Teraz możesz założyć konto i korzystać z nowych funkcji serwisu.
Obserwuj

Shin Gojira 2016

  • Reżyser: Hideaki Anno, Shinji Higuchi
  • Scenariusz: Hideaki Anno
  • Ostatnia aktywność: 15 listopada 2017 (33 dni temu)
  • Premiera w Polsce: ?
  • Premiera na świecie: 25 lipca 2016 (511 dni temu)
NOWE! Teraz możesz spersonalizować wyniki filmów obserwując wybranych krytyków lub wybrane źródła.
6.7 10.0 0.0
  • Polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 67%
  • Liczba recenzji: 6 w tym 6 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 4
  • Liczba recenzji negatywnych: 2

Recenzje

  • 8.3
    Solidny dramat polityczny z imponująco wyglądającym monstrum i wartościowym, choć powtarzanym od sześciu dekad przesłaniem. Budżet na poziomie piętnastu milionów dolarów to drobne w porównaniu ze stu sześćdziesięcioma milionami, jakie miał do dyspozycji Edwards, a jednak to wersja studia Toho ma bez porównania więcej do zaoferowania.
  • 8.0
    Początkowo to bombardowanie widza nowymi informacjami może być nieco przytłaczające, ale kiedy już wczujemy się w specyficzny rytm filmu - rozwałka/nerwowe dyskusje/rozwałka/nerwowe dyskusje i tak w kółko - przestaje nam to przeszkadzać, a z drugiej strony- umożliwia upchnięcie w 100-minutowym filmie wielu scenariuszy rozprawienia się z bestią, odwołujących się do rozmaitych dramatycznych wydarzeń z dziejów Japonii.
  • 8.0
    Zaskoczył bardzo przyjemnie i nawet końcówka, w której nieco zaczęło siadać tempo, nie zdołała zatrzeć ogólnie pozytywnego wrażenia.
  • 8.0
    Bawiłem się świetnie i jestem jeszcze bardziej przekonany o tym, że to co japońskie, powinno zostać w Japonii.
  • 5.0
    W skrócie: na plus - nowa Godzilla, doskonałe efekty, po części muzyka oraz niepowtarzalny klimat oryginalnej Japońskiej Godzilli prosto od Toho. Na minus - niekończące się narady, wyłaniająca się czasami ze scenariusza nuda oraz niewykorzystany w 100% ekranowy potencjał potwora.
  • 3.0
    Miał być wielkim powrotem japońskiej serii. Filmem który z jednej strony odwoływał by się do korzeni Godzilli, a z drugiej ukazywał zupełnie nowe spojrzenie. Niestety zawodzi na całej linii.