Po prostu przyjaźń (2016)

4.3 10.0 0.0
  • Niepolecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 24%
  • Liczba recenzji: 20 w tym 17 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 4
  • Liczba recenzji negatywnych: 13

Szczegóły

Przyjaźń grupy ludzi zostaje wystawiona na próbę w obliczu życiowych przeciwności.
  • Reżyser: Filip Zylber
  • Scenariusz: Karolina Szablewska
  • Premiera w Polsce: 6 stycznia 2017 (284 dni temu)
  • Premiera na świecie: 20 grudnia 2016 (301 dni temu)

Rozkład ocen

  • 10
  • 9
  • 8
  • 7
    2
  • 6
    2
  • 5
    5
  • 4
    3
  • 3
    2
  • 2
    1
  • 1
    1
  • 0
    1

Recenzje

  • 7.0
    Jak na polskie standardy to dość dobry film z gatunku tych nieroszczących sobie praw do miana ambitnego czy artystycznego kina.
  • 7.0
    Sympatyczne kino obyczajowe, które uniknęło pokusie bycia głupią komedią romantyczną.
  • 6.0
    Lekki, całkiem zabawny, a przy tym niegłupi film ze znakomitą kreacją Marcina Perchucia oraz równie dobrymi, choć słabiej napisanymi Agnieszki Więdłochy, Piotra Stramowskiego, Macieja Zakościelnego, Krzysztofa Stelmaszyka czy Sonii Bohosiewicz.
  • 6.0
    W "Po prostu przyjaźń" ilość wątków nie przekłada się na lepsze zrozumienie idei przyjaźni. Tak jak w jednych epizodach jedynym niezapomnianym przeżyciem są ujęcia gór, a nie gra aktorów, tak w drugich trudne relacje dwóch najlepszych przyjaciół pokazane są niemal idealnie. Wyważone, potrafią wzruszyć i które są odbiciem prawdziwie męskiej przyjaźni. Szkoda, że pozostałe nie potrafią tak zaleźć za skórę.
  • 5.5
    Nie brakuje scen udanych, dobrych ról i ciepłych postaci. Są chwile, kiedy film ogląda się ze sporą przyjemnością. Przeszkadzają jednak liczne niedoróbki oraz nieumiejętne rozegranie niektórych wątków.
  • 5.5
    Styl tej ekranowej opowieści, naprawdę niezłe aktorstwo, technika wykonania i płynący w stronę widowni morał są w stanie ocalić "Po prostu przyjaźń" od niebytu słabych polskich komedii.
  • 5.0
    Porównywanie filmu "Po prostu przyjaźń" do kultowych "Listów do M." jest trochę na wyrost, bo łączy je właściwie tylko wielowątkowość. Brakowało mi trochę tego poczucia humoru i lekkości znanej wszystkim z "Listów...". Trzeba się od początku skupiać żeby ogarnąć tempo wydarzeń, a smutne momenty niejedną wrażliwszą osobę doprowadzą do łez.
  • 5.0
    TVN wie, jak zrobić dobry wizualnie film. Szkoda, że jest to jedynie pusta, kolorowa wydmuszka.
  • 5.0
    Frekwencyjnym hitem jednak na pewno będzie, a jeśli widzowie nie postawią przed nią wygórowanych wymagań, to może się spodobać. W dodatku nic się nie straci spóźniając się do kina i wchodząc nawet w połowie.
  • 4.0
    Po prostu przyjaźń, to po prostu film. Nie zjawisko, nie niezapomniane przedstawienie, czy wyjątkowy seans, to po prostu film, który zostanie zapomniany tak szybko, jak szybko zniknie z kinowych ekranów.
  • 4.0
    Ponaddwugodzinny seans nie przyprawia o ból krzyża, nie wprawia w zażenowanie, ale nie dostarcza też większej frajdy.
  • 4.0
    Kulejąca fabuła zakrawa momentami na niezamierzoną komedię. Przestaje jednak mieć znaczenie, gdy na ekranie jest pięknie i dźwięcznie.
  • 3.0
    Jest zlepkiem ciekawych pomysłów na krótkometrażowe filmy, które na siłę zostały wepchnięte do jednego worka. Nie wyszło to ładnie ani składnie, a na pewno nie z sensem.
  • 3.0
    Kino niekradnące punktów IQ widzom, czy wymierzające ciosy myślącym, ale też nie stawiające przed nim żadnych wyzwań i nie tworzące więzi emocjonalnej.
  • 2.0
    Jest filmem nieudanym i niepotrzebnym, rozgrywającym się w jakiejś abstrakcyjnej i wygładzonej rzeczywistości, rodem z modnego magazynu lifestylowego.
  • 1.0
    Ewidentnie nieudany film, w którym po raz kolejny próbowano wykreować układ epizodów o życiu współczesnych Polaków.
  • 0.0
    Filmidło, które nie powinno ujrzeć światła dziennego.
  • ?
    Jest czymś więcej niż rzetelną filmową robotą, trzymająca konsekwentnie tragikomiczną konwencję. Jak na rzecz lekką, łatwą i przyjemną, ten film zastanawiająco długo pozostaje w głowie.
  • ?
    Mówiąc brutalnie - film mógłby odpowiadać na pytanie: "Czy w imię przyjaźni można unurzać się w odchodach?", ale nie wymagajmy za wiele od komedii. Panie uronią łzę, ale czy ich partnerzy "nie wyjdą z nerw", trudno zagwarantować.
  • ?
    Bawi i wzrusza w przyzwoitym stylu. No i przyjemnie się go ogląda zwłaszcza w śnieżny, zimny wieczór.