Zaćma (2016)

5.3 10.0 0.0
  • Niepolecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 42%
  • Liczba recenzji: 31 w tym 26 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 11
  • Liczba recenzji negatywnych: 15

Szczegóły

Była funkcjonariuszka UB przechodzi duchową przemianę.
  • Reżyser: Ryszard Bugajski
  • Scenariusz: Ryszard Bugajski
  • Premiera w Polsce: 25 listopada 2016 (266 dni temu)
  • Premiera na świecie: 9 września 2016 (343 dni temu)

Rozkład ocen

  • 10
  • 9
  • 8
    3
  • 7
    5
  • 6
    3
  • 5
    5
  • 4
    6
  • 3
    3
  • 2
    1
  • 1

Recenzje

  • 8.0
    Emocjonujący i dobrze skonstruowany dramat psychologiczny, który udziela prostych odpowiedzi na pytanie, kim jest/może być człowiek, mający na koncie tyle zbrodni.
  • 8.0
    Szkoda, że film został przemilczany i pominięty w szerszej dyskusji. Temat, który poruszył Bugajski jest o wiele istotniejszy, zarówno społecznie, historycznie jak i etycznie, niż ten w Ostatniej Rodzinie, a i artystycznie Zaćma w niczym jej nie ustępuje.
  • 8.0
    Na spokojny, refleksyjny wieczór jest to propozycja obowiązkowa.
  • 7.5
    Byłby to film piękny, gdyby nieosądzona nigdy przez sąd antybohaterka nie żyła naprawdę, a jej koledzy nie pobierali przez 27 lat wolnej Polski wysokich emerytur. "Zaćma" zachwyci zachodniego widza swoim uniwersalizmem. Polacy mogą inaczej spojrzeć na pochylanie się nad rozterkami duchowymi komunistycznej bestii.
  • 7.5
    Genialna rola, dla której warto obejrzeć ten film.
  • 7.3
    Trudny seans i świata nie zbawia, ale wzbogaca widza, jeśli ten wykaże się odpowiednim skupieniem.
  • 7.0
    Jest dobrym filmem. Mocnym szczególnie w końcówce. Pomimo początkowych wątpliwości, naprawdę świetnie zagranym.
  • 7.0
    Świetnie rozpoczętemu filmowi przeszkadza skupienie się potem jedynie na wewnętrznych demonach głównej bohaterki. Mogło być dużo lepiej.
  • 6.0
    Kameralny charakter wykonania stanowi niewątpliwy atut "Zaćmy", która w ostatecznym rozrachunku okazuje się być solidną produkcją zadającą jak najbardziej aktualne pytania o naturę ludzką.
  • 6.0
    Choć może nie zapisze się w kanonie polskiej kinematografii, ta filmowa próba częściowego rozliczenia z komunizmem osnuta mroczną, gęstą jak wszechobecny dym papierosowy atmosferą wczesnej PRL z pewnością zasługuje na chwilę uwagi.
  • 6.0
    Kino dobrze zagrane, delikatnie zmuszające do myślenia, ale jednocześnie wyraźnie z niewykorzystanym potencjałem.
  • 5.0
    Nieco koturnowy film z aspiracjami teatralnymi, zmarnowanym potencjałem i niezadanymi pytaniami.
  • 5.0
    Pomimo udanych kreacji aktorskich obraz nawracającej się sadystki nie potrafi zaangażować widza. Nie otrzymujemy odpowiedzi, dlaczego niezwykle inteligentna doktor filozofii daje się porwać ideom komunizmu.
  • 5.0
    Ryszard Bugajski, zamiast zaprezentować widzom wielowymiarowy portret "Krwawej Luny", skupił się wyłącznie na jego religijnej cząstce. Po seansie wciąż niewiele wiadomo. Za dużo tu metafor, za mało konkretów.
  • 5.0
    Mimo że Bugajski nie uchronił się przed kiczem, a miejscami wręcz trąci groteską, to w żadnym wypadku nie banalizuje komunizmu. Pokazuje barbarzyństwo PRL-u, równocześnie chcąc wniknąć w psychikę oprawczyni, która upajała się torturą i dręczycielstwem.
  • 5.0
    Ciekawe pytania giną jednak wśród teatralnych gestów i metafizycznej groteski.
  • 4.0
    Nudę przeplata nachalna symbolika i wzniosłe sceny, które zamiast potrząsnąć widzem, to tylko wywołują śmiech.
  • 4.0
    Poniżej możliwości reżysera i oczekiwań widzów.
  • 4.0
    Film ratuje doskonała obsada i wymiar, który paradoksalnie Bugajskiemu udało się przedstawić najlepiej.
  • 4.0
    Ryszard Bugajski pozoruje schodzenie do głębi, pozostając jednocześnie na samej powierzchni frazesów i dramatycznych, choć pustych gestów.
  • 4.0
    Za dużo w tej historii chropowatości, niezaskakującej demaskacji i budowania politycznych fortów, na czym obiecująca historia o odkupieniu win i duchowej przemianie w mrokach klasztornych, traci na wiarygodności i jest niczym innym jak niezdecydowaną przebieranką.
  • 4.0
    Temat ciekawy. Niestety całkowicie leży jego wykonanie.
  • 3.3
    Ogląda się jak kinową czytankę na zajęcia z nowej polityki historycznej.
  • 3.0
    Z historii, mogącej być mocną, nawet fascynującą, opowieścią o poznawaniu dobra i próbą radzenia sobie ze złem, otrzymaliśmy prościutką i niczym nieangażującą opowiastkę. Miało być poważnie, a wyszło groteskowo.
  • 3.0
    Niestety, Bugajskiemu nigdy nie udało się powtórzyć artystycznego sukcesu "Przesłuchania". "Zaćma" stanowi jego kolejną i, niestety, nieudaną próbę.
  • 2.0
    Nudny i jałowy. Niczego nie wnosi - ani nie uczy, ani nie porusza. Nie dostarcza informacji, a także nie gra na uczuciach.
  • ?
    Maria Mamona uposażyła tę rolę rzeczywiście w coś szalenie ciekawego. Sam scenariusz, został jakby skonstruowany na banalnej zależności: pokazać tyrana i jego zbawienie, zmianę. Mamona tknęła w Brystigierową to co kobiece i liminalne, ale jednocześnie dała jej maskę zwyrodnialca, świadomego i do końca pozbawionego humanitarnych obowiązków człowieka.
  • ?
    Kulawy pod wieloma względami. Żałuję, że tak interesująca postać, jaką z pewnością była Brystygierowa, została ukazana tak płytko.
  • ?
    Bugajskiemu ponownie udało się zachować równowagę pomiędzy złożonością świata i ludzkich losów a potrzebą zajęcia stanowiska zgodnego z kryteriami etycznymi.
  • ?
    Znaki zapytania są wartością "Zaćmy".
  • ?
    Oglądałoby się lepiej, gdyby nie była filmem kazuistycznym, w połowie przegadanym, a w dodatku z bardzo źle napisanymi dialogami.