Krucyfiks 2017

Do więziennej celi trafia ojciec Anton, ksiądz, skazany za zabójstwo opętanej zakonnicy, nad którą sprawował egzorcyzmy.
  • Reżyser: Xavier Gens
  • Scenariusz: Carey Hayes, Chad Hayes
  • Premiera w Polsce: 13 października 2017 (39 dni temu)
  • Premiera na świecie: 1 lipca 2017 (143 dni temu)
  • Ostatnia aktywność: 10 listopada 2017 (11 dni temu)
3.3 10.0 0.0
  • Szczególnie niepolecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 0%
  • Liczba recenzji: 11 w tym 10 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 0
  • Liczba recenzji negatywnych: 10
  • Najgorszy film: #23
  • Najgorszy film w 2017: #11
  • Najgorszy film w nowościach: #4
  • Najpopularniejszy film w nowościach: #54

Recenzje

  • 4.0
    Broni się malowniczymi plenerami rumuńskimi, górzystymi krajobrazami, zrujnowanymi klasztorami, zapyziałymi miasteczkami czy drogą transfogaraską znaną chociażby z filmów o Jamesie Bondzie. Fabularnie jest jednak całkowicie przewidywalny, składa się z samych klisz wepchniętych w nowe, zgrabne kadry.
  • 3.0
    Jeden z tych filmów, które zapomina się już w trakcie trwania projekcji.
  • 5.0
    Oparty, według producenta, na prawdziwych wydarzeniach stara się połączyć to, co widzialne z tym co niewidzialne. Skutek nie wykracza jednak ponad percepcję przeciętnego fana horroru.
  • 2.0
    Typowy straszak, który poza intrygującym tytułem, jak i dwoma, trzema scenami na krzyż wartymi uwagi nie gwarantuje żadnych wrażeń, a wręcz przeciwnie, jest przeraźliwie nudny.
  • 4.0
    Da się obejrzeć, ale tylko raz. Wyłącznie dla ludzi mocno zafiksowanych na punkcie opętań.
  • 3.0
    Jawi się jako przydługa, pozbawiona wyobraźni gra wstępna, która jedynie testuje cierpliwość pasjonatów gatunku. Na szczęście dla twórców, większość widzów będzie tak znudzona filmem, że nie starczy im już sił, by czuć irytację na reżysera i scenarzystów za złożenie obietnic bez pokrycia.
  • 3.0
    Nawet najbardziej ograne historie i motywy można wykorzystać jako podstawę świetnego i trzymającego w napięciu filmu. Niestety, jeśli w arsenale posiada się wyłącznie przewidywalne klisze i jazgotliwe jumpscary, to cały plan spali na panewce.
  • 2.0
    Seans można porównać do oglądania powtórki sylwestrowego koncertu - powtórka z rozrywki budzącej tylko zażenowanie.
  • 3.0
    Nie straszy, a nudzi niemiłosiernie.
  • 3.5
    Sceny grozy są, owszem, całkiem efektowne i czasem nawet pomysłowe, szczególnie ta z pielęgniarką wpuszczającą diabelski roztwór do kroplówki, do której podłączona jest nieszczęsna zakonnica. Są jednak zbyt zdawkowe, aby naprawdę zadziałać.
  • ?
    Śmiało można nazwać go wtórnym i sztampowym, przez co trudno go jednoznacznie polecić. Zapewne przypadnie do gustu jedynie absolutnym fanom ekranowych egzorcyzmów, bo oprócz ciekawej, głównej bohaterki, ma niewiele do zaoferowania.

Aktywne