#WSZYSTKOGRA (2016)

4.3 10.0 0.0
  • Niepolecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 22%
  • Liczba recenzji: 35 w tym 18 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 4
  • Liczba recenzji negatywnych: 14

Szczegóły

Trzy kobiety próbują ocalić rodzinny dom i zdobyć to, czego pragną.
  • Reżyser: Agnieszka Glińska
  • Scenariusz: Marta Konarzewska, Agnieszka Glińska
  • Premiera w Polsce: 6 maja 2016 (387 dni temu)
  • Premiera na świecie: 28 kwietnia 2016 (395 dni temu)

Rozkład ocen

  • 10
  • 9
  • 8
  • 7
  • 6
    4
  • 5
    4
  • 4
    2
  • 3
    7
  • 2
    1
  • 1

Recenzje

  • 6.0
    Naprawdę przyjemna, niezobowiązująca zabawa. Ma pewne braki czysto filmowe, ale ogólnie po wyjściu z Sali kinowej ma się całkiem pozytywne wrażenie, na tyle, że owe niedociągnięcia przestają mieć aż takie znaczenie.
  • 6.0
    Pozbawiona oryginalności, momentami za bardzo przypominająca komedie romantyczne, a mimo to, przedstawiona w subtelny sposób i z dużą dawką energii.
  • 6.0
    Po obejrzeniu tego filmowego cukiereczka pozostaje jakiś niesmak. Tak jakby wszystko było tylko grą pozorów i w sumie nie ma w tym nic optymistycznego.
  • 6.0
    Należy wyłączyć myślenie i poddać się jego urokowi.
  • 5.5
    Ma mnóstwo niedoskonałości, nieudany scenariusz i zbyt szybkie, rozczarowujące zakończenie. Mimo wszystko opowieść Glińskiej, choć daleka od amerykańskich superprodukcji, niesie w sobie nostalgiczny klimat wspomnienia.
  • 5.0
    Dziecko komercji, asekuracji, ignorancji i pychy.
  • 5.0
    Nie radzi sobie jednak ani jako "show", ani jako opowieść o Warszawie i jej mieszkańcach. Projekt od klęski wyratowały złote przeboje - te bowiem nigdy nie zawodzą.
  • 5.0
    Rozczarowuje nie za sprawą wad, ale z powodu zaprzepaszczonej szansy.
  • 4.0
    Sprawia zawód. Duży. Bo to mógł być przecież fajny film.
  • 4.0
    Ciekawy eksperyment bazujący na znanych nazwiskach i nostalgii związanej z odświeżeniem klasycznych szlagierów. Ciekawy, co wcale nie znaczy, że dobry.
  • 3.3
    O ile jeszcze mielizny pierwszej połowy można przeboleć w nadziei, że istnieje jakaś spójna koncepcja reżyserska Glińskiej, o tyle oderwany stylistycznie finał pozwala z czystym sercem rzec, że we "#WszystkoGra" nie gra właściwie nic.
  • 3.3
    Wyraziste aktorstwo plus kilka niezłych wykonów nie są w pełni satysfakcjonujące. Tradycyjnie, był potencjał, ale nie został wykorzystany. Chaos zdominował całość.
  • 3.3
    Trudno tę produkcję nazwać musicalem czy filmem muzycznym, bo ani postaci nie śpiewają zamiast mówić, ani nikt tu nie posługuje się piosenką, żeby cokolwiek skomentować.
  • 3.3
    Trzy pokolenia kobiet, trzy różne punkty widzenia, inne cele życiowe i rodzinna solidarność w biedzie, wszystko wyrażone piosenkami - szlagierami z lat 70. i 80.
  • 3.0
    Jeden z nielicznych polskich musicali, i jedyny po którego nie warto sięgać.
  • 3.0
    Są takie momenty w tym filmie, gdy czuć energię, o którą pewnie twórcom chodziło, gdy świetne zdjęcia i śpiewające aktorki budują coś ciekawego. Rzecz w tym, że słabe piosenki i brak jakiejkolwiek sensownej fabuły, dialogów, sensu powoduje, iż te wrażenie energii ulatuje i znika daleko za horyzontem.
  • 3.0
    Toporne i strasznie na siłę to wszystko.
  • 2.0
    Moda na hasztagi w rozkwicie. Polskie kom-romy też przeżywają renesans. Tylko że ani to romans, ani ten hasztag adekwatny jakiś. Z ogromną przykrością proponuję zmianę tytułu - na "#NieWszystkoGra".
  • ?
    Niestety poza Warszawą i muzyką nic już więcej w tym filmie nie gra. Fabułę z litości lepiej pominąć milczeniem. Piosenki są wpięte w scenariusz bez żadnego związku. Aktorzy poza kontrowersyjnym śpiewaniem i tańczeniem plączą się po ekranie zupełnie bez sensu.
  • ?
    Przy wszystkich swych słabościach film ogląda się jednak świetnie, ale głównie za sprawą jego musicalowej konstrukcji.
  • ?
    Jest jak ciotka, która tydzień temu zapisała się na fb i teraz pod twoimi wpisami wszędzie umieszcza komentarze, ciotczyne nauki ozdobione hasztagiem, żeby wszyscy widzieli, że ciotka jest na czasie.
  • ?
    Jako teledysk, #wszystkogra ogląda się bardzo przyjemnie.
  • ?
    Bardziej przypomnienie klasyki polskiej muzyki rozrywkowej w ładnym opakowaniu, niż prawdziwe, dobrze przemyślane kino.
  • ?
    Choć nie jest pozbawione wad - najbardziej rażą zgrzyty w scenariuszu, zwłaszcza pod koniec filmu, kiedy tytułowa gra robi się zbyt niejasna i zostawia wrażenie, że główny wątek nie został rozwiązany w sposób satysfakcjonujący - zostawia jednak widza z poczuciem, że mimo wielu kłód rzucanych nam pod nogi, dla ludzkiego gatunku jest jeszcze nadzieja.
  • ?
    Bardzo banalny, przewidywalny i płytki.
  • ?
    Wielka szkoda i wielki niedosyt.
  • ?
    Zamysł był dobry, nawet bardzo, tylko coś zwyczajnie nie zagrało. Przez 90 minut siedzimy przed ekranem zastanawiając się, co tak naprawdę się dzieje.
  • ?
    Trochę to zbyt abstrakcyjne, ale ostatecznie pozostaje w konwencji pół-żartem, pół-serio.
  • ?
    Może chwilami panuje tu zbyt duży chaos, można też narzekać na zbyt pospieszne zakończenie, ale mimo drobnych potknięć debiutująca w pełnometrażowej fabule fantastyczna reżyserka teatralna Agnieszka Glińska panuje nad materiałem.
  • ?
    Tak oto powstał film, o którym po kilku miesiącach nikt z oglądających nie będzie pamiętał.
  • ?
    Mniej niż przeciętne widowisko.
  • ?
    Agnieszce Glińskiej brakło trochę pomysłu na sam scenariusz i prowadzenie historii, więc seans będzie przyjemnością głównie dla tych, którzy zechcą przypomnieć sobie starsze przeboje.
  • ?
    Ma w sobie i lekkość, i ożywczą energię. To niecałe półtorej godziny po prostu fajnej zabawy, dzięki której uśmiech nie znika nam z twarzy.
  • ?
    Zbieranina różnych scen poprzeplatanych piosenkami i animacjami.
  • ?
    Musical, któremu energii dodają wykorzystane w nim wspaniałe polskie piosenki.