Teraz możesz założyć konto i korzystać z nowych funkcji serwisu.
Obserwuj

Swobodne opadanie 2014

Siedem różnych historii mieszkańców jednego bloku, które łączą tysiące powiązań.
  • Reżyser: György Pálfi
  • Scenariusz: György Pálfi, Zsófia Ruttkay
  • Ostatnia aktywność: 5 grudnia 2017 (76 dni temu)
  • Premiera w Polsce: 8 stycznia 2016 (773 dni temu)
  • Premiera na świecie: 3 maja 2014 (1388 dni temu)
6.1 10.0 0.0
  • Polecany przez krytyków
  • Pozytywnych recenzji: 67%
  • Liczba recenzji: 16 w tym 9 z oceną
  • Liczba recenzji pozytywnych: 6
  • Liczba recenzji negatywnych: 3

Recenzje

  • 8.0
    Wszystkie siedem epizodów - jest ich tyle, ile pięter musi pokonać nieśmiertelna staruszka - scala absurdalny humor, społeczna krytyka i muzyka Amona Tobina.
  • 7.0
    Niekonwencjonalny, nietypowy, absurdalny, surrealistyczny.
  • 7.0
    Fantastyczna żonglerka hollywoodzkimi konwencjami gatunkowymi.
  • 6.0
    Jak już się wejdzie w ten klimat, zostaje się z całkiem miłą niespodzianką: wciąż istnieje kino surrealistyczne i wciąż można je robić po prostu dobrze, twórczo.
  • 6.0
    Dzieło oryginalnego twórcy, kreatywnie posługującego się różnymi wariacjami gatunku filmowego, do obejrzenia z zaciekawieniem i zapomnienia.
  • 6.0
    Absurd goni kolejny absurd, a twórcy bawią się nim i tworzą prężnie zrealizowane, momentami przekombinowane kino artystyczne, będące swego rodzaju satyrą, obrazującą uniwersalne społeczeństwo.
  • 5.0
    Taki poziom czarnego, absurdalnego humoru z Węgier nie spodoba się każdemu. Jest nieźle, ale szału nie ma.
  • 5.0
    Rzecz jest nierówna, niektóre pomysły są bardziej dziwaczne, niż oryginalne i choć film trwa krótko (80 minut) zdarzają się w nim dłużyzny.
  • 5.0
    Kolaż mniej lub bardziej spełnionych pomysłów autora, ostatecznie wypadający - mimo kilku zadowalających części - strasznie nijako.
  • ?
    Być może film Pálfiego byłby dużo lepszy, gdyby reżyser, podobnie jak mistrz kinowego surrealizmu Luis Buñuel w "Widmie wolności", zrezygnował z wieńczących każdą nowelkę point i w bardziej swobodny, kontestacyjny sposób potraktował filmową narrację. Mimo wymienionych niedostatków, "Swobodne opadanie" wciąż pozostaje jestem filmem, który ucieszy każdego wielbiciela surrealizmu i absurdu.
  • ?
    Zakamuflowany w niesamowity humor i spójną konstrukcję, dis na człowieka współczesnego, który kontroluje coraz nowsze technologie, ale coraz mniej samego siebie.
  • ?
    Działający na jaźń widza niczym mocna herbata z miętą. Proszę tylko uważać na dawkowanie!
  • ?
    Nakręcony jest ciekawie, kamera pracuje w sposób nieszablonowy, często stosując detaliczne zbliżenia. Zarzucić mu można małą czytelność.
  • ?
    Poszatkowany, choć wbrew pozorom spójny, pełny nawet nie tyle groteski i absurdu, co przede wszystkim hiperbolizacji, tego wyolbrzymienia, którego od lat uczy nas telewizja i inne media, a w pułapkę którego wpadamy, niejednokrotnie nie zdając sobie z tego sprawy.
  • ?
    Może nie doskonały, ale z pewnością godny zobaczenia pozostaje zresztą cały film.
  • ?
    Nie jest po prostu surrealistyczną wariacją na temat życia w pewnym bloku. To gra metaforami i terapeutyczne ucieleśnianie lęków, z którymi się borykamy.