powiem, ale biografia Stone'a nie wnosi do historii nic, absolutnie nic nowego.
  • 6.0
    Bez wpadek, ale też momentów wielkich.
  • 6.0
    Nie jest w żaden sposób odkrywczy. Na domiar złego staje się wtórny w stosunku do "Citizenfour" i nieumiejętnie na poziomie fabuły go podrabia.
  • 6.0
    Jeżeli po obejrzeniu Snowdena spodziewacie zobaczyć się prawdziwą twarz ściganego przez USA człowieka, jesteście w błędzie.
  • 5.5
    Niewątpliwie warto zobaczyć, ale podejrzewam, że nikogo nie zachwyci.
  • 5.0
    Zwyczajnie, podręcznikowo zrobiony film z paroma efektami, które wrażenie mogły robić kilkanaście lat temu, ale nie dziś.
  • 5.0
    Bezsilność, nijakość oraz brak innowacyjności i porywającego materiału.
  • 5.0
    Legendarny reżyser z już prawie legendarnym tematem. Z tych dwóch legend wyszedł film co najwyżej przeciętny.
  • 3.3
    Agitka Stone'a, w której nawet Barack Obama jest jak "diabeł" Bush.
  • 3.0
    Nie wykracza poza bezpieczną konwencję fabularyzowanej publicystyki przedstawiającej nam opowieść, którą doskonale znamy, nawet jeśli dotąd głównie z facebookowych komentarzy i lektury ograniczonej do skalowania wzrokiem nagłówków gazet.
  • ?
    Chciałbym, żeby historię tę obejrzało możliwie jak najwięcej osób - szczególnie tych, które traktują nowe technologie stricte użytkowo i nie zdają sobie sprawy z tego, jak działają.
  • ?
    Mimo wszystko ten chwilami nieznośny i oparty na dobrze znanych mi faktach film oglądało się całkiem nieźle, w końcu Stone zna się na swojej robocie, patrzenie na Gordona-Levitta było czystą przyjemnością, a wątek miłosny jest słodki.
  • ?
    Przesłodzony, ale wart obejrzenia.
  • ?
    Podobnie jak pozostałe filmy Stone'a w których nad reżyserem wzięły górę emocje zamienia się w nieciekawą i pozbawioną emocji laurkę ku czci. Co najgorsze skonstruowaną ze scen tak dosłownych, że aż niesmacznych.
  • ?
    Brakuje tu wielu szlifów i wymiany kilku niekoniecznie udanych pomysłów, aby ostatecznie otrzymać coś na wzór Spotlight.
  • ?
    Dobry film z konkretną tezą.